Dentonet
LEKARZ
E-mail
WYBIERZ KATEGORIĘ
Aktualności
Prawo i finanse
Praca w gabinecie
Student
Edukacja i technologie
Medycyna

Dentyści ostrzegają przed nakładkami z Internetu

Publikacja:
Dentyści ostrzegają przed nakładkami z Internetu

Dentyści ostrzegają przed nakładkami z Internetu

BBC News podaje, że coraz większy popyt na uśmiechy rodem z Instagrama sprawił, że wiele osób zmaga się obecnie z poważnymi uszkodzeniami zębów i tkanek przyzębia wskutek użytkowania zamówionych online przezroczystych aparatów ortodontycznych lub alignerów.

Smile Direct Club (SDC) – największa firma sprzedająca clear alignery przez Internet – informuje, że dzięki jej wyrobom można mieć proste zęby szybciej i taniej niż w przypadku tradycyjnych aparatów ortodontycznych. SDC deklaruje, że jej alignery okazały się skuteczne u większości pacjentów. Jednak wielu stomatologów, w tym oczywiście ortodontów, uważa, iż klienci tzw. „zdalnej stomatologii” nie są świadomi szkód, jakie może spowodować użytkowanie nakładek kupionych online, jeżeli nie zostaną one dopasowane przez lekarza dentystę. Przykładów na to nie brakuje…

Chcąc uzyskać piękny uśmiech i równe zęby, mieszkaniec Glasgow o imieniu Jamie, trafił do gabinetu dentystycznego, w którym łączny koszt leczenia oszacowano na 4000–6000 funtów szterlingów. Szukając tańszej alternatywy, Jamie znalazł ofertę Smile Direct Club – amerykańska firma zajmująca się leczeniem ortodontycznym na odległość oferowała przezroczyste alignery za około 1800 funtów… bez konieczności osobistej wizyty u dentysty.

Jak przekonuje Smile Direct Club, do tej pory firma przeprowadziła skuteczne leczenie u ponad 1,8 mln osób, przy czym pacjenci w przeważającej większości mieli „doskonałe doświadczenia”.

Ruszające się zęby po leczeniu nakładkami SDC

Tyle slogany reklamowe, ale wspominany Jamie deklaruje, że absolutnie nie zdecydowałby się ponownie na ten krok: – Nie mogę nadgryźć jabłka, ponieważ nie mam pewności, czy moje przednie zęby są na to wystarczająco silne. Przed rozpoczęciem leczenia do mieszkańca Glasgow wysłano zestaw do samodzielnego wykonania wycisków. Natomiast skanowanie wewnątrzustne 3D w gabinecie Smile Direct Club nie było dostępne z powodu trwającego wówczas w Wielkiej Brytanii lockdownu.

W ciągu paru tygodni mężczyzna otrzymał alignery na kolejne sześć miesięcy terapii wraz z podaniem na opakowaniu nazwiska dentysty nadzorującego jego leczenie. Jednak po upływie półrocza w serwisie Reddit Jamie zamieścił następujący wpis: – Jeden z moich zębów przednich zaczął się chwiać, mam też wrażenie, że alignery starły część szkliwa i spowodowały, że dziąsła się cofnęły, co prowadzi do ich agonii.

W tradycyjnej stomatologii aparaty ortodontyczne i clear alignery są indywidualnie dopasowywane – po osobistej konsultacji – przez dentystę czy ortodontę bądź terapeutę ortodontycznego. Podczas prowadzonego leczenia stomatolog bierze pod uwagę m.in. zdrowie twardych i miękkich tkanek jamy ustnej, zębów i dziąseł oraz to, czy korzenie zębów będą w stanie utrzymać obciążenie związane z planowanym przemieszczeniem w kości. Kluczową rolę w tym procesie odgrywają obrazy radiologiczne. Natomiast po rozpoczęciu użytkowania aparatu ortodontycznego regularne wizyty pozwalają dentystom monitorować, jak przebiega przemieszczanie zębów, a także wykrywać i rozwiązywać pojawiające się problemy.

Na stronie internetowej Smile Direct Club podano, że użytkownicy będą mieli „regularne wirtualne wizyty kontrolne” u zarejestrowanego w Wielkiej Brytanii stomatologa – „zdalne od początku do końca”. Ale jak mówi Jamie, ani razu nie miał e-wizyty u dentysty nadzorującego jego terapię. Nie poinformowano go też, że w przypadku pojawiających się problemów powinien udać się do gabinetu stomatologicznego.

