Dentonet
LEKARZ
E-mail
WYBIERZ KATEGORIĘ
Marketing
Podatki
Prawo
Strefa relaksu
Technologie
Wiedza

Weź na ząb: Neapol (wakacyjny cykl turystyczny Dentonetu)

0 Komentarze | Publikacja:
Poleć artykuł Drukuj artykuł Wielkość czcionki - +
Weź na ząb: Neapol (wakacyjny cykl turystyczny Dentonetu)

Weź na ząb: Neapol (wakacyjny cykl turystyczny Dentonetu)

Dawna stolica Królestwa Neapolu to kwintesencja południowych Włoch – hałaśliwa, ciasna, nieprzewidywalna, uboga, pogrążona w pozornym chaosie, w którym jednak mieszkańcy odnajdują się bez najmniejszego problemu. Od strony północno-wschodniej nad miastem góruje Wezuwiusz, a na kilkugodzinną wycieczkę można wybrać się stąd w tak atrakcyjne miejsca jak wyspa Capri czy malownicze Sorrento.

Do stolicy regionu Kampania dotrzeć można bezpośrednio samolotem linii Ryanair (z Gdańska, Krakowa, Modlina, Wrocławia), Wizz Air (z Katowic i Warszawy) lub Easy Jet (z Krakowa). Położone na wschodnim krańcu miasta lotnisko łączy ze śródmieściem (w tym z dworcem kolejowym Napoli Centrale) autobus linii Alibus kursujący – zależnie od pory dnia – co 10–30 min (bilet w jedną stronę 5 €).

DSC04964Liczący obecnie niemal milion mieszkańców Neapol był na przełomie XVII–XVIII wieku najludniejszym, po Paryżu, miastem kontynentu europejskiego. Był też kwitnącym ośrodkiem kultury, miastem zamożnym, znakomicie prosperującym, co trudno sobie wyobrazić zważywszy na stan, w jakim znajduje się na początku wieku XXI.

„Zobaczyć Neapol i umrzeć” – te słowa zapisane przez Johanna Wolfganga Goethego były hołdem złożonym urodzie miasta i wrażeniu, jakie wówczas robiło na przyjezdnych. Dziś powtarzane są raczej z obawą, czy aby wizyta w stolicy Kampanii nie skończy się czymś nieprzewidzianym… Rzeczywiście, miasto nie cieszy się zbyt dobrą sławą. Nawet niektórzy Włosi (przede wszystkim ci z Północy) przestrzegają cudzoziemców przez wizytą w metropolii nad Zatoką Neapolitańską. Niepochlebna opinia o mieście jest po części uzasadniona, ale też do pewnego stopnia krzywdząca, ponieważ w Neapolu są również bezpieczne, wręcz ekskluzywne dzielnice, np. nadmorskie Posillipo oraz Chiaia czy też Vomero położone na otaczających centrum wzgórzach. Jednak niektóre rejony miasta są wręcz uderzająco ubogie, co budzić może u przyjezdnych przekonanie, że skoro jest biednie, to zapewne musi być też niebezpiecznie. O ile poważniejsze przestępstwa zdarzają się relatywnie rzadko, to drobne kradzieże są – niestety – zjawiskiem dość częstym. Jak wszędzie, najbardziej niebezpieczne są okolice dworców; można także paść ofiarą złodziei, którzy z cyrkową zwinnością przemieszczają się na skuterach ciasnymi uliczkami najstarszej części miasta. Nie poleca się samodzielnego odwiedzania nocą niektórych rejonów śródmieścia (np. Dzielnicy Hiszpańskiej). Przed kłopotami uchronić może też nieobnoszenie się z biżuterią czy cennymi gadżetami elektronicznymi. Podobnie jak na Sycylii, nie ma raczej zagrożenia ze strony tutejszej mafii. W orbicie jej zainteresowań pozostaje przede wszystkim lokalny biznes i polityka. Dzięki niejawnym powiązaniom roczne dochody neapolitańskiej Camorry oceniane są na gigantyczną kwotę 1 miliarda €, a przy tym wyrywanie torebek z rąk turystek to zadanie dla przestępców z zupełnie innej „ligi”.

