Dentonet
LEKARZ
E-mail
WYBIERZ KATEGORIĘ
Marketing
Podatki
Prawo
Strefa relaksu
Technologie
Wiedza

„Zawsze są pacjenci, którzy nie mogą czekać” [WYWIAD]

0 Komentarze | Publikacja:
Poleć artykuł Drukuj artykuł Wielkość czcionki - +
„Zawsze są pacjenci, którzy nie mogą czekać” [WYWIAD]

„Zawsze są pacjenci, którzy nie mogą czekać” [WYWIAD]

O prowadzeniu praktyki stomatologicznej w pierwszych dniach epidemii SARS-CoV-2 z dr. n. med. Tomaszem Marią Kerczem rozmawia Tomasz Hankiewicz.

Panie Doktorze, trawestując tytuł powieści Gabriela G. Marqueza, jak wygląda stomatologia w czasach zarazy?

Dr n. med. Tomasz Maria Kercz: Wygląda zupełnie inaczej niż dotychczas, choć wolałbym nie używać terminu „zaraza”. Mamy to szczęście, że żyjemy w takich czasach, kiedy jednostki ochrony zdrowia i inne podmioty, przynajmniej w naszej części świata, sprawiają, że pacjent nie jest bezbronny i pozostawiony sam sobie, jak podczas epidemii, które przez setki lat z dużą regularnością przetaczały się przez Europę.

Chyba znacznie trudniej teraz dostać się do dentysty?

– Sytuacja jest dynamiczna i nie mam żadnych danych statystycznych na ten temat. Ale z tego, co wiem, pewna liczba gabinetów zdecydowała się na zaprzestanie działalności leczniczej. Dentyści pozostali w domach, zresztą zgodnie z sugestiami inspekcji sanitarno-epidemiologicznych. Mamy w Polsce coraz więcej klinik, które specjalizują się w zabiegach stomatologii estetycznej, wykonywanych planowo, w terminach ustalanych z dużym wyprzedzeniem. W przypadku takich gabinetów nie ma konieczności pracy w sytuacji, z jaką mierzymy się obecnie. Niemniej zdecydowana większość praktyk dentystycznych przyjmuje tzw. pacjentów bólowych – część z nich także teraz.

Pan, po konsultacji z osobami pracującymi w Pana klinikach, podjął niełatwą decyzję, że gabinety będą działały.

– Nie do końca tak jest, bo moje kliniki de facto nie działają, jedynie w trybie nadzwyczajnym przyjmują pacjentów bólowych. Jesteśmy do dyspozycji pacjentów kilka godzin dziennie. W moim zespole udało mi się znaleźć wspaniałych, odważnych i odpowiedzialnych lekarzy oraz asystentki, którzy to na moje pytanie o pracę w tym trudnym czasie powiedzieli: „tak, wchodzę w to”. Jesteśmy jednostką ochrony zdrowia i nigdy nie jest tak, że przestajemy być potrzebni. Przykładowo, gdybyśmy produkowali samochody albo sprzedawali buty, nasza działalność nie byłaby dzisiaj niezbędna – klient z powodzeniem mógłby odłożyć zakup w czasie. Ale zawsze są pacjenci, którzy nie mogą czekać. W aktualnych warunkach epidemiologicznych nie ma konieczności przyjmowania osoby, której głównym celem jest poprawienie estetyki uśmiechu. Ale co wtedy, gdy u pacjenta pojawiają się silne dolegliwości bólowe, które nie pozwalają mu spać i normalnie funkcjonować? Co z pacjentem, u którego narasta obrzęk, stan zapalny? Taka osoba po prostu nie może czekać!

Czasy są inne, więc i funkcjonowanie samych praktyk – tych przyjmujących pacjentów bólowych – również musiało się zmienić.

– Zmieniło się i to diametralnie. Niestety obecnie, w pierwszych dniach po dotarciu koronawirusa do Polski, nie mamy stosownych rozporządzeń ani szczegółowych wytycznych, na czym te zmiany powinny polegać. Niemniej każdy właściciel czy kierownik praktyki, która nie zaprzestała działalności w obecnym czasie, wprowadza w swoim podmiocie leczniczym nowe regulacje. Stawką jest przecież zdrowie pacjentów, jak i personelu medycznego.

