Dentonet
PACJENT
E-mail
WYBIERZ KATEGORIĘ
Chirurgia
Choroby jamy ustnej
Estetyka
Pacjent w gabinecie
Poradnia
Profilaktyka

Lęk przed dentystą

0 Komentarze | Publikacja:
Poleć artykuł Drukuj artykuł Wielkość czcionki - +

Lęk przed dentystą

Problem lęku przed wizytą u dentysty jest przypadłością, z którą boryka się bardzo wiele osób. Często bierze się ze złych doświadczeń z pierwszych kontaktów w dzieciństwie.
 

 

 

Lekarstwo jest jedno. Trzeba zacząć od wyboru osoby, której zechce Pani powierzyć swoje zdrowie i zmierzyć się wspólnie z problemem.
 

 

 

Osoby, przed którą będzie Pani w stanie otworzyć swoje wnętrze, ze wszystkimi lękami i uprzedzeniami. Szczerze i otwarcie.
 

 

 

To jest warunek powodzenia akcji, bo tak trzeba nazwać to wielkie przedsięwzięcie, do którego – jak czuję – powoli Pani dojrzewa. Łatwo powiedzieć, ale jak tego dokonać? Spróbuję Pani podpowiedzieć.
 

 

 

Może to być np. lekarz, który od lat opiekuje się uzębieniem kogoś z Pani bliskich, których Pani darzy uczuciem, szacunkiem i ma do nich zaufanie. Jeżeli oni są zadowoleni z długoterminowej opieki stomatologicznej (podkreślam długoterminowej, ponieważ najlepszym weryfikatorem skuteczności leczenia stomatologicznego jest czas, przy założeniu, że przestrzegane są zalecenia lekarskie i terminy wyznaczonych kontroli), to może Pani śmiało spróbować zacząć przełamywać opory przy udziale tego lekarza.
 

 

 

Można również poprosić bliską osobę, aby zechciała z nami pójść do swojego lekarza, aby nas zaanonsowała i wprowadziła, a także – co bardzo ważne – aby na początku była naszym wsparciem i dawała poczucie bezpieczeństwa.
 

 

 

Trzeba oczywiście uprzedzić lekarza o swojej dentofobii i zacząć leczenie od drobnych zabiegów, np. wykonania profesjonalnej higieny jamy ustnej.
 

 

 

Stwierdzi Pani – najczęściej po kilku wizytach- że "diabeł nie taki straszny jak go malują", i można to leczenie wytrzymać. Nie mówię od razu polubić, ponieważ w Pani przypadku to może być trudne, ale wiele osób "oswaja” się i zaczyna zupełnie inaczej traktować wizytę w gabinecie dentystycznym.
 

 

 

Mamy różne środki znieczulające, sprzęt jest dużo sprawniejszy niż kiedyś i wiele zabiegów jest zdecydowanie mniej nieprzyjemnych niż było to w przeszłości – proszę również o tym pamiętać.
 

 

 

Jednego musi się Pani wystrzegać – nie wszyscy lekarze są nieudolni czy mają złe intencje i robią krzywdę lub wyłudzają łapówki.
 

To obraz świadomie kreowany w mediach, który ma negatywnie nastawić do nas społeczeństwo, przekonać o tym, że stan lekarski to w większości partacze i wyłudzacze pieniędzy, którzy z góry zakładają byle jakie leczenie. Pozwoliła się Pani wpędzić w taki właśnie ślepy zaułek.
 

 

 

Nie będę tutaj zgłębiał dużo bardziej złożonego problemu, ale mogę Panią zapewnić, że wśród zawodów medycznych jest zdecydowanie mniej "czarnych owiec" niż w wielu innych profesjach, z którymi styka się Pani na co dzień.
 

 

 

Powołanie, którym ogromna większość z nas kieruje się przy wyborze studiów i późniejszej pracy sprawia, że nasza wrażliwość i widzenie problemów ludzi chorych odbiega zdecydowanie od stereotypów, jakimi kierują się mało „czujący” naszą specyfikę obserwatorzy z zewnątrz.
 

 

 

Szkoda, że zdarzają się jednak odstępstwa od zasad, rzucające cień na całe środowisko, ale przecież lekarze to też ludzie, to część społeczeństwa, z całym bagażem różnorakich problemów, w którym trafiają się wszystkie typy charakterów ludzkich, z ich wadami i niedociągnięciami. Na szczęście wyrodki stanowią tylko znikomy ułamek promila.
 