Od niemal trzech dekad w Neapolu działa metro – jego trzy linie łączą poszczególne dzielnice miasta, którego topografię wyznaczają niezbyt sprzyjające warunki naturalne, głównie wzgórza opadające łagodnymi tarasami w kierunku Zatoki Neapolitańskiej. Chcąc poprawić nie najlepszy wizerunek miasta, zaprojektowanie wystroju czternastu stacji władze powierzyły uznanym artystom z różnych kontynentów. Bodaj najsłynniejszą z nich jest Toledo, położona 50 m pod powierzchni ziemi. Uznana kilka lat temu przez brytyjski Daily Telegraph za najpiękniejszą stację metra w Europie, Toledo odzwierciedla wzajemne przenikanie się światła i wody. Stacja Neapolis nawiązuje wystrojem do dziedzictwa miasta o tej samej nazwie, złożonego przez Greków w VIII w p.n.e., a przystanek Università, na której zastosowano jaskrawą, kontrastową kolorystykę, to swego rodzaju galeria sztuki współczesnej. Jednorazowy bilet na przejazd komunikacją miejską w Neapolu kosztuje 1,10 €, bilet całodzienny – 4,50 €. Bilet jednorazowy zachowuje ważność przez 100 minut i umożliwia przesiadki (także na inne środki lokomocji), pod warunkiem, że trasa nie prowadzi z powrotem w kierunku miejsca rozpoczęcia podróży. Warto wiedzieć, że pełnoprawnym środkiem komunikacji w mieście jest kolej linowo-terenowa (funicolare), której kilka linii łączy śródmieście z wyżej położonymi dzielnicami. Przykładowo kolejką Centrale z przystanku końcowego przy via Toledo dojechać można w okolice zamku Sant’Elmo (wstęp 5 €). Warownia ta sprawia surrealistyczne wrażenie, jak obiekt przeniesiony z obrazu René Magritte’a: z ogromnej bryły piaskowca wyrasta zamczysko w formie tak oszczędnej, by nie rzec – szczątkowej (bez rozczłonkowanych form, niemal bez otworów okiennych), że zdaje się stanowić jedność ze skałą. Wnętrza XIV-wiecznej fortecy nie są udostępnione do zwiedzania, ale z jej szczytu rozpościera się najpiękniejszy widok na całe miasto, Zatokę Neapolitańską oraz masywy górskie, w tym Wezuwiusz (1281 m n.p.m.). Na platformę widokową na koronie murów dostać się można szerokim podejściem przeznaczonym niegdyś dla jeźdźców i powozów.

DSC04993

Najważniejszą handlową ulicę miasta – wspomnianą via Toledo – zamyka od strony południowej plac Plebiscytowy. Nazwa głównego miejskiego placu upamiętnia fakt przystąpienia w 1860 roku ówczesnego Królestwa Obojga Sycylii do powstającego państwa włoskiego. Na ogromnym i pustawym (zamkniętym dla ruchu kołowego) placu uwagę zwraca ozdobiony szeroką kolumnadą klasycystyczny kościół San Francesco di Paola z I połowy XIX wieku, którego projekt wprost nawiązuje do rzymskiego Panteonu. Przed świątynią ustawiono konne posągi władców Neapolu z dynastii Burbonów: Karola VII oraz Ferdynanda IV, które wyszły spod dłuta najwybitniejszego rzeźbiarza epoki klasycyzmu – Antonia Canovy.

Wschodnią pierzeję Placu Plebiscytowego zajmuje szeroka, trzykondygnacyjna fasada pałacu królewskiego. Choć na pierwszy rzut oka wydaje się on opuszczony, część pomieszczeń jest udostępniona do zwiedzania (bilety 4 €, audioprzewodniki w kilku językach – dodatkowo 2,50 €). Na gości czeka 30 położonych na parterze reprezentacyjnych sal z zachowanym wystrojem z XVII–XIX wieku, w tym Sala Tronowa, a także królewska kaplica oraz teatr pałacowy – Teatrino di corte z 1768 roku. Częścią obszernego kompleksu (obejmującego kilka dziedzińców) jest Teatro San Carlo (zwiedzanie 7 €). Wzniesiony w 1737 roku gmach jest najstarszym wciąż czynnym teatrem operowym na świecie. Jest to zarazem największy obiekt teatralny w kraju – liczba miejsc (obecnie znacznie ograniczona) wynosiła pierwotnie 3285. W pałacu działa także Biblioteka Narodowa, w której zgromadzono m.in. 1800 papirusów z Herkulanum oraz Biblię koptyjską z V wieku.

