Dentonet
LEKARZ
E-mail
WYBIERZ KATEGORIĘ
Marketing
Podatki
Prawo
Strefa relaksu
Technologie
Wiedza

Lekarz w Unii Europejskiej – w pierwszej lidze?

0 Komentarze | Publikacja:
Poleć artykuł Drukuj artykuł Wielkość czcionki - +

Lekarz w Unii Europejskiej – w pierwszej lidze?

Najwięcej oczekiwań Polacy wiążą ze swobodnym przepływem osób w Unii Europejskiej. Możliwość podejmowania pracy w dowolnie wybranym państwie wzbudza spory entuzjazm lekarzy. W ostatnich latach nie wszędzie byli chętnie widziani i zatrudniani.

Niektóre państwa utrudniają nostryfikację lekarskich dyplomów. Na nieprecyzyjne i niejasne kryteria uznawania ich kwalifikacji skarżą się lekarze polscy praktykujący w Niemczech. Uciążliwe procedury nostryfikacyjne najboleśniej odczuwają dentyści. Są zaskakiwani coraz to bardziej szczegółowymi wymogami.

Niejednokrotnie są im odbierane już wcześniej przyznane prawa wykonywania zawodu. Ich wiedza i umiejętności są kwestionowane przez urzędy państwowe i organizacje zawodowe. Są zmuszani do trudnych egzaminów teoretycznych i praktycznych. Te ostatnie konstruowane są w taki sposób, aby poprzeczkę ustawić jak najwyżej.

Kłopoty w Niemczech

„Na terenie Niemiec od lat zaostrzano dyskryminujące przepisy dla cudzoziemskich lekarzy stomatologów spoza Unii Europejskiej. Mimo wielu lat pracy w Niemczech, tutejsze władze nie chcą mi obecnie przedłużyć pozwolenia na wykonywanie zawodu” – mówi Katarzyna Maciejewska, polska lekarka zamieszkała w Niemczech. W takiej sytuacji znajduje się znaczne grono polskich lekarzy.

Inna polska dentystka z Niemiec przytacza swoją historię. W połowie lat siedemdziesiątych ukończyła Akademię Medyczną w Krakowie. W 1981 r. osiedliła się w Niemczech, a w 1983 r. otrzymała pozwolenie na pracę, ale niesamodzielną, tzn. pod nadzorem innego lekarza. Mówi, że wykształcenie polskich lekarzy dentystów jest wszechstronne i nasi specjaliści dobrze sobie radzą w pracy za granicą. Znają języki obce.

Rozmówczyni pracowała w Niemczech do połowy lat dziewięćdziesiątych. W 1995 r. wyszło zarządzenie, które znacznie ograniczyło prawa praktykujących w Niemczech dentystów ze Wschodu. Zobowiązało ono lekarzy z państw Europy Środkowo-Wschodniej do złożenia egzaminów w celu potwierdzenia kwalifikacji.

Wielu Polaków straciło wówczas prawo wykonywania zawodu już nabyte w Niemczech. Ograniczone prawo cofnięto też tej lekarce. Do tej pory tego prawa nie odzyskała. Przeszła wiele bardzo uciążliwych procedur i egzaminów. Sprawa oparła się o sąd. Teraz jest zmęczoną i załamaną kobietą. Dosadnie wyraża to takimi słowami: „Jestem psychicznie zniszczonym człowiekiem. Nie mam już sił dochodzić swoich praw”. Zastanawia się czy ma jakieś szanse na ponowne uzyskanie prawa wykonywania zawodu po zjednoczeniu Polski z Unią.

Także Katarzyna Maciejewska zapytuje jaka jest jej sytuacja prawna obecnie i jaka będzie po wstąpieniu Polski do Unii Europejskiej. Co zmieni się w przepisach dotyczących nostryfikacji dyplomów? Lekarka podkreśla, że nie chce rezygnować na stałe ani na dłuższy czas z życia zawodowego.

Radykalna poprawa?

Polska nie jest jeszcze członkiem Wspólnoty Europejskiej. Nie może zatem być stosowane prawo unijne w stosunku do jej obywateli. Ale sytuacja ulegnie gruntownej zmianie po integracji. Kwestię tę stara się wyjaśnić resort zdrowia.

„W tej chwili polski lekarz jest zdany tylko i wyłącznie na wewnętrzne prawodawstwo niemieckie. Cały proces nostryfikacji jest uznaniowy. Dotychczas weryfikacja kwalifikacji przebiegała różnie. Mam opinie kolegów, którzy proces ten już przeszli. Wielu z nich na swojej drodze napotkało olbrzymie przeszkody ze strony niemieckiej w uznawaniu kwalifikacji – przyznaje Bogusław Suski, z-ca dyrektora Departamentu Integracji Europejskiej i Współpracy z Zagranicą w Ministerstwie Zdrowia. Utrudniające procedury nie będą miały miejsca w przyszłości, a nieprzyjemne i zaskakujące sytuacje nie będą się zdarzały”.

