Dentonet
LEKARZ
E-mail
WYBIERZ KATEGORIĘ
Marketing
Podatki
Prawo
Strefa relaksu
Technologie
Wiedza

„Po zmianie szczoteczek na elektryczne odsetek periimplantitis spadł”

1 Komentarze | Publikacja:
Poleć artykuł Drukuj artykuł Wielkość czcionki - +
„Po zmianie szczoteczek na elektryczne odsetek periimplantitis spadł”

„Po zmianie szczoteczek na elektryczne odsetek periimplantitis spadł”

– Pomysł na działalność fundacji jest zaczerpnięty z moich codziennych doświadczeń z dorosłymi pacjentami – wiele powikłań z zapaleniami okołoimplantowymi, tzw. periimplantitis, pojawiało się u pacjentów, którzy mieli ręczną szczoteczkę do zębów. Po zmianie na szczoteczkę na prąd i mojej interwencji w zarządzaniu tymi powikłaniami – odsetek periimplantitis spadł do kilku procent. Wtedy pomyślałem sobie – o ile bardziej dzieci potrzebują takiej szczoteczki na prąd i o ile zdrowsze miałyby zęby – mówi dr Damian Nasulicz, prezes Fundacji Smile Together.

Panie Doktorze, od pewnego czasu, oprócz swojej działalności zawodowej i wykładowej, prowadzi Pan również fundację Smile Together. Jaki jest cel tej fundacji?

Głównym celem fundacji są zdrowe zęby u wszystkich dzieci w Polsce. Żeby to osiągnąć, fundacja skupia się na profilaktyce. Najlepszą we współczesnych czasach formą profilaktyki jest regularne i dokładne szczotkowanie zębów. W idealnym świecie rodzice biorą czynny udział w tej formie pielęgnacji i – w zależności od wieku – sami czyszczą zęby swoim dzieciom, później nadzorują i poprawiają czyszczenie, a później już tylko sprawdzają skuteczność mycia swoich podopiecznych. Do 8. roku życia dzieci nie mają odruchu nadgarstkowego, więc potrzebują pomocy dorosłych przy operowaniu szczoteczką ręczną.

Jednocześnie wszyscy zdajemy sobie sprawę, że idealny świat istnieje jedynie w naszej wyobraźni, a w tym realnym mycie zębów nie jest głównym priorytetem w rutynie dnia i często skraca się je z 2 minut dwa razy dziennie pod nadzorem rodziców do minuty pobieżnie i bezładnie wykonywanych ruchów szczoteczką. Dotyczy to zarówno dzieci, jak i dorosłych.

Wiele dzieci w Polsce nie ma również rodziców, a jedynie opiekunów. To np. dzieci z placówek opiekuńczo-wychowawczych, potocznie zwanych Domami Dziecka. Dlatego głównym narzędziem fundacji w osiągnięciu celu jest szczoteczka na prąd, która przypilnuje czasu mycia oraz pomoże dzieciom w skuteczniejszej pielęgnacji zębów.

Proszę powiedzieć, skąd pomysł na utworzenie Fundacji Smile Together?

Myślę, że prawdziwą misją każdego dentysty jest chęć przywrócenia uśmiechu u naszych pacjentów. Paradoksalnie sam leczę jedynie osoby dorosłe. Mimo że spełniam się w swojej pracy, lubię ją, wykonuję dość efektywnie zabiegi, które mają przywrócić uśmiech moim pacjentom, to wciąż miałem wrażenie, że jako analogia jest to wycieranie podłogi, żeby nie zalać sąsiada z dołu w łazience, w której wciąż odkręcony jest kran i z którego woda tę łazienkę zalewa.

