Protetyka minimalnie inwazyjna i jej koszty (pośrednie i bezpośrednie)
– Minimalnie inwazyjna stomatologia w leczeniu protetycznym to maksymalna oszczędność tkanek zęba, co ma kapitalne znaczenie – mówi w rozmowie z Dentonetem dr n. med. Tomasz Dzieniakowski. – W trakcie planowania leczenia protetycznego musimy się zastanowić, czy w istocie elementy do wykonania protez, szczególnie stałych, spełniają warunki minimalnie inwazyjnej stomatologii. Prosty przykład – wykonanie koron wymaga niesłychanej utraty tkanek. Szlifujemy wówczas zęby w bardzo szerokim zakresie. Badania pokazują, że preparacja ta często doprowadza po latach do utraty filarów (nawet 30% tych filarów zostaje bezpowrotnie utraconych po 10 latach użytkowania koron).

Dr Dzieniakowski proponuje przy każdorazowym planowaniu leczenia protetycznego wspólnie z pacjentem zastanowić się nad rozwiązaniami alternatywnymi, które często są niestety droższe. – Planując leczenie protetyczne i konsultując je z pacjentem nie możemy mówić tylko o kosztach bezpośrednich, o tym ile to będzie kosztować dzisiaj. Owszem, dla pacjenta jest ważny koszt „na teraz”, ale pozostaje pytanie, co będzie za 10 lat? Czy dzisiejsze rozwiązanie będzie odpowiednio funkcjonowało? Czy zapewni w równym stopniu estetykę i funkcję – mówi dr Dzieniakowski. Cały wywiad w filmie poniżej:







