Dentonet
LEKARZ
E-mail
WYBIERZ KATEGORIĘ
Marketing
Podatki
Prawo
Strefa relaksu
Technologie
Wiedza

Obraz stomatologa w filmie

0 Komentarze | Publikacja:
Poleć artykuł Drukuj artykuł Wielkość czcionki - +
Obraz stomatologa w filmie

Obraz stomatologa w filmie

Niestety, jak dotąd zawód lekarza stomatologa nie został doceniony przez współczesnych filmowców. Nie nakręcono żadnego filmu opowiadającego o losach młodego implantologa ani serialu, którego głównym bohaterem byłby kreatywny ortodonta. Masową wyobraźnię zawłaszczyli chirurdzy, wyrafinowani diagności oraz ekscentryczni patolodzy, wspierający detektywów w prowadzeniu śledztwa. Natomiast lekarz stomatolog, jeżeli w ogóle pojawia się we współczesnym filmie, zwykle jest pokazywany w stereotypowy sposób. Najczęściej jako pozbawiony wyobraźni nudziarz lub psychopatyczny sadysta.

Stomatolog w oparach szaleństwa

Świetną ilustracją powyższej tezy jest pochodzący z 1996 r. film „Dentysta” w reżyserii Briana Yuzny. Głównym bohaterem filmu jest zamożny, sympatyczny stomatolog, prowadzący prywatną praktykę w bogatej dzielnicy. Jednak doktor Alan Feinstone ma małą, skrywaną obsesję: jest fanatykiem czystości i nawet mała plamka na koszuli potrafi doprowadzić go do prawdziwej furii. Być może dlatego nienawidzi próchnicy i pacjentów, którzy nie dbają o zęby.
W rocznicę ślubu dr Feinstone (w tej roli niezły Corbin Bernsen) odkrywa, że jego żona ma romans. Upokorzony i wściekły udaje się do pracy, gdzie daje upust swojej frustracji, w coraz bardziej okrutny sposób traktując kolejnych pacjentów. Mamy więc sceny wyrywania zębów za pomocą obcęgów, wbijanie igieł w dziąsło, brutalne borowanie trzonowca. Pod wpływem szoku spowodowanego zdradą Feinstone zmienia się w żądnego krwi psychopatycznego mordercę: dusi wścibską pomoc dentystyczną, torturuje i zabija pracownika skarbówki. Jego obsesja wymyka się spod kontroli – szalony stomatolog ma halucynacje, w których widzi popsute, czarne od próchnicy zęby, mimo iż siedzący na fotelu pacjent dysponuje śnieżnobiałym uzębieniem. Kulminacyjną sceną filmu jest zemsta na niewiernej żonie. Jak możemy się domyślać, Feinstone oszpeca kobietę, pozbawiając ją wszystkich przednich zębów.
Miłośnicy nurtu gore i lekko kiczowatych thrillerów uważają „Dentystę” za film kultowy. Być może popularność dzieła Briana Yuzny ma swoje źródło w tkwiącym w każdym z nas podświadomym lęku przed dentystą, który (gdyby tylko chciał) może nam naprawdę wyrządzić krzywdę. Wszak siedząc na fotelu, z szeroko otwartą buzią, tracimy kontrolę nad sytuacją i jesteśmy w pewnym stopniu zdani na jego łaskę (bądź niełaskę).
Warto w tym miejscu dodać, iż motyw szalonego dentysty, który okalecza pacjentów, często pojawia się w kinie azjatyckim, zwłaszcza w koreańskich „filmach zemsty”. Ten mało znany w Polsce gatunek opiera się na klasycznym schemacie: ofiara w pewnym momencie przejmuje rolę kata i sama wymierza sprawiedliwość oprawcy. W przynajmniej pięciu filmach należących do tego nurtu kara jest wymierzana za pomocą kleszczy dentystycznych.
Na przykład w filmie „Azooma” w reż. Lee Ji-seunga (2012 r.), tytułowa bohaterka mści się na gwałcicielu swojej córki w sposób, od którego widzowi włos jeży się na głowie. Azooma – z zawodu technik dentystyczny – podstępem zwabia sprawcę do gabinetu dentystycznego, podaje mu środek paraliżujący, a następnie za pomocą stolarskiego pilnika skraca mu górne i dolne jedynki. Jest to jednak tylko część okrutnej kary. W finale filmu Azooma wyrywa krzywdzicielowi wszystkie zęby, co powoduje intensywne krwawienie i w konsekwencji śmierć przestępcy.
Identyczny motyw występuje w filmie „Pan Zemsta” – tu również czarny charakter wykrwawia się po brutalnie przeprowadzonej ekstrakcji.
O ile jednak w filmie Briana Yuzny mamy do czynienia ze szczątkową psychologią (dentysta krzywdzi pacjentów w ataku psychozy wywołanej traumatycznym przeżyciem), o tyle w azjatyckich „filmach zemsty” chodzi wyłącznie o epatowanie okrucieństwem. Wrzaski przerażenia i bólu ofiar, odgłosy miażdżonych kleszczami zębów, krew lejąca się szerokim strumieniem, drastyczne szczegóły ekstrakcji – wszystkie te elementy są pokazywane realistycznie i w dużym zbliżeniu. W efekcie widz kuli się przed ekranem, walcząc ze strachem oraz narastającym obrzydzeniem.

Ciąg dalszy artykułu "Sadysta, fajtłapa i luzak, czyli obraz dentysty w filmie" autorstwa Beaty Szymańskiej można przeczytać w najnowszym numerze "e-Dentico":


POWIĄZANE ARTYKUŁY

Turcja - Dentonet.pl
Turcja: wizyty u stomatologa w czasie pandemii bezpieczne! Lekarz

Tureckie ministerstwo zdrowia włączyło się w akcję informacyjną skierowaną do pacjentów. Ma ona przekonać, że leczenie stomatologiczne, pomimo wysokiej, przekraczającej ćwierć miliona przypadków liczby zachorowań na COVID-19, nie stwarza zagrożenia. ...

obraz dentysty w fimie - Dentonet.pl
Sadysta, fajtłapa i luzak - obraz lekarza dentysty w filmie Lekarz

Gala rozdania Oscarów – nagród Amerykańskiej Akademii Sztuki i Wiedzy Filmowej – odbędzie się w nocy z 9 na 10 lutego w Dolby Theatre w Hollywood. Szansę na statuetkę ma polski film – "Boże Ciało" w reżyserii Jana Komasy. Przy tej okazji postanowiliś...

ROZWIŃ WIĘCEJ
Kto do lekarza stomatologa bez kolejki? NFZ przypomina Lekarz

NFZ przypomina pacjentom i prowadzącym placówki medyczne współpracujące z funduszem o uprzywilejowanej grupie pacjentów, którzy ze świadczeń opieki zdrowotnej mogą korzystać poza kolejnością. Informacja o tym fakcie musi być umieszczona w widocznym m...

Targi Krakdent 2018: Avatar Stomatologa przyjął się na rynku Lekarz

Avatar Stomatologa to system edukacyjny wyświetlany w poczekalni gabinetu stomatologicznego. Po kilku miesiącach na rynku cieszy się rosnącym zainteresowaniem, czego dowodem było zainteresowanie produktem wśród gości odwiedzających targi Krakdent....

Dodaj komentarz (0 komentarzy)

Każdy komentarz zostanie poddany moderacji

Od (imię)
Do (e-mail)
Temat
Treść
255

Wiadomość e-mail została pomyślnie przesłana na adres