Wpływ palenia na zdrowie jamy ustnej
Od momentu wprowadzenia zakazu palenia papierosów w miejscach publicznych minęły już prawie dwa lata. Jednak nie przyczyniło się to w żaden sposób na zmniejszenie popularności używki. Jak podaje CBOS, nadal uzależnionych jest blisko 1/3 Polaków (31%).

Skoro tak restrykcyjny i uprzykrzający przepis nie zniechęcił miłośników „dymka” do zerwania z nałogiem to być może sprawi to lista chorób jaka im grozi. Palacze narażeni są m.in. na choroby serca, płuc, skóry czy właśnie jamy ustnej. Przekonajmy się zatem jak palenie papierosów może wpłynąć na stan naszej jamy ustnej.
Stany przednowotworowe i rak jamy ustnej
Najczęstszą przyczyną raka jamy ustnej jest właśnie palenie papierosów. Rak jamy ustnej jest łatwy do zdiagnozowania przez stomatologa (ma on bardzo dobry dostęp do niej). Jednak większość przypadków diagnozowana jest już w zaawansowanym stadium.
Nowotwór nie pojawia się jednak znikąd. Zanim powstanie jego wczesne, a potem zaawansowane stadium bardzo często musi upłynąć wiele lat. Przed nim pojawia się tzw. stan przednowotworowy. Zazwyczaj jest to leukoplakia, którą często poprzedza keratoza błony śluzowej. Sama keratoza nie jest stanem przednowotworowym (jest to zrogowacenie błony), jednak powinna być ona dla nas alertem. Miejscami szczególnie narażonymi na rozwój tych chorób są wewnętrzna powierzchnia policzków (blisko kącików ust oraz na poziomie linii zgryzowej), dolna i boczna powierzchnia języka oraz podniebienie.
Z nałogiem palenia wiąże się również raki jamy ustnej o charakterze epidermoidalnym (bardziej złośliwe). Powstają one na zdrowej błonie śluzowej, bez wcześniejszego wystąpienia stanu przednowotworowego. Zazwyczaj występują w formie owrzodzeń.
Złogi nazębne i choroby przyzębia
Palacze tracą więcej zębów niż osoby niepalące. Badania wskazują, że młodzi palacze do 30 roku życia są czterokrotnie bardziej narażeni na choroby przyzębia niż ich niepalący rówieśnicy. Wśród nałogowych palaczy powyżej 65. roku życia, aż 41% osób jest bez zębów. W tej samej grupie wiekowej wśród osób niepalących jest już to tylko ok. 20%.
Płytka nazębna odkłada się w większej ilości i zdecydowanie szybciej u osób palących. Przyczyną takiego stanu rzeczy jest gorszy stan higieny jamy ustnej, niewłaściwe nawyki (szczególnie u uzależnionych mężczyzn). Dodatkowo odkładanie się płytki spowodowane jest zmniejszonym przepływem śliny jaki występuje u palaczy.
Głównie u palących kobiet występuje nadgorliwość z szczotkowaniu zębów. Jednak ta „higienofobia” powoduje recesje dziąsłowe. Dodatkowo używanie past o wysokim poziomie ścieralności przyczynia się do uszkodzeń szkliwa i nadwrażliwości zębów. Szorowanie zębów twardymi szczoteczkami także nie ma korzystnego wpływu na stan uzębienia.
Destrukcja przyzębia u palaczy jest zależna od ilości wypalanych papierosów, długością trwania nałogu oraz najogólniej mówiąc stanu dziąseł.
Wolniejsze gojenie się ran
Zmiana środowiska jamy ustnej powoduje trudniejsze i wolniejsze gojenie się ran. Ma to wpływ na przebieg terapii chirurgicznej przyzębia, implantację, wyrwanie zęba oraz inne zabiegi w okolicach błony śluzowej jamy ustnej. Istnieje opinia, że palenie tytoniu jest przeciwwskazaniem do przeprowadzania zabiegów chirurgicznych na przyzębiu. U palaczy istnieje również duże ryzyko komplikacji przy szeregu zabiegów.
Inne zmiany w jamie ustnej
U osób palących występuje zaczerwienienie całej błony śluzowej, zmniejszone wydzielanie śliny i nieświeży oddech. Dodatkowe istnieje brak kompatybilności między zabiegami wybielania zębów, a utrzymującym się nałogiem.
Skoro zakaz palenia w miejscach publicznych w ogóle nie przyczynił się do zmniejszenia liczby palących, to być może w/w choroby odwiodą od nałogu jakąś część osób. Pozostaje czekać na wyniki sondażów w następnych latach.
opr. pw
Zobacz w portalu Dentowizja.pl: "Nowotwory jamy ustnej"





