Snus i woreczki nikotynowe – ich negatywny wpływ na zdrowie jamy ustnej
Choć uznawane za „mniej szkodliwą” alternatywę dla tradycyjnych papierosów, snusy i woreczki nikotynowe niosą ze sobą poważne konsekwencje zdrowotne – także dla tkanek jamy ustnej. Ich popularność rośnie, szczególnie wśród młodzieży, ale wiedza społeczeństwa na temat ich wpływu na organizm wciąż pozostaje ograniczona. Czym są snusy? Jak działają i jakie zagrożenia dla zdrowia niosą? Czy snus w Polsce jest legalny? Sprawdzamy!

W ostatnich latach w Polsce zauważa się dynamiczny wzrost popularności alternatywnych form przyjmowania nikotyny – mowa tu nie tylko o e-papierosach, ale również o bezdymnych produktach nikotynowych, takich jak snus i tzw. woreczki nikotynowe. Reklamowane jako „nowoczesna” i „bezpieczniejsza” forma konsumpcji nikotyny, stanowią jednak realne zagrożenie dla zdrowia, szczególnie w obrębie jamy ustnej, gdzie mają bezpośredni kontakt z błoną śluzową.
Snus, czyli woreczki nikotynowe. Czym są?
Snus to bezdymny produkt tytoniowy, który wywodzi się ze Szwecji. Występuje w postaci małych woreczków zawierających sproszkowany tytoń, sól i inne dodatki smakowe. Użytkownik umieszcza woreczek między dziąsłem a policzkiem lub górną wargą, gdzie pozostaje on nawet przez kilkadziesiąt minut. Nikotyna wchłaniana jest przez błonę śluzową jamy ustnej, omijając proces spalania charakterystyczny dla tradycyjnych papierosów.
Na rynku dostępne są również tzw. woreczki nikotynowe (ang. nicotine pouches), które – w przeciwieństwie do tradycyjnego snusu – nie zawierają tytoniu, a jedynie syntetyczną lub wyizolowaną nikotynę, substancje smakowe oraz wypełniacze (np. celulozę). Mimo to działają w bardzo podobny sposób – są aplikowane do jamy ustnej i umożliwiają szybkie wchłanianie nikotyny.
W praktyce zarówno snus, jak i woreczki nikotynowe pełnią funkcję dostarczania nikotyny do organizmu bez potrzeby spalania tytoniu i wdychania pojawiającego się dymu. Właśnie ten aspekt sprawia, że są one postrzegane jako „mniej szkodliwe” niż papierosy – jednak nie jest to prawda.
Nikotyna i nie tylko. Snusy jako zagrożenie dla zdrowia
Choć snus działa miejscowo w obrębie jamy ustnej, jego skutki wykraczają daleko poza ten obszar. Nikotyna wchłaniana przez błonę śluzową szybko przedostaje się do krwiobiegu, wpływając na funkcjonowanie całego organizmu. Regularne stosowanie snusu wiąże się z przyspieszoną akcją serca, podwyższonym ciśnieniem tętniczym oraz zwiększonym ryzykiem chorób sercowo-naczyniowych. U osób długotrwale używających tego typu produktów zaobserwowano również niekorzystne zmiany metaboliczne, takie jak insulinooporność i zaburzenia gospodarki lipidowej. Co więcej, nikotyna może oddziaływać negatywnie na ośrodkowy układ nerwowy – zaburzając koncentrację, sprzyjając stanom lękowym i pogłębiając objawy depresji.
Szczególnie niebezpieczne jest stosowanie snusu przez kobiety w ciąży, gdyż nikotyna przenika przez łożysko i może prowadzić do powikłań ciążowych oraz zaburzeń rozwojowych u płodu. W świetle dostępnych danych naukowych snus jest więc substancją mającą realny, szkodliwy wpływ na zdrowie ogólne.
