Dentonet
PACJENT
E-mail
WYBIERZ KATEGORIĘ
Chirurgia
Choroby jamy ustnej
Estetyka
Pacjent w gabinecie
Poradnia
Profilaktyka

Mikrodysk w zębie

Brak komentarzy | Publikacja:
Mikrodysk w zębie

Mikrodysk w zębie

Do identyfikacji ofiar masowych katastrof coraz częściej stosowane są technologie, żywcem wyjęte z kart powieści science-fiction. Jedną z takich nowatorskich metod jest tzw. szwajcarski system identyfikacyjny, zastosowany po raz pierwszy w latach 80. XX wieku.

Choć współczesna kryminalistyka dysponuje różnymi technikami ułatwiającymi identyfikację osób, które padły ofiarą zabójstwa lub zginęły w katastrofie, to jednak ustalenie ich tożsamości nie zawsze jest możliwe. Bywa, że zwłoki znajdują się w stanie uniemożliwiającym pobranie odcisków palców lub przeprowadzenie badań genetycznych (DNA). W takich przypadkach śledczym przychodzi z pomocą odontologia – nauka o rozwoju, budowie oraz fizjologii zębów.

Badanie uzębienia oraz różnych danych stomatologicznych (zdjęć rtg, protez, mostów) jest prostą i stosunkowo tanią metodą identyfikacji ludzkich szczątków. Co więcej, metodę tę cechuje bardzo duża wiarygodność. W zaleceniach Komisji Interpolu do spraw Identyfikacji Ofiar Katastrof Masowych i Klęsk Żywiołowych badania odontologiczne plasują się na trzecim miejscu pod względem miarodajności i wyprzedzają takie metody, jak badania radiologiczne, porównanie danych medycznych (przebyte zabiegi lecznicze i chirurgiczne), porównanie znaków szczególnych (blizny, tatuaże), porównanie danych rysopisowych, identyfikacja rzeczy osobistych, identyfikacja na podstawie dokumentów ujawnionych przy zwłokach czy wreszcie rozpoznanie denata przez świadków.

Niestety, określanie tożsamości ofiary na podstawie analizy uzębienia jest procedurą dość czasochłonną, dlatego ta metoda nie sprawdza się w sytuacjach, w których czas odgrywa kluczową rolę (przykładem mogą być masowe katastrofy, takie jak wypadki samolotów, działania wojenne czy klęski żywiołowe, w których konieczna jest szybka identyfikacja bardzo dużej liczby osób).

Ząb – naturalny odpowiednik czarnej skrzynki
Okazuje się jednak, że szwajcarscy naukowcy opracowali technologię, która pozwala na szybką i skuteczną identyfikację ludzkich szczątków. Badacze wykorzystali fakt, że szkliwo zębów jest najtwardszą tkanką w ludzkim organizmie, wyjątkowo odporną na działanie czynników zewnętrznych, takich jak wpływ wysokiej temperatury czy ph środowiska. Postanowili więc umieścić w zębie – niczym w czarnej skrzynce – dane umożliwiające identyfikację jego właściciela.

Jak to jest zrobione?
Zanim mikrodysk trafi do zęba, dane identyfikacyjne zostają zapisane na mikroskopijnej blaszce, wykonanej ze złota lub platyny. Sterowane elektronicznie urządzenie graweruje na złotym krążku różne kombinacje kropek odpowiadające 13 alfanumerycznym znakom (są to litery od A do Z oraz cyfry od 0 do 9). Po wyjęciu blaszki z zęba i odkodowaniu pojawia się ciąg cyfr i liter, przypisany wcześniej konkretnej osobie. Najczęściej jest numer polisy ubezpieczeniowej lub szyfr wymyślony przez właściciela blaszki.

Wygrawerowaną blaszkę – o średnicy 2 mm i grubości 0,25 mm – umieszcza się następnie w jednym z zębów trzonowych od wewnętrznej strony jamy ustnej i pokrywa kompozytową plombą, odporną na działanie wysokich temperatur (wypełnienie nie rozpuszcza się nawet przy 1800 stopniach Celsjusza). Do materiału dentystycznego dodaje się czerwony barwnik, umożliwiający szybką lokalizację blaszki w jamie ustnej. Mikrodysk – chroniony szkliwem i kompozytową plombą – może przetrwać nawet wtedy, gdy zwłoki uległy całkowitemu zwęgleniu lub zeszkieletowaniu.

Jak zapewniają naukowcy, blaszka jest całkowicie bezpieczna dla zęba – czyste złoto jest biokompatybilne z ludzkimi tkankami i nie wywołuje żadnych niepożądanych reakcji organizmu.

 

B.Sz.


POWIĄZANE ARTYKUŁY

naczynia krwionosne
Naukowcy odtworzyli naczynia krwionośne w usuniętym zębie Lekarz

Jak poinformowano na łamach "Scientific Reports", naukowcy z Oregon Health & Science University w Portland odtworzyli naczynia krwionośne w usuniętym zębie przedtrzonowym. Daje to nadzieję, że już wkrótce po leczeniu kanałowym żeby nie będą musia...

Dodaj komentarz (0 komentarzy)

Każdy komentarz zostanie poddany moderacji