Z bolącym zębem do Torunia
Jak informuje Gazeta Pomorska spore problemy ma Bydgoszcz, gdzie lokalny NFZ ma kłopoty z zawarciem kontraktu na nocną pomoc stomatologiczną.
Działające do tej pory dwa gabinety zrezygnowały, a chętnych brak.
Niestety, mamy z tym spory problem – przyznaje gazecie Barbara Nawrocka, rzecznik prasowy bydgoskiego NFZ.
– Mimo że oferujemy jedną z najwyższych stawek za nocny dyżur, bo aż 600 złotych, to chętnych brakuje.
A przecież nie możemy nikogo zmuszać, do prowadzenia tego typu działalności – tłumaczy.
Nocna, doraźna pomoc stomatologiczna jest tymczasem miastu bardzo potrzebna.
Bydgoski oddział NFZ najprawdopodobniej w przyszłym tygodniu ogłosi kolejny konkurs.
– A co jeśli NFZ znów nie znajdzie chętnych lekarzy? – pyta retorycznie Gazeta Pomorska.
W takim przypadku pozostaną nam tylko wizyty na nocnych dyżurach lekarskich i prośby o receptę na lepszy środek przeciwbólowy, albo skierowanie do szpitala – dodaje dziennik.
na podstawie: Gazeta Pomorska online