Pacjentów w potrzebie wciąż przybywa. Leczenie w większości przypadków jest czasochłonne, skomplikowane i drogie. Można powiedzieć, że pacjent sam doprowadził swoje zęby do takiego stanu, jednocześnie byłoby to zbyt duże uproszczenie. Analizując sytuację i rozmawiając z moimi pacjentami, tym, co większość z nich wyniosła z dzieciństwa, to próchnica i usunięte zęby stałe. Sam jestem tego najlepszym przykładem, kiedy przy mojej wizycie w gabinecie dentystycznym w I klasie liceum dentystka wykonując przegląd powiedziała do asystentki – „17 ubytków”.

Pomysł na działalność fundacji jest zaczerpnięty z moich codziennych doświadczeń z dorosłymi pacjentami – wiele powikłań z zapaleniami okołoimplantowymi, tzw. periimplantitis, pojawiało się u pacjentów, którzy mieli ręczną szczoteczkę do zębów. Po zmianie na szczoteczkę na prąd i mojej interwencji w zarządzaniu tymi powikłaniami – odsetek periimplantitis spadł do kilku procent.

Wtedy pomyślałem sobie – o ile bardziej dzieci potrzebują takiej szczoteczki na prąd i o ile zdrowsze miałyby zęby. Moje dzieci mają takie właśnie szczoteczki. Córka ma szczoteczkę soniczną, syn szczoteczkę rotacyjną. Ja sam nie byłem kiedyś przekonany do takich „wynalazków”, natomiast obecnie zarówno ja, jak i moja żona już od dłuższego czasu mamy szczoteczki soniczne. Różnica dla nas jest kolosalna. Jeżeli możemy podarować dzieciakom zdrowe zęby do momentu, w którym same będą za siebie decydować, to uważam, że jest to symbolicznie zakręcenie wody w zalewanej łazience.

Czy mógłby Pan – jako Prezes fundacji – podsumować jej dotychczasową działalność? Jak ocenia Pan zaangażowanie lekarzy, którzy zdecydowali się odpowiedzieć na Państwa apel? Do ilu dzieci dotarła pomoc?

Fundacja oficjalnie działa od roku. Od samego pomysłu do zarejestrowania fundacji w KRS upłynęło około 3 miesięcy, jednocześnie sam proces rejestracji zajął tylko 2 tygodnie. To niewiarygodne, jaką pomoc otrzymała fundacja i ja bezpośrednio od wszystkich, którzy uznali, że cel fundacji jest warty ich zaangażowania. Jest to o tyle istotne, że przyjąłem od samego początku pewne założenia. Jednym z nich było to, że nikt nie zarabia na współpracy z fundacją. Może to wydawać się dziwne, natomiast projekt strony internetowej, projekt logo, rejestracja logo w urzędzie patentowym, wydruk ulotek, projekt i wydruk plakatów z instrukcją mycia zębów szczoteczką soniczną, wydruk certyfikatów dla gabinetów, grawer imion dzieci na szczoteczkach, odwiedziny w Domach Dziecka przez higienistki, asystentki i lekarzy – osoby zaangażowane wszystko to zrobiły z własnej woli, bez jakiegokolwiek wynagrodzenia.

Więcej – niektórzy dodatkowo finansowali akcje z własnych środków. Tu konieczne jest, żebym wymienił Pana Doktora Tomasza Marię Kercza i jego akcję w DD w Łodzi, jak również Pana Doktora Janusza Studzińskiego i jego wizytę w DD w Kłodzku. Ci dwaj lekarze sami kupili szczoteczki ultradźwiękowe dla dzieci i przekazali je w imieniu fundacji Smile Together. Wszystkie akcje, które do tej pory w imieniu fundacji zostały przeprowadzone, można obejrzeć na naszym kanale YouTube, na playliście: Wydarzenia. Do tej pory kilkaset dzieciaków otrzymało swoją broń w walce o zdrowe zęby – własną szczoteczkę soniczną.

Projekt jest na tyle duży, że nie sposób, by garstka osób zrealizowała cele fundacji. Jakie są plany fundacji w odniesieniu do dentystów z całej Polski?

