Wielka Brytania: za co pacjenci są gotowi dopłacić u dentysty?
Pacjenci potrzebujący uzupełnień cenią sobie skrócenie czasu oczekiwania na leczenie, brak dolegliwości bólowych po przeprowadzonej terapii, są przy tym skłonni zapłacić więcej, jeżeli uwzględni się ich oczekiwania. To wnioski płynące z badania, którego wyniki opublikowano w czasopiśmie naukowym „Journal of Dental Research”.

Autorzy badania podali, że pacjenci w Wielkiej Brytanii są gotowi płacić średnio nawet 116 funtów szterlingów (równowartość 655 zł) za to, co ich zdaniem jest warte poniesienia dodatkowych kosztów w trakcie terapii.
Po pierwsze: ma nie boleć!
Badanie przeprowadzone przez naukowców z zespołu kierowanego przez dr. Olivera Baileya z Newcastle University wykazało, że respondenci przywiązują większą wagę m.in. do czasu oczekiwania na podjęcie leczenia, czasu leczenia, estetyki, osoby lekarza prowadzącego terapię, potencjalnych powikłań pooperacyjnych oraz kosztów niż do trwałości wypełnienia. Kwota, jaką pacjenci są skłonni dopłacić, różniła się w zależności od tego, co było dla nich szczególnie ważne.
Najwięcej, bo 116 funtów (665 zł) pacjenci są skłonni zapłacić, by uniknąć odczuwania bólu – szybko przejść od silnych dolegliwości po zabiegu do stanu, w którym nie odczuwają bólu. Znacznie mniej, bo 42 funty (235 zł) są gotowi dopłacić za zmianę koloru wypełnienia – ze srebrnego na biały. Podobną kwotę: 40 funtów (225 zł) dopłacają, aby skrócić 6-tygodniowy okres oczekiwania na leczenie do 2 tygodni.
Znacznie mniejsze kwoty brytyjscy pacjenci są gotowi uiścić, by w miejsce terapeuty stomatologicznego leczenie przeprowadził lekarz stomatolog (14 funtów, czyli 95 zł), wydłużyć żywotność odbudowy o jeden dodatkowy rok (5 funtów, czyli 28 zł), a także skrócić czas leczenia o jedną minutę (0,27 funta, 1,50 zł).
Alternatywa dla amalgamatu mile widziana
Określanie tego, co jest ważne dla pacjentów przy uzupełnianiu ubytków staje się coraz ważniejsze teraz, gdy Europa stara się ograniczyć stosowanie wypełnień z amalgamatu dentystycznego. Chociaż amalgamat był uważany za tani i efektywny materiał do wypełnień, w 2017 roku Unia Europejska rozpoczęła stopniowe jego wycofywanie – ze względu na szkodliwość rtęci (wagowo amalgamat w 50% to rtęć). Ponieważ alternatywne materiały do odbudowy bezpośredniej różnią się pod względem uzyskiwanych wyników i ich trwałości, autorzy badania starali się poznać preferencje pacjentów dotyczące różnych cech wypełnień i gotowości do zapłacenia za nie.
Badanie z udziałem ponad tysiąca pacjentów
W ankiecie internetowej 1002 pacjentów z Wielkiej Brytanii odpowiedziało na pytania dotyczące czasu oczekiwania na wypełnienie, osoby lekarza, koloru wypełnienia, czasu trwania zabiegu, prawdopodobnego dyskomfortu po wypełnieniu, średniej żywotności wypełnienia i kosztu terapii. Wyniki pozyskano stosując metodę wyboru uznaniowego (ang. discreet choice). Do analizy danych autorzy wykorzystali mieszane modele logitowe.
W podsumowaniu autorzy artykułu napisali: – Ogólna populacja Wielkiej Brytanii wysoko ceni sobie bezpośrednie odbudowy w odcinku bocznym, przywiązując dużą wagę do różnych cech odbudowy poza jej długowiecznością. Są to takie czynniki, jak czas oczekiwania na wypełnienie i czas leczenia, a także estetyka, osoba lekarza, powikłania pooperacyjne i, co najważniejsze, koszt.
– Klinicyści powinni rozumieć potencjalne czynniki decydujące o wyborze uzupełnienia, aby mogli omawiać je z poszczególnymi pacjentami. Biorąc pod uwagę stopniowe wycofywanie odbudów z amalgamatu, decydenci polityczni powinni uwzględniać preferencje pacjentów w zakresie uzyskiwanych wyników, mając świadomość, że wpływ na to ma poziom dochodów – podsumowali autorzy pracy pt. „Publiczna wycena uzupełnień bezpośrednich: eksperyment z użyciem wyboru uznaniowego” (Public Valuation of Direct Restorations: A Discrete Choice Experiment).
- Według statystyk, co 4-5 implant u pacjentów narażony jest na występowanie periimplantitis. Przyczyn jest wiele - zła higiena, błędy w momencie usadowienia implantu, a nawet stan ogólny pacjenta. Często się o tym zapomina - zapomina się o ogólnych badaniach krwi, morfologii, OB, poziomie witaminy B12, kwasu foliowego, żelaza i poziomie witaminy D3, bardzo istotnego składnika dla gojenia kości - mówi dr hab. n. med. Maciej Czerniuk. - U pacjentów z niedoborem witaminy D3 próby leczenia implantologicznego w większości z góry skazane są na niepowodzenie - nie dlatego, że my chirurdzy postępujemy w sposób niewłaściwy, a dlatego że warunki do gojenia są ograniczone - dodaje.
T.H.
źródła: https://www.drbicuspid.com/index.aspx?sec=sup&sub=pmt&pag=dis&ItemID=331919
https://journals.sagepub.com/doi/10.1177/00220345221108699
Przewiń, aby wideo odtworzyło się z dźwiękiem
Lazy loading aktywny – odtwarzanie rozpocznie się po pojawieniu się nagrania w kadrze







