Dentonet
PACJENT
E-mail
WYBIERZ KATEGORIĘ
Leczenie zachowawcze i endodoncja
Protetyka i implantologia
Stomatologia estetyczna
Ortodoncja
Periodontologia
Higiena i zdrowie jamy ustnej

Na ból ząbkowania – korale z bursztynu?

Brak komentarzy | Publikacja:
Na ból ząbkowania – korale z bursztynu?

Na ból ząbkowania – korale z bursztynu?

To nie żart – aby przynieść dziecku ulgę w bolesnym ząbkowaniu, wystarczy założyć maluszkowi korale z bursztynu. Tak przynajmniej twierdzi producent biżuterii, reklamowanej jako naturalna metoda na uśmierzenie bólu ząbkowania.

Okazuje się, że zamiast chłodzących gryzaczków lub żeli o działaniu przeciwbólowym należy zainwestować w naszyjnik lub bransoletkę wykonaną ze bałtyckiego bursztynu. Naszyjnik powinno się założyć dziecku najpóźniej w trzecim miesiącu, kiedy zaczynają się pojawiać pierwsze ząbki i nie zdejmować przez cały okres ząbkowania (czyli do drugiego roku życia). Właściwie nawet po ukończeniu dwóch lat dziecko nadal powinno nosić naszyjnik, ponieważ bursztyn nie tylko uśmierza ból i znosi stan zapalny dziąseł, lecz również „łagodzi katar oraz gorączkę i zmniejsza dolegliwości związane z przeziębieniem”. Ponadto pomaga w spokojnym śnie, uspokaja i wycisza malucha, stymuluje szybsze gojenie się drobnych ran i siniaków, wzmacnia system odpornościowy organizmu i – dodatkowo – korzystnie jonizuje powietrze. Słowem – stanowi cudowne panaceum na rozmaite schorzenia i dolegliwości, które mogą się przytrafić naszemu dziecku.

W magiczną i leczniczą moc bursztynu wierzono od najdawniejszych czasów, o czym świadczą bursztynowe wisiorki z epoki neolitu. Zdaniem archeologów, pełniły one funkcję amuletów wykorzystywanych w magii łowieckiej i miały zapewnić myśliwym udane polowanie. Również mieszkańcy starożytnego Rzymu byli przekonani, iż bursztyn posiada potężną moc ochronną. Wierzyli, że zapobiega on zapaleniu migdałków, leczy ból gardła i zwalcza gorączkę. Zmieszany z alkoholem lub miodem miał również poprawiać wzrok, łagodzić dolegliwości żołądkowe, a nawet zmniejszać trudności z oddawaniem moczu.

W średniowieczu katalog dobroczynnych właściwości bursztynu uległ znacznemu rozszerzeniu – np. lekarze arabscy polecali bursztyn przy biegunce i krwotokach, natomiast benedyktyńscy mnisi ordynowali nalewki bursztynowe przy bólach brzucha i w chorobach pęcherza. Z kolei polski astronom, Mikołaj Kopernik, uważał, iż bursztynowy proszek należy stosować do łagodzenia dolegliwościach sercowych.
Jeszcze inny zestaw dolegliwości leczono bursztynem na terenie Kurpiów. W medycynie ludowej tego rejonu bursztyn był popularnym środkiem leczniczym w przypadku reumatyzmu oraz chorób oczu. Wierzono również, iż noszony na ciele leczy bezpłodność, a przyłożony w okolice splotu słonecznego stabilizuje pracę serca, układu krążenia i śledziony.

Tak więc w zależności od epoki bursztyn raz był lekarstwem na katar, raz – na biegunki i krwotoki. Niekiedy leczył reumatyzm i bezpłodność, innym razem ból gardła i gorączkę. Miał działanie przeciwzapalne, przeciwbólowe, antyseptyczne i dezynfekujące, a jednocześnie wpływał relaksująco i kojąco na ludzką psychikę. Korzystnie oddziaływał na pęcherz i serce, a także na na stawy, jelita lub nerki. Jego spectrum działania było więc wyjątkowo szerokie i obejmowało bardzo zróżnicowane schorzenia.

W XIX w. dobroczynny wpływ bursztynu na ludzki organizm wzięła pod lupę farmakologia. Potwierdziła ona, że bursztyn bałtycki – zwany fachowo sukcynitem – zawiera dwie substancje aktywne, które mogą znaleźć zastosowanie w lecznictwie i kosmetyce. Są to: kwas bursztynowy oraz olej bursztynowy wykorzystywany głównie do produkcji kremów i maści rozgrzewających.

O ile jednak dobroczynny wpływ kwasu bursztynowego na ludzki organizm został przez uczonych zbadany oraz potwierdzony, o tyle lecznicze oddziaływanie biżuterii bursztynowej na zasadzie kontaktu ze skórą – nie doczekało się naukowego opracowania. Warto o tym fakcie pamiętać, czytając zapewnienia producenta, iż „naszyjnik z bursztynu jest naturalnym środkiem terapeutycznym”, dzięki któremu można wyeliminować konieczność stosowania leków i skutecznie złagodzić ból związany z wyrzynaniem zębów.

Warto również wziąć pod uwagę, iż drobne koraliki na szyi malucha mogą stanowić zagrożenie w przypadku zerwania naszyjnika. Co prawda, producent biżuterii zapewnia, iż naszyjnik został zaprojektowany tak, aby w czasie używania dziecko nie było wstanie włożyć go do ust ani zerwać, lecz jednocześnie ostrzega, iż produkt ten nie powinien być noszony przez dzieci bez nadzoru dorosłych.

B.Sz.


Dodaj komentarz (0 komentarzy)

Każdy komentarz zostanie poddany moderacji