Koniec z wizytami u dentysty?
Powiedzieć, że wizyty u stomatologa nie są najchętniej wykonywaną czynnością to truizm. Mało jest osób, które z uśmiechem na twarzy udają się do gabinetu i nie czują przy tym dyskomfortu. Być może już niedługo wizyty u dentysty staną się tylko odległym wspomnieniem.

Naukowcy z Uniwersytetu Yale i Universidad de Chile opracowali nową molekułę, która może zrewolucjonizować stomatologię. Nazwali ją Keep-32 (32 to ilość stałych zębów u człowieka). Substancja utrzymuje w zdrowiu wszystkie zęby znajdujące się w jamie ustnej, chroniąc je przed ubytkami próchniczymi.
Jak działa Keep-32?
W jamie ustnej człowieka, na powierzchni języka, policzków oraz podniebienia znajduje się wiele mikroorganizmów. Jest to naturalne środowisko flory bakteryjnej, która utrzymuje równowagę i nie pozwala na zagnieżdżenie się w niej obcych patogenów. Jeśli równowaga bakteryjna zostaje zachwiana, pojawia się doskonale nam znana próchnica. Bakterie namnażają się poprzez resztki pożywienia, które znajduje się w naszych szczelinach międzyzębowych. Najbardziej zabójcze dla naszego uzębienia są słodycze, ponieważ to one powodują najszybszy rozwój bakterii.
Keep-32 eliminuje z jamy ustnej bakterię Streptococcus mutant, stanowiącą główny czynnik próchnicy. Substancja niszczy tę bakterię, zanim zacznie ona rozkład cukrów w kwasy niszczące szkliwo. Aby w zupełności wyeliminować szkodliwą bakterię, Keep-32 musi oddziaływać przez co najmniej 60 sekund. Po jednorazowym użyciu odporność na bakterię utrzymuje się przez kilka godzin.
Naukowcy prognozują, że molekuła może być dodawana do pasty do zębów, cukierków czy choćby gum do żucia. Z pewnością przyczyni się to do lepszego dbania o zęby przez dzieci. Prowadzone są już rozmowy z producentami środków do higieny jamy ustnej, a mianowicie z Colgate i Procter & Gamble.
Kiedy Keep-32 pojawi się na rynku?
Przeprowadzone testy na zwierzętach wypadły pozytywnie, a wkrótce badania zostaną przeprowadzone na grupie ochotników. Naukowcy wspominają jednak, że to tylko formalność, ponieważ do tej pory nie stwierdzono żadnych przeciwwskazań i skutków ubocznych. Produkt powinien trafić na rynek w przeciągu 14-18 miesięcy.
Molekuła nie jest jednak doskonała. Wykazuje ona cechy antybiotyku, co oznacza, że bakterie próchnicze mogą się na nią uodpornić. Spowoduje to powstanie lepiej przystosowanych mikroorganizmów, które trudniej będzie zwalczyć także innymi środkami. Efektem może być powstanie „superpróchnicy”, której nie będziemy potrafili usunąć.
Naukowcy z Yale i Uniwersytetu Santiago rozpoczęli badania nad cudownym środkiem w 2005 roku. Szacuje się, że tylko w pierwszym roku od wprowadzenia na rynek, wartość rynku Keep-32 osiągnęłaby 300mln dolarów.
opr. pw






