Dentonet
PACJENT
E-mail
WYBIERZ KATEGORIĘ
Chirurgia
Choroby jamy ustnej
Estetyka
Pacjent w gabinecie
Poradnia
Profilaktyka

Wiek Oświecenia – początki nowożytnej dentystyki

Brak komentarzy | Publikacja:
Wiek Oświecenia – początki nowożytnej dentystyki

Wiek Oświecenia – początki nowożytnej dentystyki

Filozofowie oświecenia wierzyli w nieograniczone możliwości poznawcze ludzkiego umysłu. Dominującą cechą oświeceniowego sposobu myślenia stał się krytycyzm – osiemnastowieczni myśliciele odrzucili wszelkie autorytety, bezkompromisowo dążyli do obalenia dogmatów, zwalczali zabobony i przesądy stające na drodze cywilizacyjnego postępu. Ich celem było wprowadzenia nowego ładu społecznego opartego na rozumie i osiągnięciach nauk, respektującego zasady równości, wolności i braterstwa.

Nowe idee i poglądy – rozpropagowane dzięki pismom Woltera, Diderota, J.J. Rousseau i Monteskiusza – legły u podstaw Konstytucji 3 Maja, drugiej na świecie, a pierwszej w Europie ustawie zasadniczej. Nowa ustawa zawierała wizję i program budowy nowoczesnego państwa i społeczeństwa – m.in. zmieniła ustrój państwa na monarchię dziedziczną, ograniczyła znacząco demokrację szlachecką, wprowadziła polityczne zrównanie mieszczan i szlachty, zapewniła chłopom ochronę państwa. Miała służyć wszystkim obywatelom – nie tylko szlachcie – oraz zmodernizować i wzmocnić państwo do tej pory oparte na zasadach demokracji szlacheckiej.

Jednak walka z przesądami i dogmatami toczyła się nie tylko na polu politycznym. Wiek osiemnasty przyniósł zmiany w wielu różnych dziedzinach życia, począwszy od religii, kończąc na medycynie i szkolnictwie. To właśnie w czasach Oświecenia dentystyka stała się niezależną profesją i zyskała naukowe podwaliny. To w wieku osiemnastym doszło do wyodrębnienia w jej obszarze takich specjalizacji, jak stomatologia zachowawcza, chirurgia, ortodoncja i protetyka. To właśnie wtedy Pierre Fauchard – uzbrojony w mikroskop i naukową dociekliwość – ostatecznie rozprawił się z pokutującym przez stulecia zabobonem, iż choroby zębów są spowodowane przez mikroskopijne robaki.

Warto przypomnieć, iż pokłosiem oświecenia była również próba uregulowania zawodu lekarza dentysty. „Duże zmiany w wykształceniu lekarskim zaszły wraz z reformą Uniwersytetu, którą przeprowadziła Komisja Edukacji Narodowej pod koniec XVIII w. Od tej pory chirurgia stała się przedmiotem uniwersyteckim – pisał Jan Zbigniew Rauch w artykule „Współdziałanie lekarzy medycyny i lekarzy dentystów”. – Uczyć się jej musieli i ci, którzy mieli zostać chirurgami- rzemieślnikami, i ci którzy kończyli studia z tytułem doktora medycyny i chirurgii. Ważne jest jednak to, że podniósł się poziom wykonywanych zabiegów chirurgicznych, wśród których znalazły się zabiegi należące dziś do stomatologii. (…)

W 1817 roku Rada Zdrowia opracowała ustawę nakazującą „egzamina dla osób trudniących się jako szczególną operacyą, jako to: dentystów, okulistów i tym osobnych operatorów. Egzaminatorami byli profesorowie, głównie chirurgii, anatomii i filozofii, a nowo mianowani magistrowie dentystyki, po uzyskaniu pozytywnego wyniku egzaminu, składali na ich ręce przysięgę. W sumie ta droga do dyplomu nadawała już pewną rangę zawodowi”.

Jak przebiegał taki egzamin, dowiadujemy się ze sprawozdania Rady, które szczęśliwie przetrwało do naszych czasów. Egzaminatorzy pozytywnie ocenili kandydata, który: „opisał z anatomii jamę ust, kość szczęki górnej i dolnej tudzięż zęby, wykonał na trupie wyrwanie zęba trzonowego za pomocą klucza, zęba przecinającego za pomocą kleszczy, w czem okazał dostateczną zręczność”. Jednocześnie inny kandydat został przez Radę odrzucony, gdyż podczas egzaminu okazało się, że „…jest tylko nieumiejętnym prostakiem…”.

 

B.Sz.


POWIĄZANE ARTYKUŁY

Dodaj komentarz (0 komentarzy)

Każdy komentarz zostanie poddany moderacji