Zwolnią dentystów
Royal Army Dental Corps (RADC) – to stomatologiczna służba w armii JKM. Istnieje od 92 lat i jest częścią Royal Army Medical Corps (RAMC).

Jak informuje portal dentistry.co.uk w ramach cięć budżetowych prace ma stracić 37 stomatologów zatrudnionych w różnych miejscach, również poza terytorium UK.
Ogółem redukcja etatów ma sięgnąć 5.300 miejsc pracy całego personelu pomocniczego w brytyjskiej armii.
Sprawę łagodzi minister obrony, który uspakaja, że redukcje owszem będą ale ograniczą się do ledwie kilku dentystów i ok. 30 osób personelu pomocniczego.
A to oznacza, że w armii nadał służyć będzie ponad 100 stomatologów i 300 osób personelu pomocniczego.
Przy tej okazji zapytaliśmy nasze Ministerstwo Obrony Narodowej, jak wygląda opieka stomatologiczna w Wojsku Polskim.
Inspektoratu Wojskowej Służby Zdrowia (IWSZ) poinformował nas, że każdy żołnierz w Siłach Zbrojnych RP podlega powszechnemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, co daje mu prawo do korzystania ze świadczeń medycznych, realizowanych przez placówki służby zdrowia, w ramach kontraktu z NFZ.
Warunki i zakres tych świadczeń określa ustawa o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z dnia 27 września 2004 Nr 210, poz.2135).
Żołnierz samodzielnie ma prawo wybrać miejsce oraz lekarza o danym profilu stomatologicznym, z którego usług skorzysta – wyjaśnia IWSZ.
Okazuje się jednak, że niektórzy żołnierze mają prawo do dodatkowych świadczeń stomatologicznych.
Jest ich ok. 7 tysięcy, a szczegółowo określa to rozporządzenie Ministra Obrony Narodowej z 8 września 2011 w sprawie dodatkowych świadczeń zdrowotnych lekarza dentysty i materiałów stomatologicznych przysługujących żołnierzom zawodowym (Dz.U. Nr 210 poz. 1252)
Kto ma prawo do dodatkowych świadczeń?
– O miejscu ich realizowania decyduje dowódca jednostki wojskowej, na której zaopatrzeniu pozostaje żołnierz zawodowy. Znaczącą liczbę w tej grupie stanowią żołnierze powracający z misji zagranicznych, stąd miejsce udzielania tych świadczeń jest uzależnione od dyslokacji jednostek zabezpieczających kontyngenty – wyjaśniła nam ppłk Joanna Klejszmit-Bodziuch, rzecznik prasowy IWSZ.
tch






