Wciąż zbyt niskie wyceny protez zębowych na NFZ
Jak podaje Prawo.pl, bezzębie dotyczy co trzeciego polskiego seniora, a prawie połowa osób starszych ma nie więcej niż 20 zębów własnych. Co oczywiste, pacjenci ci potrzebują uzupełnień protetycznych. Jednak ich wycena przez Narodowy Fundusz Zdrowia – także pomimo zapowiadanej od 1 sierpnia podwyżki – pozostaje niedoszacowana. To jeden z głównych powodów, dlaczego kolejne gabinety wycofują się z kontraktów z NFZ-u.

Dr Andrzej Cisło, były wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej, zauważył, że rentowność udzielania świadczeń refundowanych przez Fundusz podnoszą obecnie pewnie zabiegi z zakresu chirurgii stomatologicznej (w tym ekstrakcje zębów), badania i skaling.
Niedoszacowane wyceny NFZ-u
Natomiast o niedofinansowaniu można mówić m.in. w odniesieniu do wypełnień stomatologicznych oraz uzupełnień protetycznych. Choć w połowie lipca pojawił się projekt zarządzenia prezesa NFZ-u, który od początku sierpnia podnosi wycenę protezy całkowitej, zdaniem eksperta nie jest to wystarczająca zmiana.
– Wycena protezy całkowitej wzrośnie o 12 zł. Powiedzieć, że to mało byłoby eufemizmem. Obecna wycena takiej protezy to 700–800 złotych. Tymczasem w związku z inflacją, rosnącymi kosztami materiałów i pracy ceny podnoszą systematycznie technicy. W gabinetach prywatnych cena protezy zaczyna się od 1000–1100 złotych – powiedział dr Cisło.
Jak zauważa Prawo.pl, niedoszacowanie świadczeń w stomatologii to powód wycofywania się kolejnych praktyk z kontraktów z NFZ-em. Ze sprawozdań z działalności Funduszu wynika, że w ciągu ostatnich pięciu lat liczba świadczeniodawców w stomatologii zmniejszyła się o 26% – spadła z 7851 w 2017 roku do 5816 w roku ubiegłym.
Potrzeby protetyczne Polaków wciąż ogromne
Informacje te są tym bardziej niepokojące, gdy oceni się stan uzębienia osób starszych w naszym kraju. Z badania Polsenior2 przeprowadzonego w 2021 roku na grupie osób po 60. roku życia wynika, że zaledwie co piąta z nich (20,8%) zachowuje uzębienie funkcjonalne, a prawie połowa (49,1%) ma częściowe braki zębowe (1–19 zębów własnych). Z kolei bezzębie dotyczyło 30,1% polskich seniorów. Najgorszy stan uzębienia wykazano u pacjentów najstarszych, mieszkańców wsi i małych miast, a także osób z województw położonych na wschodzie kraju.
Poseł Jarosław Sachajko (Koło Poselskie Kukiz'15) pytał ministra zdrowia o to, w jaki sposób resort planuje rozwiązać problem „ciągle spadającej kondycji zębów społeczeństwa”, a także o plany resortu w zakresie opieki stomatologicznej. Wiceminister zdrowia Waldemar Kraska odpowiedział, że Narodowy Fundusz Zdrowia przeznaczy na cele stomatologiczne niemal 3,3 mld zł, czyli o około 600 mln zł więcej niż planowano rok wcześniej. – Potraktowaliśmy to jako ruch w dobrym kierunku: 3,3 mld zł na całą stomatologię. W związku z tym wycena protetyczna powinna śmielej pójść do góry – skomentował Andrzej Cisło.
Refundacja nowego rodzaju protezy
Minister Kraska zapowiedział także refundację nowego rodzaju uzupełnienia protetycznego – całkowitej górnej protezy overdenture opartej na zabezpieczonych korzeniach. Zdaniem dr. Cisło taka proteza może być mniejsza, wygodniejsza i przenosi nacisk na kość, odciążając błonę śluzową. W opinii eksperta obecnie problem stanowią częściowe protezy akrylowe na żuchwach, które są refundowane przez NFZ.
– Taka proteza uciska śluzówkę. Pacjenci noszą ją niechętnie, bo jest niewygodna. Często decydują się na protezę szkieletową wykonaną prywatnie, a proteza akrylowa (np. w żuchwie) wykonana za publiczne pieniądze jest odkładana na półkę. Należałoby więc raczej zacząć od refundacji protez częściowo podpartych, czyli szkieletowych (z metalu) lub uczynienie precedensu w postaci zezwolenia na dokonanie przez pacjenta dopłaty do tej protezy. W odróżnieniu od protez akrylowych, pacjenci je noszą – dodał dr Cisło.
Źródło: https://www.prawo.pl