Niemal na tyłach pałacu, nad brzegiem Morza Tyrreńskiego, uwagę zwraca starsza siedziba monarsza. Castel Nuovo (Nowy Zamek) zbudowany został w związku z przeniesieniem stolicy Sycylii z Palermo do Neapolu. Nastąpiło to w 1282 roku w konsekwencji tzw. „nieszporów sycylijskich” – powstania przeciwko drakońskim metodom rządów Francuzów na wyspie. Ówczesny król, Karol Andegaweński, zachował władzę, ale musiał opuścić Sycylię. Wzniesiona przez francuskich architektów siedziba królewska to zwarta bryła z czterema cylindrycznymi wieżami w narożach, zwieńczonymi blankami. Od pociemniałej sylwety zamku wyraźnie odcina się pobielana, bogato zdobiona elementami rzeźbiarskimi renesansowa brama (1454–1467), wciśnięta pomiędzy dwa donżony. W zamku działa muzeum (wstęp 5 €), które obejmuje sale reprezentacyjne, zbrojownię, Kaplicę Palatyńską oraz podziemia.

Charakterystycznym obiektem jest pobliska neorenesansowa Galleria Umberto I, łudząco podobna do starszej o kilkanaście lat Galleria Vittorio Emanuele II w Mediolanie. Wzniesiona między 1887 a 1891 rokiem, była pierwszą realizacją w ramach tzw. risanamento – planu porządkowania przestrzeni publicznej w kilku miastach zjednoczonych Włoch. Założenie o czterech strzydłach nakrywa imponująca kopuła ze stali i szkła o wysokości 56 m. Zgodnie z przeznaczeniem w pasażu działa wiele firm, kawiarni, restauracji oraz sklepów, choć w większości nie tak luksusowych jak w mediolańskiej galerii.

DSC05152Spacerując wąskimi ulicami starego Neapolu można odnieść wrażenie, że wszyscy tu pracują w gastronomii, trudnią się handlem na wszechobecnych straganach z pamiątkami lub tandetą za kilka euro albo też prowadzą inne, duże bardziej podejrzane interesy. Specyficznym rejonem miasta jest staromiejska Quartieri Spagnoli (Dzielnica Hiszpańska), najgęściej zaludniona dzielnica Neapolu. To rejon, w którym od XVI wieku stacjonowali żołnierze, sprowadzeni do Neapolu, by dławić w zarodku powtarzające się bunty przeciwko władzy hiszpańskich Habsburgów. Co oczywiste, żołnierzom nie stworzono komfortowych warunków do życia, a gdy wyprowadzono wojsko z miasta, jego miejsce zajęli najubożsi neapolitańczycy, I tak pozostało do dziś. Ponieważ metraż większości tutejszych mieszkań jest daleki od przyjętych w Europie standardów, życie Dzielnicy Hiszpańskiej w dużej mierze toczy się wprost na ulicy: na niej odbywają się wieczorne spotkania sąsiadów, zakupy wciąga się w koszu wprost z położonego na parterze zaprzyjaźnionego sklepiku, a dzieci – niemal dosłownie – wychowuje ulica.

Neapol jest tradycyjnie uznawany za światową stolicę pizzy. Przed ponad 150 laty lokalny kucharz Raffaele Esposito stworzył placek, który miał upamiętnić utworzenie Królestwa Włoch. Prosta pizza, której nadano kolory włoskiej flagi: zielony (bazylia), biały (mozzarella z mleka bawolic) oraz czerwony (sos z pomidorów San Marzano) została nazwana imieniem małżonki króla Umberto I – Margherity (Małgorzaty Sabaudzkiej). Miejscem najbardziej obleganym przez turystów chcących spróbować neapolitańskiego specjału jest L’Antica Pizzeria da Michele, w której w przeboju kinowym „Jedz, módl się, kochaj” (2010) stołowała się Julia Roberts, niemniej nie będziemy rozczarowani pizzą podawaną w większości lokali w mieście, także tych zupełnie niepozornych. Naszym wyborem może być choćby świeżo upieczona i umiejętnie złożona na cztery margherita za 2,50 €, podawana w papierze wprost do ręki.

