Dentonet
LEKARZ
E-mail
WYBIERZ KATEGORIĘ
Marketing
Podatki
Prawo
Strefa relaksu
Technologie
Wiedza

Weź na ząb: Antwerpia (letni cykl turystyczny Dentonetu)

0 Komentarze | Publikacja:
Poleć artykuł Drukuj artykuł Wielkość czcionki - +
Weź na ząb: Antwerpia (letni cykl turystyczny Dentonetu)

Weź na ząb: Antwerpia (letni cykl turystyczny Dentonetu)

Rozpoczynamy nasz wakacyjny cykl artykułów, w których przybliżać będziemy najpiękniejsze zakątki Europy, warte obejrzenia podczas letnich podroży. Na początek Antwerpia – światowa stolica obróbki diamentów, największy po Rotterdamie port handlowy Europy oraz perła średniowiecznej architektury.

Największe, ponadpółmilionowe miasto Flandrii (niderlandzkojęzycznej części Belgii) nie ma bezpośredniego połączenia z żadnym z polskich lotnisk, jednak do Antwerpii (nider. Antwerpen) relatywnie łatwo można dostać się z portów lotniczych w Brukseli, Charleroi lub holenderskim Eindhoven. Alternatywę dla lotu stanowi kilkunastogodzinna podróż autobusem lub samochodem (od Berlina – Bundesautobahn 2, następnie – od miasta Bad Oeynhausen w Westfalii – aż do celu autostradą E34).

Antwerpia2

Za atrakcję turystyczną miasta śmiało uznać można tutejszy dworzec kolejowy Antwerpia Centralna (1895–1905). Imponująca neobarokowym przepychem budowla niekoniecznie przypomina obiekt użyteczności publicznej, zresztą przez samych mieszkańców zwana jest „katedrą kolejową” (nider. Spoorwegkathedraal). Zwieńczona wysoką kopułą oraz wieżyczkami fasada dworca otwiera się na centrum i starówkę, do których prowadzi główny deptak miasta – Meir. Jego początek wyznacza plac Davida Teniersa, żyjącego w XVII wieku malarza scen rodzajowych, z pomnikiem artysty ustawionym pomiędzy efektownymi kamienicami o złoconych kopułach. Meir to miejsce spotkań i zakupów, można tu posłuchać ulicznych grajków, przysiąść, by zjeść lody lub porcję frytek. Jeśli nawet nie planujemy zakupów, warto odwiedzić niektóre z działających tu sklepów, zwłaszcza te z długą tradycją, jak ekskluzywne centrum handlowe Stadsfeestzaal (istniejące od 1908 roku), którego ponowne otwarcie przed paroma laty przywróciło deptakowi status najdroższej ulicy handlowej w krajach Beneluxu. Także najbliższe okolice Meir zachęcają, by choćby na chwilę oddalić się od głównego traktu. Spotkać tu można ukwiecone placyki, liczne ogródki kawiarniane i restauracyjne, galerie sztuki, sklepiki z gustownymi pamiątkami oraz rodzinne cukiernie, specjalizujące się – jak na Belgię przystało – w najwyższej jakości wyrobach z czekolady. Jeśli szukamy biżuterii, najwięcej sklepów jubilerskich znajdziemy w okolicy dworca; tam także mieszczą się warsztaty obróbki diamentów.

Antwerpia4W pobliżu miejsca, gdzie Meir rozdwaja się, przechodząc płynnie w dwie staromiejskie ulice: Eiermarkt i Schoenmarkt warto zwrócić uwagę na Boerentoren – monumentalny gmach zbudowany z okazji odbywającej się w Antwerpii w 1930 roku Wystawy Światowej. Wzniesiony w stylu art déco, był najwyższym drapaczem chmur przedwojennej Europy (87,5 m) – mierzył ponad 20 m więcej niż druga na liście warszawska siedziba Towarzystwa Ubezpieczeniowego Prudential.

Perłą starego miasta jest katedra NMP (Onze-Lieve-Vrouwekathedraal; wstęp: 46 ). Mimo że budowana była przez 170 lat (od 1352 roku), pierwotnych planów nigdy w pełni nie zrealizowano – ze względów finansowych z dwóch bliźniaczych wież udało się wznieść tylko jedną, o wysokości 123 m (najwyższa wieża kościelna w krajach Beneluxu). Cesarz Karol V twierdził, że wysublimowaną, ażurową konstrukcję świątyni należałoby – dla jej bezpieczeństwa – chronić pod szkłem, a Napoleon przyrównał ją do misternych koronek, z których wyrobu do dziś słyną flandryjskie miasta. W imponującym, siedmionawowym wnętrzu, mieszczącym niemal 30 tysięcy osób, nie można przeoczyć szczególnie pięknych witraży (jest ich łącznie 55) oraz trzech wielkoformatowych dzieł najsłynniejszego malarza w dziejach Antwerpii – Petera Paula Rubensa. Uwagę zwiedzających zwraca też całkiem współczesny, bo pochodzący z 2015 roku obiekt – złocona instalacja Jana Fabrego przedstawiająca człowieka unoszącego krzyż.