Tak, to prawda. W jednym z wystąpień powiedziałem o tym. Samemu nie dam rady. Samemu żaden z nas nie da rady. Dlatego projekt Smile Together ma skupić działania wszystkich dentystów, którzy uznają cel fundacji za wartościowy, którzy będą chcieli swoimi działaniami zrobić wszystko, żeby dzieci w Polsce miały zdrowe zęby. Plan zakłada stworzenie nieformalnej sieci gabinetów dentystycznych i żeby akcja miała odpowiedni impet, zakładamy, że z ponad 4000 wszystkich gabinetów w Polsce ponad 1000 zaangażuje się w działania fundacji. To z jednej strony tylko 25% wszystkich gabinetów, jednocześnie wiemy z historii, że projekty są skuteczne i powszechne wtedy, kiedy zaangażuje się w nie ponad 15% danej społeczności. Później akcja już samoczynnie rozlewa się sama. Dodatkowo kanał YouTube fundacji docelowo ma zgromadzić ponad milion subskrybentów – bez pomocy gabinetów będzie to bardzo trudne.

Kolejnym krokiem jest zbiórka na platformie Patronite.pl/smile, gdzie zebraliśmy już blisko 60 000 PLN. Teraz chcę być dobrze zrozumiany. Uważam, że proszenie innych o wsparcie finansowe byłoby nieetyczne, gdybym sam nie zaangażował się finansowo we wsparcie akcji. Dlatego oprócz zakupu szczoteczek, które już trafiły do dzieciaków (poza akcjami Pana Doktora Kercza i Pana Doktora Studzińskiego), co miesiąc wpłacam 1000 PLN na platformie Patronite.pl/smile. Jest to jedyne miejsce, gdzie zbieramy środki, ponieważ chcę być jak najbardziej transparentny i rozliczyć się co do złotówki z każdym, kto wsparł naszą akcję.

Do tej pory z zebranych pieniędzy na Patronite.pl/smile nie wydaliśmy nic. Można tam zobaczyć, ile zbieramy miesięcznie i ile już zebraliśmy. Celem finansowym akcji jest comiesięczna zbiórka 200 000 PLN, a kiedy zbierzemy 6 000 000 PLN, pozwoli nam to zabezpieczyć potrzeby dzieci, których życie do tej pory nie rozpieszczało. Żeby zachować spójność, każdy gabinet czy każdy dentysta, który wesprze chociaż symbolicznie akcję na Patronite.pl/smile chociażby miesięczną wpłatą 30 PLN, otrzyma od fundacji certyfikat i ulotki dla swoich pacjentów.

Możemy wspólnie prosić pacjentów o pomoc i wsparcie, a tym będziemy skuteczniejsi, im bardziej sami będziemy zaangażowani w działania fundacji. Będąc samemu dentystą, mam świadomość, że obiegowe opinie o naszych zarobkach są dalekie od prawdy i po odliczeniu wszystkich wydatków (w tym na szkolenia, leasingi, opłaty stałe, pensje personelu…) oraz ryzyka biznesowego jakie ponosi każdy dentysta, może już niewiele zostać dla naszego domowego budżetu. Dlatego nawet tak niewielka kwota jak 30 PLN zapewni pełne wsparcie zarówno dla Fundacji Smile Together, jak i fundacji dla Gabinetu Partnerskiego.

Udało się Państwu pozyskać wsparcie prof. Philipa Zimbardo, sławy światowej psychologii, znanego z tzw. eksperymentu więziennego w Stanford (1971). Czy to znaczy, że projekt fundacji ma szanse przekroczyć granice Polski?

