Współpraca technika dentystycznego i lekarza stomatologa
Dr n. med. Piotr Fabjański (Zakład Technik Dentystycznych, Uniwersytet Medyczny w Łodzi) zajmuje się promocją współpracy techników dentystycznych i lekarzy stomatologów – aby lekarze z technikami mogli się „dogadać” w zakresie podstawowych zagadnień związanych z ich zawodami. Jego zdaniem lekarze stomatolodzy i technicy dentystyczni bezdyskusyjnie powinni współpracować ze sobą w jednym, wspólnym kierunku. Dr Fabiański podkreśla również, że zarówno dentyści, jak i stomatolodzy powinni mieć świadomość swoich wzajemnych ograniczeń.

Na pewno głównym problemem w zakresie protetyki są problemy związane z tzw. zwarciem i precyzją wykonania pracy protetycznej. Na barkach lekarzy spoczywa kwestia wykonania odpowiedniego wycisku, który jest podstawą do pracy protetycznej, natomiast na barkach technika wykonanie odpowiednio precyzyjnej pracy protetyka (co w dużym stopniu się udaje).
Z pewnością jest ważne, by lekarz współpracujący z technikiem w tzw. zespołach stomatologicznych omawiali pracę wspólnie. Wówczas konfrontują się ze sobą i wspólnie ustalają plan pracy. Ale jeśli ta współpraca jest na odległość (bardzo często pracownie są odległe od gabinetu) – technicy nie mogą bezpośrednio uczestniczyć w procesie leczenia. Wówczas niezwykle pożyteczna jest fotografia. Możemy obecnie wykonywać bardzo precyzyjne zdjęcia w jamie ustnej. Są one następnie przesyłane internetowo i pozwalają technikowi zorientować się w warunkach w jamie ustnej, w kształcie zębów czy twarzy – uzupełnienie jest wówczas dopasowane znacznie precyzyjniej. Szkolenie techników dentystycznych – zarówno w szkołach pomaturalnych, jak i na licencjacie – jest ku temu ukierunkowane, by pogodzić ich pracę z pracą lekarzy stomatologów w celu jak najdoskonalszego wykonania uzupełnienia protetycznego dla pacjenta. Świadomi tego celu lekarze dentyści i technicy starają się współpracować ze sobą jak najlepiej, aby osiągnąć ten właśnie cel.
Mgr Jan Wojciechowski (Polskie Towarzystwo Techników Dentystycznych) zwraca z kolei uwagę, że główną przyczyną rozbieżności we współpracy stomatologa i technika może być rozbieżność w ich wykształceniu.
M. in. to było przewodnim celem Jana Wojciechowskiego w latach 90. XX w., aby wykorzystać możliwości Akademii Medycznej w kształceniu techników dentystycznych na poziomie studiów zawodowych i licencjackich obok lekarzy – tak, by już na tym etapie nawiązywała się między nimi naturalna współpraca (chociażby poprzez kółka naukowe, spotkania czy organizacje studenckie).
Gdy lekarz stomatolog kształcony jest na poziomie wyższym magisterskim, a technik dentystyczny jest kształcony na poziomie średnim (wielokrotnie nie jest wymagana od niego matura) nie znaczy, że jest on niedobrze czy nawet wyśmienicie przygotowany do wykonywania swojego zawodu. Jednak zdarza się, że nie jest obdarzany wystarczającym szacunkiem z tytułu swojej pracy (mimo że wkłada w nią wiele wysiłku a jego procentowy wkład w leczenie protetyczne jest ogromny – technik niejednokrotnie musi wykazać się wręcz artyzmem, olbrzymią wiedzą – technologiczną, materiałoznawczą, poznać gruntownie materiały). Dlatego to ważne, by tę barierę braku szacunku we wzajemniej współpracy wyeliminować.
BZ
Źródło: Dentowizja.pl