Jasna sylweta katedry oddalona jest zaledwie kilkadziesiąt metrów do Wielkiego Rynku (Grote Markt), którego ozdobę stanowi potężny, czterokondygnacyjny gmach ratusza (1561–1565), uznawanego za majstersztyk flamandzkiego renesansu. Mimo że obiekt trafił na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, niezmiennie pełni swą pierwotną funkcję – urzęduje tu burmistrz Antwerpii wraz z całą armią swoich współpracowników. Otaczające rynek kamienice pyszniące się bogactwem ozdób pozostają do dziś świadectwem potęgi działających w mieście gildii kupieckich i cechów rzemieślniczych.

Nie więcej niż 200 m od rynku, nad Skaldą, wznosi się Het Steen – zbudowana na początku XIII wieku kamienna forteca, która chroniła główne źródło dobrobytu mieszkańców Antwerpii, czyli tutejszy port. Het Steen to zamek w pełnym tego słowa znaczeniu: z potężną bramą wjazdową, kamiennymi basztami i murami najeżonymi krenelażem. Na tyłach zabytku znajduje się długa promenada z ławkami i kawiarniami, z których – z dala od zgiełku miasta – można obserwować szare wody Skaldy, leniwie przelewające się w kierunku Morza Północnego. Swoją drogą na przeciwnym brzegu rzeki, kilkanaście kilometrów w prostej linii od starego miasta znajduje się… elektrownia atomowa Kerncentrale Doel, uruchomiona w 1975 roku.

Antwerpia3

Warto dodać, że zamek Het Steen był do niedawna siedzibą Museum aan de Stroom (dosłownie: Muzeum nad rzeką), jednak w 2011 roku placówka została przeniesiona do nowej siedziby (około 1 km na północ), która stała się już architektonicznym symbolem współczesnej Antwerpii. Muzeum, znane powszechnie pod skrótem MAS (wstęp: 10 €) to atrakcyjnie podana i doprawiona multimediami opowieść o historii miasta, życiu i śmierci jego mieszkańców oraz roli, jaką w dziejach Antwerpii pełniła rzeka i tutejszy port. Dodatkowo z platformy widokowej na 9. piętrze można podziwiać panoramę miasta. Miłośnicy awangardowej architektury powinni koniecznie udać się kolejne kilkaset metrów na północ, by obejrzeć biurowiec dyrekcji portu (Havenhuis).Przywodzący na myśl świątynie południowej Europy kościół św. Karola Boromeusza (1615–1621) to pamiątka czasów, gdy ziemie współczesnej Belgii znajdowały się pod okupację hiszpańską. Świątynia jezuitów, skądinąd znakomity przykład architektury wczesnobarokowej, była jednym z narzędzi przywracania mieszkańców Flandrii na łono kościoła rzymskiego: protestantów stawiano przed wyborem – musieli przejść na katolicyzm albo opuścić Antwerpię w ciągu czterech lat. Niestety, do dziś nie zachowało się 39 malowideł Rubensa pierwotnie zdobiących sufit świątyni ani obrazy Mistrza umieszczone w ołtarzu – spłonęły jeszcze w XVIII w. podczas pożaru wywołanego przez uderzenie pioruna.

Antwerpia5Do najważniejszych świątyń miasta zaliczany jest także kościół św. Jakuba (nider. Sint-Jacobskerk, wstęp: 3 ), wzniesiony jako stacja dla pielgrzymów udających się do grobu apostoła Jakuba w hiszpańskim Santiago de Compostella. W ostatniej ćwierci XV wieku zapadła decyzja o rozbudowie kościoła, ale podobnie jak w przypadku katedry, budowniczych przerosły śmiałe plany. Konstrukcji nigdy nie zwieńczyła 150-metrowa wieża, a styl gotycki, w jakim gmach zaprojektowano, był w momencie zakończenia budowy nieaktualny już od paru pokoleń. Atutem świątyni są szlachetne proporcje i cenne barokowe wyposażenie, ale tym, co do kościoła przyciąga rzesze turystów, jest fakt, że właśnie tu pochowano Mistrza Rubensa.