To dla mnie wielki zaszczyt, że Pan Profesor Philip Zimbardo oficjalnie wsparł akcję. Mimo licznych zajęć oraz swojego wieku sam nagrał swoją wypowiedź i wyraził zgodę na szerokie jej upublicznianie. W prywatnej korespondencji wyraził również wolę, że bardzo chce pomóc. To tylko pokazuje, że każdy z nas, jeżeli tylko zechce, może się włączyć w działania fundacji. Tak, kolejnym krokiem będzie rozpowszechnienie naszych działań za granicą i stąd angielska nazwa Smile Together. Pamiętam, że w rozmowie sprzed roku Pan Doktor Kercz (członek rady fundacji Smile Together) zapytał mnie, dlaczego angielska nazwa i że będzie się z nią trudnej przebić w Polsce. Już wtedy zakładałem, że założenia projektu są na tyle proste, że jego skuteczność może zostać rozlana na inne potrzebujące dzieci.

Myślę jednak, że akcje w innych krajach będą się odbywać pod egidą fundacji, jednocześnie, że zbiórka w Polsce będzie przekazywana na profilaktykę i wczesne leczenie polskich dzieci, a zbiórki zagraniczne na profilaktykę i leczenie w konkretnym kraju, w którym będzie odbywała się zbiórka pieniędzy. Już teraz mamy możliwości dostarczać dzieciom szczoteczki soniczne, które będą spersonalizowane i oprócz logo producenta i gwarancji producenta będą miały również logo fundacji – już teraz kupujemy je po cenie niewiele przekraczającej kilkukrotność ceny markowej szczoteczki ręcznej.

Z tego miejsca wspomnę jeszcze, że jesteśmy otwarci jako fundacja na współpracę z każdą firmą, która będzie oferować szczoteczkę na prąd spełniającą nasze wymagania. Proponujemy taki rodzaj współpracy z informacją dla klientów komercyjnych – „kup jedną szczoteczkę, a w Twoim imieniu przekażemy drugą fundacji Smile Together”. To kolejny powód, dla którego konieczna jest duża społeczność osób, głównie dentystów, dzięki której będziemy partnerem dla firm produkujących takie szczoteczki. Jak na razie jako jedyna zechciała współpracować polska firma Łucznik, od której kupujemy szczoteczki po cenie, która jest niemożliwa do uzyskania na wolnym rynku.

Jednocześnie jesteśmy otwarci na współpracę z każdą firmą, również korporacjami międzynarodowymi, stąd angielska nazwa fundacji i plany ekspansji w innych krajach. Czy nie byłoby dobrze, gdyby wszystkie dzieci na świecie – wchodząc w dorosłość – otrzymały od nas, dorosłych, zdrowy i piękny uśmiech?

Czy, a jeśli tak, to w jakiej formie Fundacja Smile Together działa obecnie – w sytuacji pandemii koronawirusa?

Obecna sytuacja jest bezprecedensowa. Przełożyliśmy akcję, która miała się odbyć w marcu w Domu Dziecka w Legnicy, kolejną również. Jak tylko sytuacja się ustabilizuje, wrócimy z działaniami w Domach Dziecka. W obecnym okresie staramy się dotrzeć bezpośrednio do producentów szczoteczek w Chinach, co również jest utrudnione. Mam jednak świadomość, że jako ludzkość wcześniej czy później poradzimy sobie z sytuacją z koronawirusem, a z próchnicą u dzieci wciąż będziemy się zmagać. Niemniej jednak, żeby uzyskać szeroki zasięg i subskrypcję naszego kanału na YouTube, stworzyliśmy również playlistę Edukacja, gdzie w prosty sposób chcemy odpowiedzieć pacjentom na pytania, które zadają nam jako dentystom w gabinecie stomatologicznym.

Ponieważ algorytmy na YouTube są tak ustawione, że filmy najczęściej oglądane generują „ruch”, to zamiast obrażać się na te algorytmy staramy się je wykorzystać w realizacji naszego celu. Dlatego obecnie przygotowujemy wywiad z lekarzem chorób zakaźnych odnośnie bezpieczeństwa w gabinecie stomatologicznym zarówno pacjentów, jak i lekarzy. Już dzisiaj zachęcam wszystkich, którzy czytają ten wywiad, do subskrypcji naszego kanału.

