Wpływ marihuany na mikrobiom jamy ustnej i mózg
Obecnie już w 24 stanach USA oraz w stołecznym Dystrykcie Kolumbii dozwolone jest posiadanie i używanie marihuany rekreacyjnej przez osoby dorosłe, a 38 stanów dopuściło stosowanie marihuany medycznej. Naukowcy z uczelni medycznych w Karolinie Południowej i Karolinie Północnej podjęli wspólne badania nad problematyką zmian, jakie palenie marihuany powoduje w mikroorganizmach bytujących w jamie ustnej oraz wpływem tych zmian na mózg.

Jak powiedziała dr Wei Jiang, profesor mikrobiologii i immunologii na University of North Carolina at Chapel Hill, jest to pierwsze badanie, które ma na celu zbadanie zmian, jakie zachodzą w mikrobiomie jamy ustnej pod wpływem konopi oraz ich wpływu na mózg.
– Uzależnienie od narkotyku może mieć szkodliwe skutki neurologiczne, ale nie wiemy, co powoduje je w przypadku osób często używających marihuany. Wiemy, że zdrowie jamy ustnej ma wpływ na zdrowie psychiczne, nie mamy jednak precyzyjnej wiedzy, jaką rolę odgrywa mikrobiom – powiedział Wei Jiang.
W miarę jak coraz więcej stanów USA legalizuje zarówno medyczną, jak i rekreacyjną marihuanę, jej spożycie wzrasta. W listopadzie 2022 r. Amerykańskie Towarzystwo Stomatologiczne (ADA) poinformowało, że około połowy dentystów deklaruje, że przyjmowała pacjentów pod wpływem marihuany lub podobnych substancji. Ponadto, od czasu zalegalizowana marihuany w wielu stanach, coraz więcej pacjentów otwarcie mówi lekarzom, że regularnie jej używa.
Istotna rola bakterii Actinomyces meyeri
Jak wiadomo, bakterie bytujące w jamie ustnej mają wpływ na rozwój m.in. chorób układu sercowo-naczyniowego, choroby Alzheimera, czy też wystąpienie przedwczesnego porodu. Patogeny jamy ustnej mogą przedostawać się do krwiobiegu, to zaś może skutkować uszkodzeniem innych organów, takich jak mózg.
We wcześniej prowadzonych badaniach zespół dr Jiang wykazał, że częste używanie konopi zmienia mikrobiom jamy ustnej. Badacze odkryli niezwykle wysoki poziom bakterii Actinomyces meyeri (A. meyeri) u osób często spożywających konopie, ale nie u tych, które używały tytoniu lub kokainy. Generalnie u osób ze zdrowym mikrobiomem poziom Actinomyces meyeri w jamie ustnej jest bardzo niski.
Jak podali autorzy, podczas prowadzonych przez 6 miesięcy badań, u myszy eksponowanych na działanie bakterii A. meyeri występował stan zapalny i zwiększona ilość białka β-amyloidu, które ma związek z długoterminową utratą pamięci oraz rozwojem choroby Alzheimera. – Po tym jak dostrzegliśmy zmiany u myszy, którym podano tę bakterię, bardzo zaintrygowało nas to, co dzieje się w ich mózgach – powiedziała dr Wei Jiang.
Psychoaktywny tetrahydrokannabinol czy niepsychoaktywny kannabidiol?
Badanie finansowanie przez agencję federalną Narodowy Instytut Uzależnienia od Narkotyków (National Institute on Drug Abuse; NIDA) umożliwi naukowcom z obu uczelni ocenę mechanizmów leżących u podstaw związku pomiędzy wysokim poziomem A. meyeri w jamie ustnej osób często stosujących marihuanę a chorobą neurologiczną. W szczególności autorzy skupią się na tym, który składnik konopi – psychoaktywny tetrahydrokannabinol (THC), czy niepsychoaktywny kannabidiol (CBD) – powoduje zmiany w mikrobiomie jamy ustnej. THC i CBD oddziałują na mózg i układ nerwowy w różny sposób.
Aby określić specyficzny wpływ THC i CBD na mikrobiom jamy ustnej i zdrowie psychiczne, badacze zamierzają poddać myszy działaniu obu powyższych składników konopi na różnych poziomach. Naukowcy wierzą, że pomoże to określić ich wpływ na poziomy A. meyeri.
Jiang i wsp. stawiają hipotezę, że długotrwała ekspozycja na THC, ale nie CBD, zwiększa poziom A. meyeri w ślinie i prowadzi do negatywnych zmian neurologicznych u myszy. Po zakończeniu badań na zwierzętach naukowcy skupią się na badaniu pacjentów używających konopi, u których występują zaburzenia neurologiczne, oraz na tym, jak zmieniony mikrobiom jamy ustnej człowieka wpływa na pamięć.
Jak deklarują autorzy, prowadzone przez nich badania umożliwią stworzenie podstaw do opracowania terapii, które celują w mikrobiom jamy ustnej u osób często sięgających po cannabis, które zmagają się z zaburzeniami neurologicznymi.
– Jeśli nasza hipoteza jest prawidłowa, leczenie nakierowane na zwalczanie A. meyeri mogłoby ograniczyć nieprawidłowości w funkcjonowaniu mózgu u osób często zażywających marihuanę. W przyszłości mogą być również pomocne badania przesiewowe ukierunkowane na wykrycie pewnych bakterii jako biomarkerów chorób, które wpływają na działanie mózg, takich jak choroba Alzheimera – powiedziała dr Jiang.
– Zaburzenia krzepnięcia krwi u pacjentów to zagadnienie, które budzi obawy u lekarzy praktycznie każdej specjalności – mówi w rozmowie z Dentonetem dr n. med. Magdalena Górska-Kosicka z Kliniki Zaburzeń Hemostazy i Chorób Wewnętrznych IHIT w Warszawie.
Źródła: https://www.drbicuspid.com/



