Wojna na Ukrainie: czy zabraknie znieczuleń stomatologicznych?
Postawiona w tytule teza może wydawać się abstrakcyjna, ale niestety nie jest nierealna, podobnie jak związana z konfliktem za naszą wschodnią granicą perspektywa głodu w różnych częściach świata (przede wszystkim w Afryce i Azji).

Trwająca już ponad 100 dni napaść Rosji na Ukrainę ma szerokie reperkusje nie tylko polityczne, ale również gospodarcze. Zarówno Rosja, jak i Ukraina są potęgami w dostarczaniu pewnych surowców i produktów – w tym przypadku saletry amonowej oraz gazu ziemnego. Surowce te, po oczyszczeniu, służą do produkcji dwóch gazów stosowanych w medycynie: podtlenku azotu, popularnie zwanego gazem rozweselającym oraz helu.
Przerwany łańcuch dostaw w opiece zdrowotnej? To nic nowego
Perspektywa ograniczonych lub zaburzonych dostaw tych materiałów może sprawić, że wkrótce wystąpią problemy z ich dostępnością. A wtedy niezbędne może okazać się np. stosowanie innych metod znieczulania w leczeniu kanałowym czy podniesienie cen rezonansu magnetycznego (MRI). To zaś oznacza zawirowania w łańcuchu dostaw w systemach opieki zdrowotnej wielu państw.
– Niedobory, których teraz doświadczamy, trwały od lat i dlatego nie są one dla nikogo zaskoczeniem – powiedział Wally Hopp, profesor Uniwersytetu Michigan (USA), który bada łańcuchy dostaw medycznych. Hopp kierował grupą utworzoną przez Krajowe Akademie Nauk, Inżynierii i Medycyny (ang. National Academies of Sciences, Engineering, and Medicine), które w marcu br. przygotowały raport na temat zabezpieczenia dostaw dla amerykańskiego przemysłu.
Wally Hopp powiedział, że problemy te mogły zostać rozwiązane przez rząd i sektor prywatny już wcześniej. – Ale teraz mogą one tylko walczyć, by poradzić sobie z kryzysem, gdy stawką jest zdrowie amerykańskich obywateli – dodał profesor Uniwersytetu Michigan.
Zagrożeniem jest zbyt mała liczba producentów
Problemy z łańcuchem dostaw w branży medycznej miały miejsce jeszcze przed rozpoczęciem pandemii. Przykładowo szpitale borykają się z niedoborem barwnika kontrastowego używanego w skanach diagnostycznych, co jest wynikiem lockdownu, którym objęty był największy producent tego preparatu – koncern z siedzibą w Szanghaju. W konsekwencji do dziś szpitale w każdym zakątku Stanów Zjednoczonych próbują ograniczać skanowanie do najpoważniejszych przypadków.
Z kolei na początku pandemii cechą charakterystyczną nieprzygotowanej i przypadkowej reakcji na pojawienie się COVID-19 był niedobór środków ochrony indywidualnej dla medyków pracujących na pierwszej linii walki z koronawirusem.
Takie niedobory są jednym z najbardziej palących problemów związanych z bezpieczeństwem pacjentów. ECRI, niezależna organizacja zajmująca się bezpieczeństwem w służbie zdrowia, podała w styczniowym podsumowaniu najważniejszych problemów bezpieczeństwa w służbie zdrowia, że niedobory znalazły się na wysokim – drugim – miejscu.
– Brak dostępu do produktów może skutkować paraliżem leczenia pacjentów czy ochrony personelu, co prowadzić może do obrażeń, chorób, a nawet śmierci zarówno pacjentów, jak i medyków – czytamy w podsumowaniu. ECRI zauważyła, że w wielu przypadkach za produkcję pewnych materiałów odpowiada ograniczona liczba dostawców. A to oznacza, że problem w odległym zakątku świata, jakim dla USA jest Ukraina, może spowodować efekt domina, w którego rezultacie ucierpi m.in. amerykański system opieki zdrowotnej.
Problemy z podażą helu i podtlenku azotu
Wspominany prof. Hopp powiedział, że zapasy helu są od pewnego czasu ograniczone, a wojna na Ukrainie tylko zaostrzyła ten problem. Rosja wysyła obecnie coraz mniejsze ilości gazu ziemnego do krajów zachodnich, które Kreml w ten sposób karze za aktywne wspieranie Ukrainy.
Działanie to skłoniło inne kraje do transportu gazu do tych państw rurociągami zamiast przesyłania go w postaci płynnej. Decyzje te wpływają na dostawy helu, ponieważ przekształcenie gazu ziemnego w ciecz pociąga za sobą konieczność usunięcia śladowych ilości helu. Dlatego transport rurociągiem ma niezamierzony skutek w postaci zmniejszenia ilości helu do zastosowań przemysłowych. Na podaż negatywnie wpływają także inne czynniki, jak np. zamknięcie w tym samym czasie zakładu produkującego hel w Teksasie z powodu naruszenia zasad bezpieczeństwa.
Z kolei podtlenek azotu wykorzystywany jest przede wszystkim przez gabinety stomatologiczne, przy czym około 40% azotanu amonu – źródła gazu rozweselającego – pochodzi z Rosji. Wycofywanie się zachodniego biznesu z Rosji może sprawić, że to źródło azotanu amonu zapewne będzie niedostępne dla tzw. „wrogich państw”, a cena tego związku na rynkach światowych wyższa niż obecnie.
Medora - polski producent odzieży medycznej - we współpracy ze Sławomirem Łosowskim, liderem grupy Kombi oraz autorem rysunków "GRA-FIKA", przygotowali na 28. Międzynarodowe Targi Stomatologiczne KRAKDENT projekt wyjątkowej odzieży medycznej. Podczas targów była prowadzona sprzedaż kolekcji, z której dochód został przekazany na pomoc Ukrainie, podobnie jak pieniądze z każdej zakupionej przez uczestników targów "GRA-FIKI". Zapraszamy do obejrzenia materiału filmowego!
T.H.
Przewiń, aby wideo odtworzyło się z dźwiękiem
Lazy loading aktywny – odtwarzanie rozpocznie się po pojawieniu się nagrania w kadrze




