Zęby oczne
Zęby oczne to potoczna, nieznajdująca potwierdzenia w specjalistycznych źródłach naukowych nazwa górnych kłów, czyli tzw. trójek. Skąd wzięło się to określenie? Tego tak naprawdę nie wiadomo – być może ma to związek z faktem, że są położone bezpośrednio w linii prostej pod oczami.
Dorosły człowiek posiada cztery rodzaje zębów: siekacze, kły, przedtrzonowce i trzonowce (w uzębieniu mlecznym nie ma przedtrzonowców). Zęby z poszczególnych grup różnią się od siebie m.in. budową, kształtem i wielkością korony, liczbą korzeni, a także funkcją.
I tak np. siekacze służą do wgryzania się w pokarm oraz odgryzania jego kawałków. Mają również wpływ na wygląd okolic ust, bo to właśnie na nich w dużej mierze opierają się wargi. Główną funkcją kłów jest rozdzielanie odgryzionego pokarmu na mniejsze kawałki, podpierają również tkanki miękkie okolic kącików ust. Przedtrzonowce rozgniatają oraz rozcierają pokarmy, a także nadają ładny, zaokrąglony kształt policzkom i całej twarzy. Bardzo podobne funkcje pełnią trzonowce.
Zęby oczne – co warto wiedzieć o górnych kłach?
W mowie potocznej poszczególne rodzaje zębów zyskały z biegiem czasu różne określenia. Jednym z takich sformułowań są zęby oczne, czyli górne kły. Warto tu jednak podkreślić, że jest to pojęcie, które nie znajduje potwierdzenia w specjalistycznej literaturze, artykułach naukowych czy podręcznikach stomatologicznych.
Tak naprawdę nie wiadomo, skąd wzięło się sformułowanie „zęby oczne” – spotyka się je głównie na forach internetowych dla pacjentów oraz w mediach społecznościowych. Być może ma to związek z faktem, że górne kły są położone bezpośrednio pod oczami. Są również osoby, które błędnie sądzą, że korzenie tych zębów… sięgają aż do oczu. Owszem, korzenie górnych kłów są jednymi z najdłuższych, ale ich położenie anatomiczne jest inne.
Zęby oczne – jak pomóc dziecku podczas ząbkowania?
Z perspektywy pacjentów, a przede wszystkim świeżo upieczonych rodziców warto jeszcze pamiętać, że zęby oczne, czyli mleczne górne kły u dzieci, pojawiają się zazwyczaj po siekaczach, mniej więcej między 16. a 22. miesiącem życia, choć oczywiście proces ząbkowania to kwestia bardzo indywidualna. Z obserwacji i doświadczeń – zwłaszcza rodziców – wynika, że ich wyrzynanie jest dla maluchów najbardziej uciążliwe i bolesne, towarzyszy temu drażliwość i płaczliwość dziecka, brak apetytu, czasami biegunka oraz podwyższona temperatura ciała. Ulgę dziecku może przynieść np. posmarowanie dziąsła specjalnym żelem przeciwbólowym albo podanie mu do gryzienia schłodzonego gryzaka.



