Zarzuty UOKIK wobec firmy Dr Smile. Ponad 100 zgłoszeń od klientów
Osoby korzystające z usług Dr Smile mogły mieć utrudniony dostęp do pełnych warunków umowy oraz być poddawane presji w celu natychmiastowego jej podpisania. Spółka mogła także nie wywiązywać się z obowiązku przekazania konsumentom kompletnej treści umowy oraz potwierdzenia jej zawarcia – prezes UOKiK wystosował zarzuty wobec firmy Dr Smile, oferującej spersonalizowane nakładki prostujące zęby.

Jak poinformowano w komunikacie UOKiK, do Urzędu wpłynęło ponad 100 sygnałów od konsumentów wskazujących na nieprawidłowości w procesie zawierania umowy. Sposób działania spółki mógł być nierzetelny i naruszać zbiorowe interesy konsumentów.
– Schemat usługi wyglądał następująco: konsument za pośrednictwem platformy internetowej umawiał się na wizytę w jednym w gabinetów stomatologicznych, gdzie wykonywany był scan zębów. Następnie spółka Dr Smile, po otrzymaniu scanu, przygotowywała tzw. plan leczenia. Kolejnym etapem była rozmowa telefoniczna, podczas której konsumentowi po raz pierwszy udostępniano plan korekty zgryzu i warunki finansowe usługi. Podczas takiej pierwszej telekonsultacji konsument był intensywnie nakłaniany do zawarcia umowy, nie miał wystarczającego czasu do namysłu czy dokładnego zapoznania się ze szczegółowymi warunkami oferty – czytamy w informacji rozesłanej przez UOKiK do mediów.
Jak dodano, zawierane zdalnie umowy na korektę wad zgryzu to specyficzny rodzaj usługi – nie obowiązuje przy nich prawo do odstąpienia od umowy ponieważ są to produkty spersonalizowane, dostosowane do wady zgryzu konkretnego konsumenta. Koszt takiej usługi wynosi od kilku do kilkunastu tysięcy złotych.
„Konsument ma prawo do świadomych decyzji”
Prezes UOKiK postawił spółce Dr Smile również zarzut stosowania w „Porozumieniu o anulowaniu umowy” klauzuli abuzywnej, polegającej na zrzeczeniu się przez konsumentów wszelkich przyszłych roszczeń, czyli np. z tytułu błędów medycznych będących następstwem zastosowania korekty zgryzu Dr Smile. Zapis taki może być niezgodny z prawem i jeśli zarzut Urzędu zostanie potwierdzony, klauzula nie będzie dla konsumentów wiążąca.
– Każdy konsument ma prawo do świadomych i samodzielnych decyzji przy wyborze produktów lub usług. Działania, takie jak wywieranie presji, manipulowanie czy utrudnianie dostępu do warunków umowy, są niezgodne z prawem i nie mogą być stosowane. Naganne jest także wprowadzanie do umowy zapisów, które ograniczają odpowiedzialność przedsiębiorcy za realizację umowy i pozbawiają konsumentów możliwości dochodzenia swoich roszczeń – powiedział cytowany w komunikacie prezes UOKiK Tomasz Chróstny.
Jeśli zarzuty się potwierdzą, to za stosowanie niedozwolonej klauzuli i każdej z praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów firmie grozi kara do 10% rocznego obrotu.
Źródło: https://uokik.gov.pl/