 

 

Oczywiście, nie może Pani spodziewać się zbyt wiele po świadczeniach wykonywanych w ramach ubezpieczenia zdrowotnego, ponieważ poziom ich finansowania, a więc wynikający z tego zakres i jakość wykonania, najczęściej znacznie odbiegają od aktualnego poziomu wiedzy medycznej – przynajmniej w zakresie stomatologii.
 

 

 

W placówkach tzw. ubezpieczeniowych trudno znaleźć ciszę, spokój i czas potrzebny na przełamywanie wieloletnich oporów i lęków. Tam jest zgiełk, są kolejki potrzebujących, limity zabiegów i pośpiech – a często wiążący się z powyższymi – brak zrozumienia dla zwykłych ludzkich zachowań, dyktowanych często wyolbrzymionymi wyobraźnią obawami.
 

 

 

Warto więc początek "nowej drogi", którą musi Pani zacząć w swoim leczeniu, zacząć od wyciszonego gabinetu dentystycznego i cierpliwego lekarza, przy wsparciu bliskiej osoby.
 

 

 

Niestety, pełnopłatne leczenie stomatologiczne nie jest tanie, ale wysiłek pozbycia się fobii, związany jest z koniecznością poniesienia pewnych wyrzeczeń i różnorakich kompromisów. Może trzeba będzie z czegoś mniej ważnego w danym momencie zrezygnować na rzecz poprawienia kondycji swojego uzębienia.
 

 

 

Nie musi Pani zrobić wszystkiego od razu, można podzielić prace na etapy, ustalając z lekarzem właściwą kolejność poszczególnych zabiegów. Może Pani zdecydować się na okrojony jakościowo wariant leczenia tj. wybrać tańszy z założeniem, że może z czasem, uda się podwyższyć standard rekonstrukcji zachowawczej czy protetycznej.
 

Wszystko, może prawie wszystko, można uzgodnić i dopasować do swoich możliwości. Trzeba jednak od czegoś zacząć.
 

 

W moim przekonaniu nie musi Pani również szukać wyłącznie pomocy specjalistów – wypływa ono co prawda z dosyć lakonicznego opisu stanu uzębienia, ale myślę, że część potrzebnych Pani zabiegów wykona również sprawny lekarz stomatolog bez specjalizacji.
 

 

 

Jest takich lekarzy bardzo wielu, z ich pomocy zapewne korzysta od dawna również część Pani bliskich osób. Jeżeli on nie będzie w stanie czegoś zrobić, pokieruje Panią tam, gdzie będzie to zrobione właściwie.
 

 

 

I znowu musi Pani być przekonana o tym, że zaufany lekarz Pani bliskich współpracuje z osobami, do których sam ma zaufanie, i w których ręce może śmiało oddać swoich pacjentów. Zrobią tam co trzeba i wrócą, do "swojego doktora". Stara i jakże prosta zasada.
 

 

Od zarania dziejów praktyka lekarska opierała się na wzajemnym zaufaniu leczonego i leczącego. Leczącego całe pokolenia i rody, z dziada pradziada. Obecne czasy wprowadziły w ten utarty zwyczaj wiele zamieszania i niepewności, także i niewiedzy.


 

 

Coraz bardziej nienormalne przepisy i reguły wkradające się w nasze życie, brak przestrzegania najprostszych zasad przyzwoitości i bezwzględna pogoń za zyskiem, działania bez skrupułów wpędzają nas w coraz większe ciemne zaułki życia.
 

 

 

Wybieranie lekarza – tak modne dzisiaj w pewnych kręgach – na podstawie głośniejszej, bardziej widocznej reklamy, oferującego zniżki, bonifikaty

i np. "-drugie, – trzecie wypełnienia za darmo"- tylko po to, aby chociaż raz do niego trafić, jest pomyleniem pojęć.
 

 

 

Taki pacjent nie szuka "swojego lekarza", on chce jedynie szybko i tanio … siebie samego oszukać i tworzy złudzenie, że dba o zdrowie, o zęby. Straci wiele z nich szybciej, niż może się tego spodziewać.
 

 

Tanio, szybko, a więc … byle jak.
 

 

 

Zmieniający się ciągle nowi, najczęściej niedoświadczeni lekarze, spieszący się między hamburgerem a zakupami pacjenci. To generalny sposób działania, jakim kierują się w większości szumnie nazywane "centra" i "kliniki".
 

 

 

Nieważne co zrobione, nieważne jak, byle był duży ruch. Dzisiaj i teraz. Jak to w hipermarkecie czy innym, koniecznie bardzo uczęszczanym miejscu. Drugi raz nie musisz już przyjść, znajdą się inni.
 

