Polka wykonała pierwszy całkowity przeszczep twarzy
Pierwszego całkowitego przeszczepu twarzy dokonano w USA – poinformowały władze kliniki w Cleveland. Ogromny wkład w zaplanowanie i przeprowadzenie skomplikowanej operacji wniosła pani dr Maria Siemionow, absolwentka poznańskiej Akademii Medycznej.
W czasie zabiegu zastąpiono blisko 80% powierzchni skóry twarzy pacjentki przeszczepem pobranym ze zwłok. Nie ujawniono tożsamości biorcy. Zdaniem Agenci Associated Press pacjentka była poważnie okaleczona – nie miała nosa ani podniebienia, nie mogła samodzielnie jeść ani oddychać bez specjalnego otworu w tchawicy.Operacja trwała 22 godziny.
Przygotowania do niej zajęły ponad 20 lat” – powiedziała dr Siemionow. Operację przeprowadzono „w ciągu minionych dwóch tygodni”. Pani doktor podkreśliła, że pacjentka czuje się dobrze i że operacja przebiegła zgodnie z planem.
Informacja o pierwszym przeszczepie twarzy dotarła do nas trzy lata temu. Wówczas we Francji zrekonstruowano twarz kobiecie dotkliwie pogryzionej przez psa. Kolejne operacje miały miejsce w Chinach, gdzie zabiegowi poddano ofiarę napaści niedźwiedzia i pacjenta cierpiącego na chorobę genetyczną. Wszystkie przeprowadzone dotąd interwencje nie obejmowały tak dużej powierzchni twarzy jak podczas operacji wykonanej w Cleveland.
O wskazaniach medycznych do wykonania operacji lekarze nie chcieli mówić. Tego typu zabiegi pozostają cały czas w centrum zainteresowania mediów ze względu na kontrowersje jakie budzi sam zabieg, który nie jest traktowany jako ten ratujący życie, a jedynie poprawiający wygląd pacjenta.
Poważny problem stanowi ryzyko odrzucenia przeszczepu. By jemu zapobiec, pacjent do końca życia zmuszony jest przyjmować leki immunosupresyjne. Ryzyko odrzucenia towarzyszy każdej transplantacji, ponieważ organizm biorcy traktuje wszczepiony organ jako tkankę obcą. mz
na podstawie: gazeta.pl