Nie będziemy natomiast rozczarowani, jeśli udamy się do Domu Rubensa (Rubenshuis, wstęp: 6–8 €). Peter Paul Rubens (1577–1640), znany między innymi jako piewca urody kobiet o kształtach bardziej niż obfitych, był nie tylko znakomitym malarzem, ale i dyplomatą – podczas licznych podróży po Europie za sowitą zapłatą reprezentował interesy europejskich dworów. Zmysł do biznesu miał przełożenie także w prowadzonej przez artystę szkole malarskiej. Realizowano w niej liczne zamówienia na kolejne „rubensy”, w których tworzeniu niemały udział mieli najzdolniejsi uczniowie Mistrza (należeli do nich m.in. Antoon Van Dyck i Jacob Jordaens) – jeden malował krajobraz w tle obrazu, inny ręce modela, jeszcze inny wiernie odtwarzał fakturę tkanin, z których uszyte były stroje portretowanych osób. Rubenshuis to nie klasyczna, onieśmielająca „świątynia sztuki”, ale – zgodnie z nazwą – dom (a w zasadzie dwie połączone ze sobą kamienice z ogrodem) majętnego, kochającego życie mieszkańca XVII-wiecznej Flandrii, z zachowanym wystrojem, tapiseriami, meblami z epoki, wyposażeniem kuchni oraz urządzeniami użytku codziennego o niekiedy zaskakującym przeznaczeniu.

Artykuł autorstwa Tomasza Hankiewicza ukazał się w numerze 4(68)/2017 czasopisma e-Dentico, które od niedawna możecie czytać również w formie elektronicznej -> https://edentico.pl/. Przypominamy również, że do 23 września trwa nasz wakacyjny konkurs fotograficzny, w którym do wygrania jest m.in. piaskarska Lunos. Szczegóły dotyczące konkursu znaleźć można na stronie -> https://www.konkurs-foto.pl/. Zapraszamy do wspólnej zabawy!

 


POWIĄZANE ARTYKUŁY

Neapol
Weź na ząb: Neapol (wakacyjny cykl turystyczny Dentonetu) Lekarz

Dawna stolica Królestwa Neapolu to kwintesencja południowych Włoch – hałaśliwa, ciasna, nieprzewidywalna, uboga, pogrążona w pozornym chaosie, w którym jednak mieszkańcy odnajdują się bez najmniejszego problemu. Od strony północno-wschodniej nad mias...

foto2018-6
Trwa wakacyjny konkurs fotograficzny Dentonetu [galeria] Lekarz

Do 23 września czekamy na Wasze zdjęcia w ramach III wakacyjnego konkursu fotograficznego Dentonetu! W tym roku nagrody są wyjątkowo atrakcyjne – zdobyć można piaskarkę Lunos od firmy Durr Dental, wycieczkę do Egiptu ufundowaną przez biuro podróży ET...

Madryt1
Weź na ząb: Madryt (wakacyjny cykl turystyczny Dentonetu) Lekarz

Monumentalny, elegancki, przyjazny, bezpieczny, relatywnie niedrogi. Przymiotniki opisujące Madryt (hiszp. Madrid) można mnożyć, ale żaden z nich, nawet najbardziej surowy w ocenie, nie zmienia pozytywnego wrażenia, jakie na gościach wywiera ponadtrz...

ROZWIŃ WIĘCEJ
Bilbao
Weź na ząb: Bilbao (wakacyjny cykl turystyczny Dentonetu) Lekarz

Stolica Kraju Basków to miasto dynamicznych przemian. Jeszcze parę dekad temu była podupadającym ośrodkiem przemysłowym, nie najlepiej radzącym sobie z wysokim bezrobociem, a przy tym areną krwawego konfliktu narodowościowego. Współczesne Bilbao to j...

Berlin1
Weź na ząb: Berlin (wakacyjny cykl turystyczny Dentonetu) Lekarz

Wydawać by się mogło, że niemal trzy dekady po zjednoczeniu Niemiec w Berlinie zrobiono już wszystko, by pozszywać miasto wcześniej przedarte na pół. Nic bardziej błędnego – stolica Republiki Federalnej to wciąż miasto under (re)construction, a przy ...

Kraków program profilaktyki
Kraków: 1,3 mln zł na profilktykę próchnicy wśród dzieci Lekarz

Do środy 31 lipca można składać oferty w konkursie ogłoszonym przez Urząd Miasta Krakowa na realizację badań profilaktycznych, szczepień oraz programów prewencyjnych dla mieszkańców Krakowa. Na realizację 13 programów zdrowotnych miasto przeznaczy ni...

Dodaj komentarz (0 komentarzy)

Musisz być zalogowany aby komentować | Zaloguj się lub zarejestruj. | Każdy komentarz zostanie poddany moderacji

Od (imię)
Do (e-mail)
Temat
Treść
255

Wiadomość e-mail została pomyślnie przesłana na adres