Statystyczny Polak u dentysty
Najnowsze badania OECD ( Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju) pokazują nie tylko Polaka u dentysty portret własny, ale także wskazują jak wypadamy na tle innych narodowości. Nie jesteśmy najgorsi, ale do czołówki także nam daleko. Według danych z ostatnich dwóch lat wynika, że średnio w ciągu 12 miesięcy, odwiedzamy gabinet stomatologiczny 0,8 razy, podczas gdy średnia w państwach zrzeszonych w OECD to 1,3 razy w ciągu roku.

Jest także pocieszenie. Osiem razy rzadziej niż my, do stomatologa chodzą… Meksykanie. Częstość ich wizyt to zaledwie 0,1 razy w ciągu 12 miesięcy, czyli raz na 10 lat!. Gabinet szerokim łukiem omijają także Turcy (0,3 razy w ciągu 12 miesięcy), Chilijczycy (0,7 razy na rok), ale nie tylko. Rzadziej niż my, do dentysty chodzą także Luksemburczycy (0,6 razy na rok) i Brytyjczycy (0,7 razy na rok). Węgrzy mają taką samą średnią jak my, ale są też liderzy: Japończycy (3,2), mieszkańcy Izraela (2,3), Holendrzy i Belgowie (po 2,1), a także Czesi (1,8), Francuzi (1,7), Hiszpanie i Koreańczycy (po 1,6), Słowacy (1,5), Niemcy, Estończycy i Australijczycy (po 1,4).
Optymalnie, stomatolodzy zalecają wizyty kontrolne co pół roku. Wtedy możemy na bieżąco wychwycić wszelkie niebezpieczne zmiany w szkliwie zębów czy w błonach śluzowych jamy ustnej, a nawet jeśli między jedną a drugą wizytą pojawi się ubytek, to w ciągu 6 miesięcy nie zdąży on zniszczyć całego zęba i podczas kolejnej kontroli stomatolog bez problemu będzie mógł go uzupełnić – mówi dr n. med. Mariusz Duda, prezydent Polskiego Stowarzyszenia Implantologicznego i dodaje z uśmiechem, że nie powinniśmy brać przykładu z Meksykan.
Innym problemem Polaka u dentysty – obok rachunku za leczenie i dość mocno okrojonego koszyka świadczeń refundowanych – jest strach. – U Polaków wciąż żywe są stereotypy z gabinetu stomatologicznego sprzed kilkunastu lat, kiedy dentyści nie dysponowali sprzętem nowej generacji, a samo leczenie było bolesne. Wielu dorosłych pacjentów nabawiło się traumy jeszcze w czasach dzieciństwa. Ich strach jest nieraz tak silny, że nie odwiedzają gabinetu przez długi czas, co oczywiście skutkuje fatalnym stanem zdrowia jamy ustnej. Blisko 15 proc. z nas cierpi na paraliżującą dentofobię.
Jedynie 18 proc. Polaków w ogóle nie odczuwa strachu przed wizytą, pozostali odczuwają go w różnym stopniu – mówi dr Duda i podsumowuje, że chociaż świadomość Polaków dotycząca zdrowia zębów i jamy ustnej wzrasta to jednak w porównaniu z innymi krajami jeszcze wiele mamy do zrobienia. Oprócz koniecznych zmian w systemie opieki stomatologicznej, dużo ważniejsze są zmiany w mentalności pacjentów.
Częstotliwość wizyt u stomatologa na 12 miesięcy:
| Średnia OECD | 1,3 |
| Meksyk | 0,1 |
| Turcja | 0,3 |
| Luksemburg | 0,6 |
| Chile | 0,7 |
| Anglia | 0,7 |
| Polska | 0.8 |
| Węgry | 0,8 |
| Niemcy | 1,4 |
| Estonia | 1,4 |
| Australia | 1,4 |
| Słowacja | 1,5 |
| Hiszpania | 1,6 |
| Korea | 1,6 |
| Francja | 1,7 |
| Czechy | 1,8 |
| Holandia | 2,1 |
| Belgia | 2,1 |
| Izrael | 2,3 |
| Japonia | 3,2 |
Udział procentowy prywatnych środków w finansowaniu leczenia stomatologicznego:
| Średnia OECD | 54,2 |
| Hiszpania | 97,2 |
| Szwajcaria | 91,0 |
| Korea | 83,5 |
| Islandia | 80.6 |
| Węgry | 76,6 |
| Norwegia | 75,4 |
| Dania | 70,5 |
| Polska | 63,9 |
| Belgia | 28,1 |
| Niemcy | 25,9 |
| Holandia | 25,0 |
| Japonia | 23,6 |