Negatywne skutki stosowania snusów dla zdrowia jamy ustnej obejmują natomiast:
• podrażnienia i uszkodzenia błony śluzowej – regularne umieszczanie woreczka w tym samym miejscu prowadzi do mechanicznego urazu i lokalnych mikrourazów, z czasem może dojść do leukoplakii – zmian przednowotworowych błony śluzowej,
• przyspieszony rozwój chorób przyzębia – nikotyna obkurcza naczynia krwionośne, zmniejszając przepływ krwi w dziąsłach, czego efektem są stany zapalne, krwawienia, cofanie się dziąseł i osłabienie struktur utrzymujących zęby,
• zwiększone ryzyko nowotworów jamy ustnej – chociaż badania wciąż trwają, istnieją przesłanki, że długotrwałe stosowanie snusów zwiększa ryzyko wystąpienia raka jamy ustnej, zwłaszcza w rejonie kontaktu tkanek z woreczkiem,
• wpływ na mikrobiotę jamy ustnej – woreczki nikotynowe mogą zaburzać równowagę bakteryjną, sprzyjając rozwojowi patogennych drobnoustrojów odpowiedzialnych za powstawanie próchnicy i chorób przyzębia.
Snusy i woreczki nikotynowe – czy ich używanie w Polsce jest legalne?
W Polsce snus jest produktem zakazanym – zarówno jego sprzedaż, jak i wprowadzanie do obrotu są nielegalne. Zakaz ten wynika z przepisów unijnych, a dokładnie z dyrektywy 2014/40/UE, która zabrania sprzedaży doustnego tytoniu do spożycia – z wyjątkiem Szwecji, która uzyskała specjalne odstępstwo. W Polsce zatem nie można legalnie kupić ani importować tradycyjnego snusu zawierającego tytoń.
Natomiast inna forma produktu o podobnym sposobie użycia – tzw. saszetki nikotynowe, które nie zawierają tytoniu, a jedynie nikotynę oraz substancje pomocnicze – jest obecnie legalna, choć od 2025 r. objęta znacznie ostrzejszymi regulacjami. Nowelizacja ustawy wprowadziła obowiązek oznaczania takich produktów ostrzeżeniami zdrowotnymi, ograniczyła maksymalne stężenie nikotyny (do 20 mg nikotyny na 1 g produktu) i wprowadziła zakaz sprzedaży (stacjonarnej i przez Internet) osobom niepełnoletnim. Ponadto sprzedaż takich saszetek nie będzie już możliwa online, w automatach ani w pobliżu placówek oświatowych i medycznych.
W praktyce oznacza to, że choć snus z tytoniem pozostaje zakazany, to jego beztytoniowe odpowiedniki są wciąż dostępne, ale będą podlegać ścisłej kontroli zbliżonej do tej, jaka obowiązuje wyroby tytoniowe.
Snus i saszetka z nikotyną a zdrowie jamy ustnej. Duńczycy już widzą negatywne skutki
Zaniepokojenie w związku z nieodwracalnymi szkodami spowodowanymi przez zażywanie snusu już kilka lat temu wyraziło Duńskie Towarzystwo Stomatologiczne (Dansk Tandlægeforening), które podkreśliło, że – podobnie jak papierosy – snus zawiera nikotynę oraz substancje rakotwórcze.
W Danii snus cieszy się dużym uznaniem wśród młodych, a jego spożycie dynamicznie wzrosło w ciągu kilku ostatnich lat. Z badania przeprowadzonego w 2019 r. przez Duński Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego wynika, że 11,3% uczniów oraz 1,6% uczennic szkół średnich zażywało snus każdego dnia. Oznacza to bardzo wyraźny wzrost, ponieważ pięć lat wcześniej po tę używkę sięgało codziennie zaledwie 1,9% chłopców oraz 0,2% dziewcząt w wieku licealnym.
Już w 2017 r. Duńskie Stowarzyszenie Stomatologiczne przeprowadziło badanie ankietowe z udziałem 527 dentystów na temat wpływu zażywania snusu na stan zdrowia jamy ustnej. Wynika z niego, że czterech na dziewięciu lekarzy stomatologów leczyło pacjentów, u których stwierdzono negatywny wpływ tej używki. Najczęstszymi konsekwencjami były zmiany występujące na błonie śluzowej jamy ustnej oraz recesja dziąseł. Ponadto co trzeci dentysta podał, że u pacjentów stosujących tę używkę występują przebarwienia zębów.
– Snus podrażnia błonę śluzową jamy ustnej i może powodować recesję dziąseł. Gdy dziąsło ulegnie recesji, a zęby są odsłonięte, stanu tego nie będzie można odwrócić, nawet jeśli zaprzestanie się używania snusu. Nikotyna zawarta w snusie także może uzależniać i stanowi zachętę dla młodych ludzi, by rozpocząć palenie tytoniu – podkreśliła dr Susanne Kleist, prezydent Duńskiego Towarzystwa Stomatologicznego.






