Historia pasty do zębów – od poroża zwierząt do past z fluorem
Pasty do zębów – przynajmniej teoretycznie – używamy codziennie. Wiemy, że jej zadaniem jest ochrona zębów przed próchnicą, usuwanie płytki nazębnej, przywracanie właściwego pH jamy ustnej i odświeżanie oddechu. Niewielu z nas zdaje sobie jednak sprawę, że pierwsze środki do higieny jamy ustnej były znane już w czasach starożytnych. Oto historia pasty do zębów w telegraficznym skrócie.

O zdrowie zębów próbowano dbać już w starożytności, choć stosowane wówczas metody i środki dziś mogą wydawać się nam co najmniej kontrowersyjne. Starożytni Persowie i Rzymianie do czyszczenia zębów używali drobno zmielonego poroża zwierząt oraz muszli ślimaków – już wtedy przywiązywano uwagę do tego, aby proszek nie posiadał zbyt grubych ziaren, które mogłyby uszkodzić szkliwo. Jednak co współcześnie jest dla nas wyjątkowo obrzydliwe, proszek często mieszano z… ludzkim moczem. Gdyby jednak zastanowić się głębiej, nie było to działanie zupełnie pozbawione sensu, gdyż mocz zawiera w swoim składzie działający antybakteryjnie amoniak. Aby złagodzić bardzo przykry zapach takiego specyfiku, do mieszanki dodawano również rozdrobnione zioła o odświeżającym smaku i aromacie.
Historia pasty do zębów w średniowieczu
Średniowieczne sposoby czyszczenia zębów także mogą budzić zdziwienie. Historycy i archeolodzy mają dowody na to, że w niektórych regionach świata do higieny jamy ustnej używano papek zrobionych z miodu, kwiatów i owoców, a nawet… mięsa szczurów oraz wątroby jaszczurek!
Przełomem dla codziennej higieny ludzkości okazał się XVIII wiek. Wtedy to w Anglii wynaleziono szczoteczkę do zębów o formie i kształcie znanym obecnie (wcześniej zęby myto palcami, gałązkami czy kośćmi zwierząt), a także zaczęto mieszać stosowane do czyszczenia zębów proszki z gliceryną, dzięki czemu otrzymywano substancję o półpłynnej konsystencji. Na początku XIX wieku – wraz z szybkim postępem medycyny – zaczęto do niej dodawać łagodne specyfiki o właściwościach czyszczących. Niestety, ze względu na wysokie ceny był to luksus dostępny tylko dla nielicznych – biedniejsza część społeczeństwa nadal musiała zadowolić się powszechnymi i tańszymi proszkami.
Gdy pasta opuściła salony…
Początkowo znane nam współcześnie pasty do zębów sprzedawano w szklanych słoikach. Pierwszą pastę do zębów w tubce sprzedano w USA w 1896 r. przez firmę Colgate & Company. Na masową skalę weszły one do użycia już na początku XX wieku.
Historia pasty do zębów zaliczyła swój przełom w momencie odkrycia dobroczynnego wpływu fluoru na stan uzębienia człowieka. Do wniosków takich doprowadziły badania młodego amerykańskiego dentysty, który w jednym z miasteczek w Colorado zaobserwował, że z powodu podwyższonego stężenia fluoru w wodzie tamtejsi mieszkańcy mają co prawda przebarwione szkliwo (czyli fluorozę), ale też zdecydowanie rzadziej chorują na próchnicę. Po eksperymentach przeprowadzonych w innych stanach, fluor zaczęto najpierw dodawać do wody, a w połowie lat 50. XX wieku – także do past do zębów. W ten sposób powstała pasta, którą – uzupełnioną o inne składniki – używamy po dziś dzień.
Kiedy zauważono zależność między spożywanymi posiłkami a stanem zdrowia jamy ustnej? Jak w średniowieczu tłumaczono próchnicę? Dzieje dentystyki przedstawia prof. Jerzy Supady, autor książki „Historia dentystyki w zarysie”.
AF
Fot. Petr Kratochwil, publicdomainpictures.com







