Palenie papierosów przyczyną przedwczesnych zgonów
Palacze są trzy razy bardziej narażeni na przedwczesny zgon niż osoby niepalące – takie są wyniki badań australijskich naukowców.

Badania przeprowadzano na grupie 205 tysięcy osób w wieku od 45 lat wzwyż i trwało ono przez 4,5 roku. Żaden z badanych nigdy wcześniej nie chorował na nowotwór (poza rakiem skóry), choroby serca, udar oraz zakrzepicę. 8 procent badanych paliło papierosy, a 34 procent rzuciło palenie w przeszłości.
Wyniki badań są alarmujące. Osoby uzależnione od palenia tytoniu mają średnio trzy razy większe ryzyko przedwczesnego zgonu niż osoby niepalące. Ponadto żyją o 10 lat krócej. Ilość zgonów nie jest zależna od płci.
Jedne z wyników tego badania dają sporą nadzieję dla byłych palaczy, a także pokazują jak ważna jest zachęcanie do zaprzestania palenia. Okazało się, że ci, którzy zaprzestali palenia przed 45. rokiem życia, nie byli dużo bardziej narażeni na ryzyko wystąpienia śmiertelnej choroby niż osoby, które nigdy nie paliły. Ponadto ryzyko śmierci maleje wraz z czasem, jaki upłynął od rzucenia nałogu.
Nie bez znaczenia jest ilość wypalanych dziennie papierosów. 10 dziennie oznacza dwa razy wyższe ryzyko śmierci, a przy całej paczce ryzyko wzrasta cztero-, a nawet pięciokrotnie.
Warto pamiętać, że szacuje się, że w Polsce pali aż 27 procent obywateli. Są oni zagrożeni nie tylko pojawieniem się nowotworów (m.in. płuc, jamy ustnej, krtani), ale również chorób serca oraz udaru. Jednak nie tylko palacze są narażeni na poważne konsekwencje – problem ten dotyczy również osób palących biernie. Szacuje się, że aż 35 procent wszystkich zgonów z powodu raka ma związek z paleniem papierosów.
Ponieważ w przypadku wykrycia choroby nowotworowej niezwykle ważne jest jak najszybsze podjęcie leczenia, niezwykle ważna rola lekarzy – w tym lekarzy dentystów – którzy mogą często szybciej niż pacjent zauważyć niepokojące zmiany, nawet podczas rutynowych badań.
Inf. newsweek.pl, onkologia.org.pl
KeL