 

 

Dobry lekarz postępuje tak, aby jego pacjenci byli zadowoleni i zdrowi przez długie lata. Chce i zależy mu na tym, aby zapewnić im właściwą opiekę, buduje stabilną praktykę, z oddanymi, stałymi i pewnymi pomocy o każdej porze pacjentami, którzy przyprowadzą do niego dzieci, wnuki, swoich przyjaciół, rodziców i dziadków.
 

 

 

Właśnie przyprowadzą, polecą, pomogą na początek zaufać. Taką praktykę buduje się powoli, przez lata, ale ona też trwa potem latami i jest ostoją bezpieczeństwa tych, którzy zdecydowali się tam kiedyś, nieprzypadkowo zawitać.
 

 

 

Musi więc Pani zawierzyć ludziom, szczególnie zaś takim lekarzom, którzy istnieją po to by nieść Pani i innym pomoc w ich problemach zdrowotnych.
 

 

 

Przerażenie, które Pani w sobie, może nawet niezbyt świadomie pielęgnuje – takie odnoszę wrażenie – nie pozwala wykonać racjonalnego ruchu w kierunku zmiany trwającego od lat pata.
 

 

 

Zębów i kości będzie coraz mniej i będą słabsze, stan zdrowia może się pogarszać z powodu tworzącej się coraz większej liczby zębopochodnych ognisk chorobowych, powstających nieraz w odległych od zębów i jamy ustnej miejscach. Na co więc Pani jeszcze czeka?!
 

 

 

Nie mam wątpliwości, że trafi Pani na właściwą osobę, która pomoże przełamać strach i wyleczyć jamę ustną. Trzeba tylko chcieć problem ruszyć z miejsca. Dalej potoczy się …..prawie sam, no, może przy niewielkiej Pani i innych osób pomocy :-).
 

 

 

Proszę więc zacząć poszukiwania i wykrzesać w sobie na początek trochę zaufania i wiary w ludzi, oraz mocno postanowić zmianę nastawienia do lekarzy.
 

 

 

Życzę szczerze powodzenia i pomyślności w walce – głównie z samą sobą. Proszę pochwalić się i dać znać, kiedy Pani przełamie tkwiącą w sobie " ścianę lęku".

 

 

 

Lek.stom. Wojciech Grabe


 


POWIĄZANE ARTYKUŁY

Anglia: przed świętami drożej w gabinetach NHS Lekarz

Niemiłą niespodziankę pacjentom angielskim tuż przed zbliżającymi się świętami Bożego Narodzenia przygotowują gabinety Narodowej Służby Zdrowia (NHS). Opłaty za leczenie w praktykach stomatologicznych działających na terenie Anglii mają wzrosnąć śred...

koronawirus - Dentonet.pl
"Zakaźność wirusa największa przed wystąpieniem objawów" Lekarz

U zakażonej osoby największa gęstość koronawirusa SARS-CoV-2 występuje jeszcze przed pojawieniem się pierwszych objawów, dlatego właśnie wtedy takie osoby są najbardziej zakaźne – ostrzega prezes Polskiego Towarzystwa Epidemiologów i Lekarzy Chorób Z...

atak hakerski - Dentonet.pl
FBI: jak uchronić stronę kliniki przed kradzieżą? Lekarz

Federalne Biuro Śledcze (FBI), Agencja ds. Cyberbezpieczeństwa i Infrastruktury (CISA) oraz Departament Zdrowia i Opieki Społecznej Stanów Zjednoczonych dysponują informacjami o wciąż rosnącym, bezpośrednim zagrożeniu cyberprzestępczością, których ce...

ROZWIŃ WIĘCEJ
higiena rąk - Dentonet.pl
Higiena rąk to podstawa ochrony przed koronawirusem Asysta

SARS-CoV-2 może się znaleźć na plecaku, ubraniach czy wózkach sklepowych, ale samo dotknięcie takiego przedmiotu nie oznacza zakażenia. Wirus musiałby się dostać na błony śluzowe, dlatego dezynfekcja rąk to podstawa – powiedział PAP dr hab. Piotr Rzy...

maseczki - Dentonet.pl
Maseczki skutecznie chronią przed koronawirusem Asysta

Japońscy naukowcy przeprowadzili badanie, z którego wynika, że maseczki zmniejszają zarówno rozprzestrzenianie koronawirusa przez osoby chore, jak i jego wchłanianie przez osoby zdrowe – informuje PAP. Do badań posłużyły naukowcom manekiny, które us...

Dodaj komentarz (0 komentarzy)

Każdy komentarz zostanie poddany moderacji

Od (imię)
Do (e-mail)
Temat
Treść
255

Wiadomość e-mail została pomyślnie przesłana na adres