Wersal i królewskie zęby. Część 1
Królowie i członkowie ich rodzin pozujący do portretów nadwornym malarzom nigdy nie prezentowali szerokiego uśmiechu. Przede wszystkim dlatego, by nie tracić nic z monarszego majestatu, ale powód mógł być także inny… W epoce, gdy higieny nie stawiano na pierwszym miejscu, także stan zdrowia jamy ustnej musiał pozostawiać wiele do życzenia. Ponieważ mycie zębów stało się (nieco) bardziej powszechne w XIX wieku, w przedrewolucyjnym Wersalu większość dworzan – w tym rodzina królewska – zmagała się z poważnymi problemami stomatologicznymi.


Królewskie ekstrakcje mnogie
Pewien szczególnie bolesny incydent miał miejsce w 1685 roku, gdy z powodu bardzo silnych dolegliwości bólowych usunięty został królewski ząb trzonowy. Jednak brak odpowiedniego oczyszczenia rany poekstrakcyjnej sprawił, że w jamie ustnej rozwinęła się infekcja, której skutkiem była konieczność usunięcia kilku następnych zębów. Na trzy lata przed śmiercią – w 1712 roku – Ludwik XIV wyznaczył medyka, który dbał o stan kilku ostatnich zębów monarchy.
Olśniewającym uśmiechem nie mogła pochwalić się też królewska małżonka – hiszpańska księżniczka Maria Teresa (1638–1683), która zapewne zmagała się ze skutkami nieleczonej przez lata próchnicy. Zęby królowej opisywano jako „sczerniałe”, a zły stan uzębienia tłumaczono skłonnością do jedzenia przez królową dużych ilości czekolady i czosnku.
Za wyjątek na francuskim dworze mogła natomiast uchodzić księżniczka Sardynii Maria Adelajda Sabaudzka, która w wieku 12 lat poślubiła księcia Ludwika, wnuka „Króla Słonce”. Niestety księżniczka, której śnieżnobiały uśmiech podziwiała cała Europa, zmarła (podobnie jak jej małżonek) zanim jeszcze swoje panowanie zakończył Ludwik XIV. Następcą „Króla Słońce” został syn pary – Ludwik XV (lata rządów: 1715–1774).
Pasta do zębów i płukanki do ust dr. Botota

W 1755 roku do rąk Ludwika XV trafił wynalazek dr. Juliena Botota – mieszanka nazywana pastą do zębów. Później dentysta zaprezentował królowi również płyny do płukania ust o smaku anyżu, cynamonu i mięty. Można uznać, że lekarz zadedykował swoje mikstury z wdzięczności do władcy – zgodnie z królewskim dekretem z 1741 roku dentyści uzyskali we Francji status medyków i nie byli już zaliczani do grona podejrzanych szarlatanów.
Niestety nic nie wiadomo na temat stanu uzębienia małżonki Ludwika XV – Marii Leszczyńskiej (1703–1768). Córka Stanisława Leszczyńskiego zajmowała się przede dziesiątką swoich dzieci oraz, pod koniec życia, dobroczynnością – zwłaszcza odkąd król bardziej niż nią interesował się kolejnymi faworytami. Do historii przeszedł natomiast apetyt Marii Leszczyńskiej, która – jak przekonują kronikarze tamtych czasów – w ogromnych porcjach pochłaniała potrawy przyrządzane przez królewskich kucharzy.
Dentysta na planie filmowym to potrzeba drugiego rzędu, ale nie w przypadku filmu, w którym większość aktorów ma jeszcze zęby mleczne. Okazuje się, że w przypadku zdjęć do „Harry’ego Pottera” dentysta miał co robić…
T.H.
Źródło: http://thisisversaillesmadame.blogspot.com/2017/01/a-tale-of-royal-teeth-black-rotten-gone.html
Portrety władców: https://pl.wikipedia.org/
Przewiń, aby wideo odtworzyło się z dźwiękiem
Lazy loading aktywny – odtwarzanie rozpocznie się po pojawieniu się nagrania w kadrze