Ostatecznie biuro obsługi klienta Smile Direct Club skontaktowało Jamiego za pośrednictwem czatu z „ekspertem stomatologicznym”, ten zaś powiedział, że problemy z jakimi zmaga się pacjent są „normalne i ustąpią”. Podczas rozmowy z „ekspertem” (nie jest jasne, jakie kwalifikacje są wymagane, by pełnić tę rolę) Jamie został zachęcony do dalszego użytkowania alignerów SDC.

Czy SDC „burzy mury zbudowane w stomatologii”?

Smile Direct Club mówi o sobie, że jest firmą, która „burzy mury zbudowane przez branżę stomatologiczną”. Zauważa, że wielu dentystów ogólnych i ortodontów oferuje leczenie z użyciem systemu Invisalign – popularnej marki przezroczystych nakładek, które stanowią konkurencję dla produktów SDC.

Co więcej, w serwisie YouTube dostępne są filmy prezentujące pozytywne opinie użytkowników alignerów SDC, którzy twierdzą, że odstraszył ich dłuższy czas i wyższy koszt leczenia Invisalign. Pewien klient, który użył nakładek Smile Direct Club do korekty niewielkiego stłoczenia zębów, przekonuje, że „leczenie zadziałało naprawdę dobrze, poprawiło jego wygląd i samoocenę”.

Negatywne opinie o leczeniu oferowanym przez SDC

Ale Jamie w swojej negatywnej opinii o leczeniu oferowanym przez SDC nie jest odosobniony. W mediach społecznościowych negatywnymi doświadczeniami podzieliły się setki użytkowników nakładek Smile Direct Club z całego świata, a liczeni w dziesiątki pacjenci i dentyści, z którymi rozmawiali dziennikarze BBC, wyszczególnili pojawiające się problemy – od źle dopasowanych alignerów, po trwałe uszkodzenia nerwów i utratę zębów.

Dr Victoria Sampson, stomatolog z kliniki 38 Devonshire Street w Londynie powiedziała, że pacjenci mogą nie doceniać siły, jaką alignery wywierają na zęby. Ponadto jeżeli podczas wstępnego badania pominięte zostaną ogniska próchnicy lub choroba dziąseł, chorzy ryzykują utratę zębów. Dr Sampson wspomniała o leczonej przez siebie pacjentce, która straciła przedni ząb po użyciu alignerów SDC, ponieważ przesunęły one zęby zbyt szybko, jednocześnie doprowadzając do przekrzywienia zgryzu. Korzenie zębów kobiety były za krótkie, aby wytrzymać siłę nacisku alignerów, co potwierdziły wykonane zdjęciu RTG.

Co na to towarzystwa stomatologiczne?

Zdaniem stowarzyszeń reprezentujących brytyjskich lekarzy dentystów trójwymiarowe skany i formy do samodzielnego przygotowania modeli zębów przez pacjenta, które stosuje się w „zdalnej” ortodoncji, to za mało, by zaakceptować tak prowadzone leczenie nakładkowe.

– Chcesz stworzyć piękny uśmiech, ale chcesz również stworzyć zdrowy uśmiech. Wyniki mogą być katastrofalne, jeżeli zęby nie są prawidłowo monitorowane – powiedziała dr Anjli Patel z Brytyjskiego Towarzystwa Ortodontycznego (British Orthodontic Society; BOS).

Z kolei dr Eddie Crouch, prezydent Brytyjskiego Towarzystwa Stomatologicznego (British Dental Association; BDA) jest zaniepokojony tym, że klientów firmy Smile Direct Club pozostawia się samych z decyzją, czy kontynuować leczenie przy braku odpowiednich informacji.

Dziennikarze BBC pokazali dr. Crouchowi trzy plany SDC – przedstawiane klientom tej marki trójwymiarowe obrazy, które odwzorowują przemieszczanie zębów podczas leczenia. Eddie Crouch powiedział, że na dwóch z nich widoczne są oznaki choroby dziąseł, co oznacza, że użycie alignerów może „poluzować” zęby, prowadząc do ich utraty. Jeżeli zaś w życie wprowadzony zostanie trzeci z przedstawionych planów SDC, może on – zdaniem eksperta – doprowadzić do zaburzenia zgryzu.

