Dentonet
LEKARZ
E-mail
WYBIERZ KATEGORIĘ
Marketing
Podatki
Prawo
Strefa relaksu
Technologie
Wiedza

Tylko stomatolodzy się cieszą z tego dokumentu?

0 Komentarze | Publikacja:
Poleć artykuł Drukuj artykuł Wielkość czcionki - +
Tylko stomatolodzy się cieszą z tego dokumentu?

Tylko stomatolodzy się cieszą z tego dokumentu?

Od 1-go stycznia weszły w życie przepisy o tym, że Książeczka Zdrowia Dziecka stała się dokumentem obowiązkowym. Kiedyś posiadało ją każde dziecko. Zawierała wiele informacji, ale ponieważ nie była dokumentem formalnym trudno było się na niej opierać.

Książeczka miała zostać zastąpiona elektronicznym systemem i dlatego została zlikwidowana około 13 lat temu. Niestety, z szumnych zapowiedzi uruchomienia ogólnopolskiej bazy pacjentów w formie elektronicznej, jak do tej pory nic nie wyszło.

Środowisko stomatologiczne od lat alarmowało o fatalnym stanie zębów u najmłodszych pacjentów. Sytuację utrudniał brak informacji. Statystycznie dziecko najczęściej odwiedza pediatrę i w tej kwestii rodzice byli raczej na bieżąco. Jednak w wypadku wiedzy na temat leczenia zębów dziecka było znacznie gorzej.

W książeczce mają być zamieszczane informacje o ogólnym stanie zdrowia dziecka, ale ma być odnotowana każda wizyta stomatologiczna czy daty wyrzynania się pierwszych ząbków u malucha. I oznacza to, że dla dentystów może stać się to najważniejszym oprócz badania źródłem informacji.

Jak każdy lekarz, który leczy dzieci, stomatolog dziecięcy nie ma łatwo. Z dorosłym pacjentem można porozmawiać i zadawać mu pytania. Niestety w diagnostyce, leczeniu i prowadzeniu profilaktyki najmłodszych to może być bariera. A to przecież dzieci powinny były objęte profesjonalną opieką stomatologiczną już od najmłodszych lat, a dokumentacja medyczna może być w tym bardzo pomocna. Dentonet.pl pisał już o tym tutaj.

Słychać głosy, że książeczka to kolejne narzędzie biurokracji. Jednak nie ma wśród nich głosu stomatologów. Właśnie ze względu na wieloletnie niedofinansowanie leczenia stomatologicznego maluchów, niefrasobliwe podejście do tej dziedziny przez niektórych rodziców i fatalny stan uzębienia dzieci, książeczka może być bardzo potrzebna stomatologom.

Gdy nie ma alternatywy w postaci elektronicznego systemu, każda rzecz może być przydatna. Kiedy pojawi się zintegrowany system, wszyscy chętnie pożegnają książeczki. Niestety, trudno powiedzieć kiedy to nastąpi.  

ab


POWIĄZANE ARTYKUŁY

Stomatolodzy ws. aborcji: "Na jeden dzień zamknijmy gabinety" Lekarz

Przez kraj przetaczają się fale protestów. Strajk Kobiet ma oczywiście związek z opublikowanym kilka dni temu orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego o uznaniu aborcji eugenicznej jako niezgodnej z konstytucją RP. W codziennych protestach, mimo trwając...

leczenie stomatologiczne - Dentonet.pl
Stomatolodzy z USA i Niemiec przeciw rekomendacjom WHO! Lekarz

Światowa Organizacja Zdrowia ostrzega, że ze względu na mikrocząsteczki unoszące się w powietrzu, gabinety dentystyczne mogą być źródłem rozprzestrzeniania się SARS-CoV-2 w większym zakresie niż dotychczas sądzono. W związku z tym WHO zaleca, by ruty...

ROZWIŃ WIĘCEJ
Covid-19 - Dentonet.pl
Jednorazowe maski i rękawice - tylko w medycynie Asysta

Jednorazowe maseczki czy rękawice z polimerów trudno byłoby zastąpić w szpitalach. Jednak na co dzień do ochrony wystarczą zwykłe maseczki bawełniane – mówi Piotr Szatkowski, materiałoznawca z AGH. Odradza on też powrót do produktów jednorazowych, kt...

dr Karaś - Dentonet.pl
“Największy nacisk na to, by tego leczenia nie wykonywać” Lekarz

W jakim kierunku zmierza endodoncja? Na co, Pana zdaniem, kładziony będzie największy nacisk w najbliższych latach, by leczenie było jeszcze bardziej efektywne? Na te pytania odpowiada lek. dent. Bartłomiej Karaś, endodonta, wykładowca wielu krajowy...

Dodaj komentarz (0 komentarzy)

Każdy komentarz zostanie poddany moderacji

Od (imię)
Do (e-mail)
Temat
Treść
255

Wiadomość e-mail została pomyślnie przesłana na adres