I następnie dodaje: „Sytuacja polskiego lekarza praktykującego za granicą zmieni się radykalnie po przystąpieniu Polski do Unii Europejskiej”.

Jakie są źródła pewności i optymizmu ministerialnego dyrektora? Czy istnieją gwarancje na to, że dentyści nie będą za granicą szykanowani?

„Od pierwszego dnia zjednoczenia polski lekarz w krajach członkowskich będzie chroniony także prawodawstwem unijnym. Jeśli napotka przeszkody, które wykroczą poza dopuszczalne unijnym prawem wspólnotowym wymogi, będzie miał pełne prawo do dochodzenia swoich racji przed unijnymi instytucjami prawnymi. Łącznie z Europejskim Trybunałem Sprawiedliwości” – wyjaśnia resortowy ekspert.Sytuacja Katarzyny Maciejewskiej do 1 maja 2004 r. zgodnie z postanowieniem władz niemieckich jest niesatysfakcjonująca. Lekarka nie ma pozwolenia na wykonywanie zawodu. Ale jej położenie zmieni się gruntownie w dniu wejścia naszego kraju do Wspólnoty.

Dentystce automatycznie zostanie przyznane prawo wykonywania zawodu. Podstawą będzie dyplom ukończenia polskiej akademii medycznej. Do takiego jednoznacznego i bezproblemowego postępowania upoważnia ją dyrektywa sektorowa i tablice adaptacyjne, które określają zasady uznawania dyplomów uczelni wyższych w przypadku m.in. zawodu lekarza medycyny i lekarza dentysty. Dokumenty te stworzą nową sytuację prawną na obszarze całej Unii Europejskiej, w tym w Niemczech.

Jednolite zapisy będą obowiązywały w 25 państwach Europy. O uznawaniu kwalifikacji zawodowych lekarzy nie będą decydowali urzędnicy kraju przyjmującego. Nie będzie procedur nostryfikacyjnych. Nie będzie egzaminów sprawdzających kwalifikacje. I np. urzędnicy niemieccy czy upoważnieni przedstawiciele stowarzyszeń zawodowych nie będą mieli prawa kwestionowania kwalifikacji polskich lekarzy dentystów.

Egzaminy dla niepraktykujących

Inna jest natomiast sytuacja drugiej lekarki, która od 1996 r. nie praktykuje. Przekroczyła dopuszczalną przerwę w uprawianiu zawodu. Zatem straciła prawo jego wykonywania, także w Polsce byłaby zmuszona do egzaminu przywracającego jej ponownie to prawo. Maksymalny czas pozostawania poza zawodem lekarskim wynosi u nas pięć lat. Wydaje się, że w Niemczech jest podobnie.

Zbigniew Kostecki, prezes Kongresu Polonii Niemieckiej mówi tak: „Jeżeli lekarz nie ma pięcioletniej przerwy w pracy i to udowodni, to nie powinien tracić prawa wykonywania zawodu”. W przeciwnym razie postępowanie może być różne. Odpowiednie władze mogą zaproponować dodatkowe kursy. Mogą zażądać egzaminów. Mogą także odesłać do Polski w celu ewentualnego przywrócenia prawa wykonywania zawodu według naszych procedur.

Katarzyna Maciejewska stawia jeszcze takie pytania: „Co zostało wynegocjowane w sprawie polskich stomatologów wykształconych przed datą przystąpienia do Unii i chcących pracować w Niemczech po wejściu Polski do Unii w 2004 r. Czy będą jakieś ograniczenia, okresy przejściowe lub specjalne wymagania?”

Negocjacje lekarsko-dentystyczne dotyczyły Wspólnoty Europejskiej jako całości. Dla żadnego państwa nie poczyniono prawnych wyjątków. Nikogo prawnie nie wyróżniono ani nie uprzywilejowano. Wszystkie nowe regulacje prawne dotyczą przyszłych 25 unijnych członków, w tym także Niemiec.

Nie będzie żadnych ograniczeń, tam i barier dla polskich dentystów. Nie będzie żadnych okresów przejściowych ani specjalnych wymagań w procesie uznawania kwalifikacji lekarzy dentystów i lekarzy medycyny. Negocjatorzy unijny czynili nam trudności dotyczące stomatologów. Domagali się pięcioletniego okresu przejściowego dla dostosowania polskich programów kształcenia lekarzy dentystów do programów unijnych.

„Daliśmy pomysłom takim całkowity odpór. Zgoda nasza na te 5 lat mogłaby doprowadzić do wyłączenia polskich dentystów z unijnych rynków pracy. Nasza determinacja uniemożliwiła podjęcie tak niekorzystnych dla dentystów rozwiązań – poinformował Bogusław Suski. Kwestionowane programy zostały całkowicie zaakceptowane i uznane, a dyplomy lekarzy dentystów znalazły się w tablicach adaptacyjnych. Kwalifikacje dentystów po przedstawieniu dyplomu będą automatycznie uznawane w Unii Europejskiej”.