Pewnie najłatwiej odnieść się Panu do zmian wprowadzonych w placówkach, którymi Pan zarządza.

– Już w niedzielę 15 marca (gdy funkcjonowanie naszego kraju nie było poddane tak wielu ograniczeniom jak obecnie), po konsultacji z zespołem, wprowadziłem tymczasowy regulamin przyjmowania pacjentów, z nowym harmonogramem pracy na zasadzie dyżurów. Przede wszystkim gorąco apelujemy, by zgłaszać się tylko w uzasadnionych sytuacjach, takich jak wspomniany przeze mnie wcześniej stan zapalny lub bardzo intensywny ból. Nie przyjmujemy pacjentów, którzy korzystając z wolnego czasu chcieliby, przykładowo, poddać się piaskowaniu zębów. W naszych klinikach mamy od 1988 roku karty ponad 70 000 pacjentów i w tak dużej grupie znajdą się osoby, których stan nie pozwala na przełożenie wizyty u stomatologa. Nie znaczy to oczywiście, że przyjmujemy wyłącznie naszych dotychczasowych pacjentów – nowym pacjentom, w uzasadnionych przypadkach, również udzielamy pomocy.

Skoro kliniki nie działają tak, jak na co dzień, pewnie nie można przyjść do gabinetu wprost z ulicy?

– I tak, i nie, pacjent musi wcześniej skontaktować się z kliniką telefonicznie. Rozmowa przez telefon przeprowadzana jest również przy drzwiach kliniki i po wstępnej ocenie problemu lekarz decyduje o dalszym toku postępowania. O ile wizyta jest niezbędna, pacjent przyjmowany jest tego samego dnia. Nie działa poczekalnia, dlatego po wejściu do kliniki pacjent jest kierowany bezpośrednio do gabinetu. Wydzielone są specjalne strefy komunikacyjne i poruszanie się po klinice jest tak zorganizowanie, by znajdujące się tam osoby nie mogły się spotkać.

Zdarzają się, niestety, przypadki nieprzestrzegania nałożonej kwarantanny. W jaki sposób w Pana klinikach weryfikowany jest stan zdrowia pacjentów w tym zakresie?

– Warunkiem przyjęcia jest złożenie oświadczenia o niewystępowaniu u pacjenta zakażenia wirusem SARS-CoV-2, nieprzebywaniu przez pacjenta na kwarantannie w związku z możliwością wystąpienia infekcji oraz braku objawów, które mogą sugerować zakażenie pacjenta koronawirusem. Mimo takiej deklaracji, w przypadku jakichkolwiek wątpliwości co do stanu zdrowia, lekarz ma prawo odmówić przyjęcia pacjenta i skierować go do innej placówki medycznej. Przed rozpoczęciem wizyty u każdego pacjenta mierzymy również temperaturę ciała (metodą bezdotykową).

Pracujecie w trybie nadzwyczajnym, dyżurowym już od 5 dni. Ilu pacjentów zgłasza się i z jakimi problemami najczęściej?

– Na szczęście do gabinetu wchodzi dosłownie 4–5 osób dziennie w czasie jednego dyżuru – to naprawdę niewiele i… bardzo dobrze. Nasza poczekalnia „pod chmurką” (krzesła ustawione pod drzwiami kliniki) pozostaje pusta. Co ważne, mamy wystarczająco dużo czasu, aby się przebrać, zdezynfekować cały gabinet i przygotować się na następnego pacjenta. Zgłaszających się jest jednak kilkakrotnie więcej: dwa numery telefonu dzwonią praktycznie bez przerwy. Ale tak, jak zostało to określone w regulaminie, telefoniczna weryfikacja i wstępny wywiad chorobowy eliminują interwencje, które nie są niezbędne.

Jak pacjenci reagują na obecny, niestandardowy sposób funkcjonowania kliniki?