Smile Direct Club twierdzi, że jest to „odpowiedzialnością użytkownika, by skontaktować się z dentystą” i w pełni uzyskać zdrowie zębów i dziąseł po 6 miesiącach od rozpoczęcia terapii. Wymienione są również potencjalne zagrożenia dla pacjentów, takie jak uszkodzenie nerwów, choroby dziąseł oraz – w rezultacie – utrata zębów. Pacjenci nie muszą jednak przedstawiać dowodu, że konsultowali się ze stomatologiem SDC, a w świetle podpisywanych umów sami są w pełni odpowiedzialni za ewentualne szkody.

Smile Direct Club twierdzi, że współpracujący z tą firmą dentyści i ortodonci działają odpowiedzialnie i są rozliczani z leczenia, jakie prowadzą u pacjentów. SDC przekonuje przy tym, że nie ma klinicznych dowodów na to, że wizyta w gabinecie jest konieczna, by zapewnić taki sam poziom opieki.

Jednak, jak mówi dr Anjli Patel, klienci SDC oczekujący takiego samego poziomu opieki jak ci, którzy są leczeni przy użyciu tradycyjnego aparatu ortodontycznego, nie są w pełni poinformowani, co kupują. Niewielu lekarzy ortodontów byłoby w stanie przeprowadzić ocenę „zdalnego leczenia”, którego nie da się w pełni nadzorować: – Nie masz kontroli nad tym, co będzie się działo dalej – skomentowała dr Patel.

Umowy o zachowaniu poufności wymagane przez SDC

Niektórzy poszkodowani klienci Smile Direct Club, z którymi rozmawiali dziennikarze BBC, zostali poproszeni o podpisanie umów o nieujawnianiu informacji – było to warunkiem otrzymania pełnego lub częściowego zwrotu kosztów. Jak podaje SDC, od pacjentów wymaga się podpisania klauzuli poufności, gdy ubiegają się o zwrot kosztów poza refundacją, co jest standardową praktyką w branży stomatologicznej.

Generalna Rada Stomatologiczna (General Dental Council; GDC), odpowiedzialna za regulację pracy dentystów w Wielkiej Brytanii twierdzi, że nie można niczym skutecznie zastąpić osobistego badania pacjenta, które powinno być przeprowadzone w gabinecie przed rozpoczęciem leczenia. GDC wzywa potencjalnych pacjentów do zapoznania się z jej wytycznymi. Jednak dr Crouch z BDA uważa, że takie wytyczne są niewystarczające w porównaniu z „zasadami i regulacjami mającymi na celu ochronę pacjentów”. Z kolei brytyjska organizacja nadzorująca poziom opieki zdrowotnej, Care Quality Commission (CQC) ogłosiła latem ubiegłego roku, że każda firma świadcząca zdalne usługi ortodontyczne na Wyspach będzie musiała się w niej zarejestrować.

Prawie dwa lata od otrzymania pierwszego planu leczenia Jamie z Glasgow przestał użytkować alignery Smile Direct Club. Mężczyzna dał się namówić na wykonanie nowego skanu 3D w celu uzyskania lepiej dopasowanych nowych alignerów, ale jak mówi, …nie wyszło mu to na dobre. Po miesiącach negocjacji Jamie otrzymał pełny zwrot kosztów, ale wymagano od niego podpisania umowy, która zabrania mu „tworzenia negatywnego wrażenia na temat reputacji biznesowej Smile Direct Club”.

Czy coraz popularniejsze metody leczenia ortodontycznego przy użyciu nakładek albo aparatów językowych mogą stać się konkurencją dla ortodoncji tradycyjnej czy będą rozwijać się niezależnie? – Dobór aparatu to nie kwestia tego, czy jest lepszy, nowszy, mniej czy bardziej estetyczny. To kwestia tego, czy dany lekarz dobrze pracuje daną metodą – mówi dr n. med. Anna Wasiewicz, ortodonta. – Zarówno aparaty tradycyjne, i jak nakładki, to tylko narzędzie służące do przemieszczania zębów. I to ortodonta decyduje o tym, jakie narzędzie wybierze, biorąc pod uwagę pacjenta, jego stan kliniczny, zaangażowanie w leczenie, jego dyscyplinę i możliwości finansowe – dodaje lek. dent. Anna Widmańska-Grzywaczewska. Razem z lek. dent. Moniką Walerzak specjalistki ortodoncji rozmawiają o rozwijających się metodach leczenia ortodontycznego. Zapraszamy do obejrzenia materiału filmowego, który został zarejestrowany podczas Mazowieckich Spotkań Stomatologicznych.