Praca z poślizgiem

Kwestią trudniejszą pozostaje zatrudnienie lekarzy i dentystów w państwach Unii Europejskiej. Nie od razu będą mogli podjąć pracę w ramach środków publicznych. Tutaj wprowadzono okresy przejściowe. Dotyczą one wszystkich pracowników polskich. Całkowite i bezwarunkowe zatrudnienie Polaków, w tym lekarzy i dentystów nastąpi po siedmioletnim okresie przejściowym. Takie są zapisy prawne. Praktyka będzie łagodniejsza. Niektóre państwa zrezygnowały bowiem z tej obopólnej dyskryminacji. Otworzą swoje rynki pracy dla Polaków od pierwszego dnia naszej przynależności do Wspólnoty. Zatem także lekarze i dentyści znajdą w nich pracę. Są to: Wielka Brytania, Irlandia, Holandia, Dania i Szwecja.

Nie będzie poślizgu ani okresu przejściowego przy samozatrudnianiu się. „Lekarz wykonuje wolny zawód. Jeśli będzie chciał otworzyć swój gabinet prywatny nie powinien natrafić na bariery. Ale mogą mieć miejsce problemy innej natury. Lekarz taki będzie zdany na własne siły i na zdobycie własnych pacjentów, którzy będą chcieli mu płacić” – konkluduje dyrektor Suski.

Wynegocjowane warunki dla lekarzy dentystów są dobre. Takie same jak dla lekarzy medycyny. Ale na początku zatrudnienie nie wszędzie będzie łatwe. Niemcy przeżywają kryzys w ochronie zdrowia. Politycy dążą tam do obniżenia składki zdrowotnej. Już obecnie coraz częściej wprowadzają ograniczenia w wydatkach m.in. na badania specjalistyczne, także na leki. Niemcy mają 300 tys. lekarzy. Zapewne jest wśród nich grupa, która niechętnie patrzy na przybyszy ze Wschodu, w tym z Polski.

Praktycznie sytuacja polskich lekarzy w Niemczech i kandydatów do pracy w tym kraju unormuje się po kilku latach od wstąpienia Polski do Unii Europejskiej. Prawdopodobnie trudne do rozwiązania będą obecne nie unormowane przypadki indywidualne. Takie, w których zainteresowane strony są mocno skonfliktowane. Podpisy na traktacie akcesyjnym nie rozwiążą w sposób łagodny i automatyczny nabrzmiałych i nie uregulowanych spraw.

Zapisy prawne umożliwiają lekarzom i dentystom wejście do pierwszej ligi na unijnych rynkach pracy. Ale czy do niej wejdą? Nie wszyscy chętnie nas witają…

Grażyna Ciechomska – Gazeta Lekarska (4/2003)


POWIĄZANE ARTYKUŁY

hejt w internecie - Dentonet.pl
Niemcy: trudniej będzie oczernić lekarza w internecie Lekarz

Minister sprawiedliwości Republiki Federalnej Niemiec zapowiedziała ustawę, która będzie przeciwdziałać wprowadzaniu w błąd użytkowników internetu poprzez niezgodne z prawdą opinie publikowane na forach lub w branżowych portalach. Dotyczy to między i...

zarobki asystentek i higienistek - Dentonet.pl
Zarobki asystentek i higienistek stomatologicznych w UE Asysta

Portal Europa.jobs wyliczył, na jakie zarobki mogą liczyć asystentki i higienistki stomatologiczne, które zdecydują się na pracę poza granicami Polski. Według portalu Europa.jobs asystentka stomatologiczna zatrudniona w gabinecie stomatologicznym w ...

elektroniczne PWZ - Dentonet.pl
Prawo Wykonywania Zawodu w formie elektronicznej? Lekarz

Naczelna Izba Lekarska uważa, że proponowane przez rząd wprowadzenie Prawa Wykonywania Zawodu w formie zapisu elektronicznego do aplikacji mTożsamość powinno być fakultatywne. 4 czerwca podczas telekonferencji przedstawiciele ministerstwa zdrowia i ...

ROZWIŃ WIĘCEJ
Kamień nazębny a zdrowie stawów - Dentonet.pl
Ranking zdrowia jamy ustnej w UE - Polska przed Austrią Lekarz

Badanie przeprowadzone w bieżącym roku w większości państw Unii Europejskiej (bez Cypru, Czech i Luksemburga) oraz dwóch spoza Unii ujawniło stan zdrowia uzębienia mieszkańców Starego Kontynentu z uwzględnieniem kilku czynników – zarówno pozytywnych,...

COVID-19 - Dentonet.pl
Dyrektor ECDC: w Polsce pandemia SARS-CoV-2 nie słabnie Lekarz

Jak powiedziała dyrektor Europejskiego Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC) Andrea Ammon, na terenie Unii Europejskiej są cztery kraje, w których pandemia koronawirusa nie słabnie. Jest wśród nich Polska. Jedynym krajem UE, w którym pan...

Dodaj komentarz (0 komentarzy)

Każdy komentarz zostanie poddany moderacji

Od (imię)
Do (e-mail)
Temat
Treść
255

Wiadomość e-mail została pomyślnie przesłana na adres