Zęby dziewiątki – niechciany spadek po naszych przodkach
Na podstawie wykopalisk archeologicznych wiemy, iż nasi praprzodkowie mieli znacznie szerszą szczękę oraz znacznie więcej zębów niż współczesny człowiek. Różnice dotyczyły głównie zębów trzonowych, które ułatwiały przeżuwanie, miażdżenie i rozcieranie pokarmów. Jak wykazały badania, nasi przodkowie posiadali nie tylko ósemki, lecz również zęby dziewiątki oraz dziesiątki. Obecnie ósemki są zaliczane do narządów szczątkowych (czyli takich, które utraciły swą pierwotną funkcję), natomiast dziewiątki i dziesiątki określa się mianem zębów nadliczbowych i traktuje jako fizjologiczną anomalię. Jednak w czasach, kiedy podstawą pożywienia były jadalne korzenie czy surowe mięso, te dodatkowe trzonowce umożliwiały naszych przodkom rozdrabnianie pokarmów, a tym samym znacznie ułatwiały proces trawienia.

Kiedy jednak 25 tysięcy lat temu człowiek zaczął świadomie używać ognia i poddawać pożywienie termicznej obróbce, duża szczęka i żuchwa przestały być potrzebne. Łuki zębowe uległy skróceniu, zęby mądrości przestały spełniać dotychczasową rolę, natomiast czwarte i piąte trzonowce stały się rzadko spotykanym zaburzeniem rozwojowym.
Warto jednak w tym miejscu dodać, iż istnieje kilka innych teorii starających się wyjaśnić fenomen zębów nadliczbowych. Oprócz zaprezentowanej wyżej teorii atawistycznej możemy spotkać w naukowym piśmiennictwie teorię genetyczną, teorię naczyniową, teorię dychotomii zawiązka, nadczynności listewki zębowej czy też zaburzeń w procesach organotwórczych.
Dziewiątki – zęby głupoty
Dziewiątki, zwane fachowo zębami zatrzonowcowymi lub czwartymi zębami trzonowymi, a potocznie – zębami głupoty, ustawione są zazwyczaj w przedłużeniu łuku zębowego i przypominają swoim kształtem ósemki. Zęby te najczęściej charakteryzują się prawidłową budową anatomiczną, są jednak nieprawidłowo położone w kości (często rosną poza łukiem zębowym). Najczęściej są przypadkowo wykrywane na zdjęciach rentgenowskich, ponieważ bardzo długo nie dają żadnych objawów klinicznych. Kiedy jednak postanowią „poinformować” o swoim istnieniu, należy się liczyć z różnymi problemami.
Przede wszystkim, dziewiątki (zwłaszcza zatrzymane) są częstą przyczyną zębopochodnych okołoszczękowych stanów zapalnych. Ich pierwszym objawem klinicznym może być silny ból zlokalizowany w okolicy kąta żuchwy, połączony z obrzękiem policzka oraz szczękościskiem. Niekiedy symptomom tym towarzyszy wysoka gorączka (nawet w granicach 39 stopni), powiększone węzły chłonne, zaczerwieniona i obrzęknięta błona śluzowa jamy ustnej, obecność ropni oraz torbieli. Negatywnym efektem wyrastania dziewiątek może być też stłoczenie sąsiednich zębów, które powoduje zaburzenie zgryzu, a także przyczynia się do rozwoju próchnicy (bo stłoczone zęby trudniej wyczyścić).
Obecny postęp w diagnostyce obrazowej umożliwia wcześniejsze wykrywanie zębów nadliczbowych, w tym również zębów zatrzonowcowych, jeszcze przed ich wyrośnięciem i pojawieniem się jakichkolwiek dolegliwości bólowych. Jednak decyzja, co z takim nadliczbowym zębem dalej zrobić, zawsze jest podejmowana przez lekarza indywidualnie, po ocenie aktualnego stanu pacjenta. Stomatolog może więc zaproponować ekstrakcję czwartego trzonowca bądź usunięcie ósemki (w ten sposób w łuku zębowym powstanie luka, w którą będzie się mogła przesunąć dziewiątka). Może również – w przypadku braku objawów stanu zapalnego – zalecić pozostawienie zębów nadliczbowych, kontrolując je okresowo radiologicznie. Taka sytuacja dotyczy najczęściej górnych dziewiątek, które często nie dają negatywnych objawów, a zabieg ich wydłutowania bywa traumatyczny dla pacjenta.
Przeprowadzenie zabiegu ekstrakcji zębów zatrzonowcowych wymaga bardzo dobrej diagnostyki. Ze względu na znaczny stopień trudności zabiegu i możliwość wystąpienia powikłań pooperacyjnych, taki zabieg powinien przeprowadzać jedynie chirurg szczękowy lub stomatolog mający duże doświadczenie w wykonywaniu tego typu ekstrakcji.
Zobacz także: Ekstrakcja zęba zatrzymanego
B.Sz.