T.H.

źródło: https://www.bbc.com/news/uk-58038752


POWIĄZANE ARTYKUŁY

stres
WHO i ILO ostrzegają: nadgodziny to nic zdrowego Lekarz

W ciągu ostatnich kilkunastu lat na świecie znacząco wzrosła liczba przedwczesnych zgonów z powodu choroby wieńcowej oraz udaru mózgu powiązanych ze zbyt długimi godzinami pracy – alarmują eksperci z Międzynarodowej Organizacji Pracy (ILO) oraz Świat...

Invisalign kursy ORTO GO
Leczenie nakładkami Invisalign - nie tylko dla ortodontów! Lekarz

Leczenie nakładkami Invisalign to coraz popularniejsza metoda terapii wad zgryzu, dająca rezultaty porównywalne do tradycyjnych aparatów, ale o wiele bardziej komfortowa dla pacjentów. Co ważne, leczenie nakładkami Invisalign prowadzić mogą nie tylko...

Invisalign videonews Kolber
Leczę nakładkami, ponieważ… [VIDEO] Lekarz

– W 2019 r. leczenie nakładkowe nie było tak popularne jak teraz. Pewnego dnia podczas dyżuru trafił do mnie pacjent z zewnątrz, z awarią aparatu. Spodziewałam się aparatu stałego, jednak w jamie ustnej nie zobaczyłam zamków ortodontycznych, a dwie p...

ROZWIŃ WIĘCEJ
zeby1
Dentyści ostrzegają: "zdrowy" napój z TikToka uszkodzi szkliwo Asysta

Trendsetterzy z platformy TikTok nie ustają w wysiłkach, aby podnieść oglądalność swoich postów, a zarazem znaleźć kolejnych followersów gotowych wypróbować polecane przez nich produkty lub praktyki. Po „poprawianiu” linii zębów przy użyciu pilniczka...

piercing
Piercing języka i warg – lekarze dentyści ostrzegają Lekarz

Popularne od lat przekłuwanie języka i warg może powodować m.in. krwawienie dziąseł i skutkować ubytkami w zębach, dlatego lekarze dentyści powinni zachęcać swoich pacjentów do pozbycia się tego typu ozdób. Dzięki temu łatwiej będzie chronić zęby i d...

ekstrakcja osemki
Lęk przed usunięciem ósemki – jak go ograniczyć? Lekarz

Jak wynika z badania opublikowanego w „Journal of Oral and Maxillofacial Surgery”, przekazanie pacjentowi informacji o tym, czego powinien spodziewać się w trakcie ekstrakcji trzeciego zęba trzonowego, może zmniejszyć jego obawy przed zabiegiem, jak ...

stomatologia COVID
Lekarze dentyści skutecznie bronili się przed COVID-19 Lekarz

Lekarze stomatolodzy i inni pracownicy kliniczni gabinetów dentystycznych uniknęli zwiększonego ryzyka zakażenia chorobą COVID-19 podczas pandemii. Tak wynika z najnowszych badań przeprowadzonych na Uniwersytecie Harvarda, których wyniki zostały opub...

prochnica Internet
Scientific Reports: próchnica w parze z uzależnieniem od Internetu Lekarz

Chociaż uzależnienie od Internetu to coraz powszechniejszy problem osób z niemal każdej grupy wiekowej, najczęściej dotyczy młodzieży, a nawet dzieci. Poza wszelkimi innymi negatywnymi skutkami zdrowotnymi, psychologicznymi czy społecznymi, uzależnie...

COVID3
Eksperci ostrzegają: odległe skutki COVID-19 nawet po 2-3 latach Lekarz

COVID-19 może powodować odlegle skutki po zakończeniu ostrej fazy choroby. Niektórzy pacjenci nawet po 2-3 latach nie dochodzą do pełnego zdrowia po COVID-19 – twierdzi prof. Krzysztof Tomasiewicz. Prof. Krzysztof Tomasiewicz – kierownik Katedry i K...

rak watroby
Eksperci ostrzegają: czeka nas epidemia raka wątroby Lekarz

Czeka nas epidemia zachorowań na marskość wątroby i raka wątrobowokomórkowego. Ma to związek z zakażeniami wirusem zapalenia wątroby typu C – alarmują eksperci. Z szacunków wynika, że w Polsce 140 tys. osób jest zakażonych HCV, ale większość z nich o...