Dodatkowo zachęcam wszystkie gabinety i każdego lekarza z osobna do zadania sobie pytania, czy cel fundacji Smile Together jest dobry i czy chce się zaangażować, nawet w minimalnym stopniu i „przyłożyć swoją szczoteczkę” do jego realizacji? Mam wrażenie, że czasy kryzysu są sprawdzianem dla nas wszystkich. Wierzę, że fundacja Smile Together wyjdzie mocniejsza z tego doświadczenia.

Czego możemy życzyć fundacji i jej podopiecznym?

Podopiecznym – zdrowia. Tak powszechnie stosowane życzenia wydają się nabierać głębszego znaczenia w obecnym czasie. Również zdrowia zębów. Fundacji – osób, które mocno czują, że życie na tym świecie to coś więcej niż tylko egzystencja, i które faktycznie odnajdują swoją wolność w dawaniu siebie innym. I takie osoby zapraszam do współpracy.

Dziękuję za rozmowę.


POWIĄZANE ARTYKUŁY

mycie zębów - Dentonet.pl
Peninsula Dental School: dzieci kłamią o myciu zębów Asysta

Jak wynika z badań przeprowadzonych przez brytyjską fundację Peninsula Dental School, około połowa dzieci w Wielkiej Brytanii regularnie okłamuje swoich rodziców na temat mycia zębów. Przeprowadzona wśród dzieci ankieta wykazała, że 48% z nich od cz...

mycie zębów - Dentonet.pl
Jak zachęcić dzieci do mycia zębów? Kilka porad psychologa Pacjent

Racjonalne argumenty o potrzebie codziennego mycia zębów nie zawsze trafiają do dorosłych, nie wspominając już o dzieciach. Straszenie maluchów chorobami zębów to także ślepa uliczka. Lepiej wykazać się kreatywnością! Z przekonaniem dziecka o potrze...

higiena jamy ustnej u dzieci - Dentonet.pl
Dlaczego higiena jamy ustnej u najmłodszych jest tak ważna? Pacjent

Choć rodzice są coraz bardziej świadomi problemu próchnicy wśród najmłodszych, społeczeństwo wciąż nie zdaje sobie sprawy, jak ważne jest dbanie o higienę jamy ustnej już u noworodków i niemowląt. Problem dotyczy również zębów mlecznych, które zdanie...

ROZWIŃ WIĘCEJ
Jak dbać o zdrowie zębów u dzieci? Wskazówki dla rodziców Pacjent

Guma do żucia to dobry sposób na to, by zapobiegać próchnicy? Fluor szkodzi dzieciom? Po szklance mleka przed snem nie trzeba myć zębów? Sprawdź, co wiesz o pielęgnacji zębów u dzieci.Uzębienie polskich dzieci jest w fatalnym stanie: 80% sześciolatkó...

Possi – japońska grająca szczoteczka do zębów dla dzieci Asysta

Japoński start-up Kyocera opracował grającą szczoteczkę do zębów dla dzieci – Possi. W Japonii można już składać zamówienie na ten produkt. Kosztuje około 515 zł.Szczoteczka Possi ma zachęcać dzieci do codziennego mycia zębów. W szczoteczce zastosowa...

Dodaj komentarz (1 komentarzy)

Musisz być zalogowany aby komentować | Zaloguj się lub zarejestruj. | Każdy komentarz zostanie poddany moderacji

ZOBACZ KOMENTARZE
sandalium
Piękna idea! :) Już dawno udowodniono o wiele większą skuteczność szczoteczek elektrycznych od tradycyjnych. Warto zainwestować w taką sztukę, a w przyszłość na pewno inwestycja się zwróci. Dla dzieci to podwójna korzyść, bo uczy prawidłowych nawyków dbania o jamę ustną :)
Oceń komentarz:     0: : 0 Odpowiedz
Od (imię)
Do (e-mail)
Temat
Treść
255

Wiadomość e-mail została pomyślnie przesłana na adres