Neapol w pierwszej połowie lutego 2018 roku to miasto pełne dobrych emocji, przygotowujące się do Walentynek, o czym świadczą stragany pełne balonów w kształcie serca oraz drobiazgów, które mogą być prezentem dla ukochanej osoby. Niemal fanatycznie kocha się tu piłkę nożną – przy jednej ze staromiejskich uliczek oglądać można „kapliczkę” z włosem najbardziej ukochanego piłkarza w historii klubu Napoli – Diego Maradony. Neapolitańczycy kochają dobre jedzenie i wino, niezmiennie wyrażają też głębokie przywiązanie do katolicyzmu. Ale Neapol Anno Domini 2018 to także (podobnie jak inne włoskie metropolie) miasto pod specjalną ochroną. Na głównych ulicach i placach oraz w okolicy dworców kolejowych obecni są carabinieri i funkcjonariusze innych służb wyposażeni w broń ostrą – na wypadek zamachu terrorystycznego czy innych prób zakłócenia porządku.

To tylko fragment. Pełen artykuł autorstwa Tomasza Hankiewicza ukazał się w jednym z numerów czasopisma e-Dentico, które od niedawna możecie czytać również w formie elektronicznej -> https://edentico.pl/. Przypominamy również, że do 23 września trwa nasz wakacyjny konkurs fotograficzny, w którym do wygrania jest m.in. piaskarska Lunos. Szczegóły dotyczące konkursu znaleźć można na stronie -> https://www.konkurs-foto.pl/. Zapraszamy do wspólnej zabawy!


POWIĄZANE ARTYKUŁY

foto2018-6
Trwa wakacyjny konkurs fotograficzny Dentonetu [galeria] Lekarz

Do 23 września czekamy na Wasze zdjęcia w ramach III wakacyjnego konkursu fotograficznego Dentonetu! W tym roku nagrody są wyjątkowo atrakcyjne – zdobyć można piaskarkę Lunos od firmy Durr Dental, wycieczkę do Egiptu ufundowaną przez biuro podróży ET...

Madryt1
Weź na ząb: Madryt (wakacyjny cykl turystyczny Dentonetu) Lekarz

Monumentalny, elegancki, przyjazny, bezpieczny, relatywnie niedrogi. Przymiotniki opisujące Madryt (hiszp. Madrid) można mnożyć, ale żaden z nich, nawet najbardziej surowy w ocenie, nie zmienia pozytywnego wrażenia, jakie na gościach wywiera ponadtrz...

Bilbao
Weź na ząb: Bilbao (wakacyjny cykl turystyczny Dentonetu) Lekarz

Stolica Kraju Basków to miasto dynamicznych przemian. Jeszcze parę dekad temu była podupadającym ośrodkiem przemysłowym, nie najlepiej radzącym sobie z wysokim bezrobociem, a przy tym areną krwawego konfliktu narodowościowego. Współczesne Bilbao to j...

ROZWIŃ WIĘCEJ
miejsce1
Wakacyjny konkurs fotograficzny Dentonetu: historie zwycięzców Lekarz

- Zdjęcie zostało wykonane w Islandii, w Górach Tęczowych. Misiek leciał z nami na Islandię z myślą o konkursie foto. Zrobiliśmy mu mnóstwo zdjęć i uznaliśmy, że to jest najlepsze - mówił zwycięzca ubiegłorocznego wakacyjnego konkursu fotograficznego...

Berlin1
Weź na ząb: Berlin (wakacyjny cykl turystyczny Dentonetu) Lekarz

Wydawać by się mogło, że niemal trzy dekady po zjednoczeniu Niemiec w Berlinie zrobiono już wszystko, by pozszywać miasto wcześniej przedarte na pół. Nic bardziej błędnego – stolica Republiki Federalnej to wciąż miasto under (re)construction, a przy ...

Kraków program profilaktyki
Kraków: 1,3 mln zł na profilktykę próchnicy wśród dzieci Lekarz

Do środy 31 lipca można składać oferty w konkursie ogłoszonym przez Urząd Miasta Krakowa na realizację badań profilaktycznych, szczepień oraz programów prewencyjnych dla mieszkańców Krakowa. Na realizację 13 programów zdrowotnych miasto przeznaczy ni...

Dodaj komentarz (0 komentarzy)

Musisz być zalogowany aby komentować | Zaloguj się lub zarejestruj. | Każdy komentarz zostanie poddany moderacji

Od (imię)
Do (e-mail)
Temat
Treść
255

Wiadomość e-mail została pomyślnie przesłana na adres