Choruje czy tylko ząbkuje?
Lekarze i inne osoby zajmujące się opieką zdrowotną dzieci nadal biorą objawy rozmaitych chorób za ząbkowanie.

Takie podejście może opóźniać postawienie właściwej diagnozy -ostrzega "British Medical Journal".
Australijscy naukowcy przebadali reprezentantów pięciu grup zawodowych najbardziej związanych ze zdrowiem dzieci – pediatrów, dentystów, farmaceutów, pielęgniarki i lekarzy ogólnych.
Okazało się, że większość z nich nadal myli objawy różnych – nawet poważnych – dolegliwości wieku dziecięcego z ząbkowaniem, choć w rzeczywistości powoduje ono tylko nieznaczne problemy (a i to stosunkowo rzadko). Lekarze obarczali ząbkowanie winą za średnio 2,8 objawów, a pielęgniarki – nawet za 9,8.
Wbrew utartym opiniom wysypka, utrata łaknienia, biegunka, gorączka, przeziębienie czy przykry zapach moczu nie są związane z ząbkowaniem.
Natomiast zaczerwienione dziąsła, rozdrażnienie, problemy ze spaniem, czerwone policzki – to typowe objawy.
Dzieciom z rozpoznaniem bolesnego ząbkowania przepisywano najczęściej leki przeciwbólowe – paracetamol oraz specjalne żele do smarowania dziąseł. 41 procent farmaceutów zalecało środki uspokajające.
Autorzy badań zwracają uwagę, że leczenie bez dokładnego rozpoznania utrudnia wczesne wykrywanie chorób oraz wskazuje na ciągle duży dystans między stanem wiedzy naukowej a codzienną praktyką.
Ząbkowanie – okres wyrastania mlecznych zębów – przebiega zwykle między 5. a 30. miesiącem życia. W XIX wieku uważano, że ząbkowanie jest jedną z przyczyn dużej śmiertelności wśród niemowląt.
na podstawie: British Medical Journal