– Moim zdaniem ten sposób dyżurowania sprawdza się bardzo dobrze. Pacjent nie jest pozostawiony sam sobie – to dziwne, ale już sama rozmowa z asystą lub lekarzem przez drzwi działa na niego uspokajająco. Pacjenci rozumieją nadzwyczajność sytuacji dla niech samych, jak i dla zespołu medycznego: są zdyscyplinowani, stosują się do poleceń personelu. Jak na razie nie mieliśmy żadnych przykrych incydentów.

Czy istnieje prawdopodobieństwo, że Pana kliniki będą jednak musiały przerwać działalność leczniczą?

– Bardzo bym tego nie chciał, ale również nie mogę wykluczyć. Wszystko zależy od rozwoju kryzysowej sytuacji epidemiologicznej oraz od możliwości materiałowych. Gdyby wyczerpały się zapasy środków do ochrony (maseczki, środki do dezynfekcji, materiały jednorazowego użytku itp.), nie mógłbym już zapewnić bezpieczeństwa ani pacjentom, ani personelowi kliniki. Miejmy nadzieję, że nie ziści się czarny scenariusz tego kryzysu.

Dziękuję za rozmowę!

 


POWIĄZANE ARTYKUŁY

finansowanie świadczeń NFZ - Dentonet.pl
Zgłoś swój czynny gabinet! Lekarz

Polskie Towarzystwo Stomatologiczne – działając w porozumieniu z autorami mapy czynnych gabinetów stomatologicznych – udostępniło dentystom formularz, poprzez który mogą oni dołączyć swoją placówkę do listy. Przypomnijmy – zgodnie z rekomendacjami z...

Czy wrócimy do świata sprzed epidemii? [WEBINAR] Lekarz

Takie pytania i przygnębiający nastrój niepewności są dziś powszechne wśród lekarzy dentystów. Zamknięte gabinety lub ich działalność ograniczona do minimum to oczywiste straty finansowe. Najgorsza jest chyba niepewność - bo nikt odpowiedzialny dziś ...

Dentonet - co zrobić gdy ząb po borowaniu boli
Gdzie do dentysty w czasie epidemii koronawirusa? Pacjent

Wielu pacjentów zastanawia się, gdzie w czasie epidemii koronawirusa można otrzymać pomoc stomatologiczną. Dzięki mapie przygotowanej przez lekarza dentystę Olgę Sowińską oraz technika dentystycznego Rafała Szymelfejnika każdy pacjent będzie mógł szy...

ROZWIŃ WIĘCEJ
"Spokojnie. To tylko koronawirus". Webinar z psychologiem Lekarz

- Ludzie, którzy z nami pracują, należą do naszej drużyny. Takie spojrzenie na zespół niesie dwie korzyści. Pierwszą z nich jest uwypuklenie, że nasza – jako właścicieli biznesu – sytuacja dotyczy nas wszystkich. Zaprasza ludzi do wspólnego szukania ...

pomoc NHS - Dentonet.pl
Terapeuci NHS niosą pomoc psychologiczną brytyjskim dentystom Lekarz

Sytuacja, z jaką mamy obecnie do czynienia jest bezprecedensowa. W ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat w Polsce i w innych państwach Zachodu nie doszło do tymczasowego wygaszenia działalności niemal całych branż. Nawet najbardziej doświadczeni Denton...

Platforma stomatologiczna DENTFLIX rusza już wkrótce! Lekarz

Odwołanie marcowego terminu Krakdentu z powodu wirusa SARS-CoV-2 pokrzyżowało plany setkom firm i zawiodło nadzieje tysięcy osób związanych zawodowo ze stomatologią. Również dla nas było to wielkim zmartwieniem, ponieważ właśnie w Krakowie miała odby...

Dodaj komentarz (0 komentarzy)

Musisz być zalogowany aby komentować | Zaloguj się lub zarejestruj. | Każdy komentarz zostanie poddany moderacji

Od (imię)
Do (e-mail)
Temat
Treść
255

Wiadomość e-mail została pomyślnie przesłana na adres