Dłonie są głównym siedliskiem groźnych bakterii
Światowa Organizacja Zdrowia nie pozostawia w tej kwestii wątpliwości – nasze dłonie to źródło wielu zakażeń (70% chorób układu pokarmowego pochodzi właśnie z zarazków, które gnieżdżą się na naszych dłoniach)!
A zatem – potrzeba podjąć środki zaradcze, by chronić nasze organizmy przed chorobami pochodzącymi z naszych dłoni. To ciągle dyżurny temat w sferze publicznej, ostatnio poruszany także przez projektantów budynków. Mówi się, że ochrona przed bakteriami to już nie tylko sprawa odpowiedzialności za utrzymanie higieny, ale i dbałości o wizerunek firmy.

Okazuje się, że jeden centymetr kwadratowy naszych dłoni to siedlisko ok. 40 tys. – 5 mln drobnoustrojów. W ciągu dnia zarazki te mogą być przeniesione na nawet 14 osób. Jeden zarodek może rozwinąć się w 8 mln zarazków. Oczywiście – nie wszystkie zarazki są dla nas groźne, warto jednak mieć na uwadze, że im większe skupisko ludzi – tym większe prawdopodobieństwo zakażenia.
Co więcej – zarazki najliczniej występują w miejscach, gdzie najmniej byśmy się ich spodziewali. Np. na klawiaturze komputera żyje ponad 500 bakterii na centymetr kwadratowy, na firmowych biurkach – ponad 3 tys. (to więcej niż na desce klozetowej!). Szczególnie niebezpieczne są jednak klamki drzwi wewnętrznych – możemy na nich spotkać m.in. paciorkowce i bakterie E. coli.
A zatem – rozwiązaniem problemu byłyby antybakteryjne klamki z antyseptyczną powłoką (na bazie miedzi). Specjalne powłoki na klamkach mają zdolności antyseptyczne – mogą likwidować bakterie podobnie jak płyny dezynfekujące. Właściwości antyseptycznych powłok mogą być treż wykorzystywane w przypadku wysokojakościowych implantów medycznych, ale i klamek okiennych czy uchwytów meblowych w gabinetach medycznych czy stomatologicznych.
BZ
Źródło: Gazeta Lekarska






