Walia: pacjenci stomatologiczni „leczą się” sami
Walia to najmniej zamożny kraj Wielkiej Brytanii. Wyższe niż średnio bezrobocie, relatywnie słabe perspektywy i niemały odsetek mieszkańców emigrujących do dobrze prosperujących wielkich miast Zjednoczonego Królestwa. Do tych problemów dochodzi kolejny – zresztą dość powszechny w całym kraju: kłopoty z dostępem do leczenia stomatologicznego w ramach NHS.

Jak wynika z nowego sondażu przeprowadzonego na zlecenie trzeciej siły politycznej w Wielkiej Brytanii – partii Liberalni Demokraci, 21% osób, które w ubiegłym roku nie dostały się na wizytę u dentysty NHS, było zmuszonych wykonać „zabieg” stomatologiczny spod znaku „zrób to sam” (ang. do it yourself; DIY) – samodzielnie lub przy pomocy innej osoby, która nie jest dentystą.
Pacjencie, lecz się sam!
Wspomniany sondaż wykazał, że więcej niż jedna piąta ankietowanych w Walii (22%) próbowała w zeszłym roku umówić się na wizytę u stomatologa w ramach Narodowej Służby Zdrowia, ale nie było to możliwe. Spośród tych, którym nie udało się dostać na wizytę w swojej okolicy w ciągu ostatniego roku, 31% twierdzi, że całkowicie zaprzestało prób umówienia się do gabinetu NHS. Z kolei co czwarty ankietowany deklaruje, że musiał wybrać prywatne leczenie stomatologiczne (27%) lub opóźnił wizytę u dentysty, pomimo występowania dolegliwości bólowych (26%).
Liderka walijskich Liberalnych Demokratów i członkini Seneddu (parlamentu Walii) Jane Dodds powiedziała: – Teraz albo nigdy! Musimy uratować Narodową Służbę Zdrowia przed zimowym kryzysem, który dla wielu osób może stanowić poważne zagrożenie. Bolesny wzrost liczby przypadków „samoleczenia” w stomatologii jest kolejnym dowodem na to, że ten rząd po prostu nie dba o nasze lokalne usługi zdrowotne. To ogólnokrajowy skandal, że ludzie są zmuszani do wyrywania sobie zębów, ponieważ nasza publiczna służba zdrowia została pozbawiona funduszy.
– Lata niepowodzeń i złego zarządzania przez Walijską Partię Pracy (partię, która, na poziomie lokalnym, od lat sprawuje władzę w Walii – przyp. red.) przynoszą efekt. Nic dziwnego, że istnieją duże problemy, skoro Brytyjskie Towarzystwo Stomatologiczne (BDA) stwierdziło, że plany labourzystów nie zaspokajają potrzeb ludności w zakresie zdrowia jamy ustnej. Opieka stomatologiczna nie powinna być dostępna tylko dla tych, których stać na prywatne leczenie. Niestety widzimy prawdziwy podział na tych, których stać na płacenie z własnej kieszeni, a tych, którzy nie mogą sobie na to pozwolić – kontynuowała Jane Dodds.
Ubywa stomatologów NHS
Dostępne dane rządu walijskiego wskazują na to, że w latach 2020–2021 w Walii zarejestrowano 1389 dentystów prowadzących działalnością w ramach Narodowej Służby Zdrowia. Oznacza to spadek o 5,6% liczby stomatologów współpracujących z NHS w porównaniu z latami 2019–2020. W większości regionów Walii mieszkańcy muszą niemal walczyć o dostęp do leczenia stomatologicznego NHS.
W Newtown, największym mieście hrabstwa Powys (centralna część Walii), połowa gabinetów dentystycznych Narodowej Służby Zdrowia została zamknięta jeszcze latem tego roku, a to oznacza, że dwie nadal działające praktyki stomatologiczne NHS powinny obsłużyć około 18 000 mieszkańców miasteczka i jego najbliższej okolicy.
- Bardzo ważne jest, aby zsynchronizować przebieg leczenia i na odpowiednich etapach zaprosić lekarzy innych specjalności. Pacjent musi wiedzieć, że wymaga np. procedur przygotowujących do leczenia albo procedur wspomagających przemieszczenie ortodontyczne. To nie może być dla pacjenta niespodzianką, ponieważ wiąże się z czasem i kosztami. Plan leczenia musi stanowić harmonogram procedur - mówi o współpracy specjalistów podczas leczenia ortodontycznego lek. dent. Monika Walerzak.
T.H.
źródło: https://nation.cymru/news/dentists-wales-nhs-appointment-struggle/
Przewiń, aby wideo odtworzyło się z dźwiękiem
Lazy loading aktywny – odtwarzanie rozpocznie się po pojawieniu się nagrania w kadrze







