Ustawa o kadrach medycznych 30 grudnia weszła w życie
Prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę obniżającą wymogi dostępu do wykonywania zawodów lekarza, lekarza dentysty i innych zawodów medycznych przez osoby z dyplomem uzyskanym poza UE. Stało się tak mimo licznych protestów środowiska medycznego. Ustawa weszła w życie 30 grudnia.

Ustawa umożliwia osobom, które uzyskały dyplom lekarza/lekarza dentysty na wykonywanie zawodu w Polsce na określony zakres czynności zawodowych. Z procedury tej może skorzystać każda osoba, niezależnie od obywatelstwa, która uzyskała kwalifikacje lekarza/lekarza dentysty poza terytorium UE i spełnia określone warunki. Jest to między innymi:
– ukończenie co najmniej pięcioletnich studiów na kierunku lekarskim/lekarsko-dentystycznym,
– posiadanie tytułu lekarza/lekarza dentysty oraz specjalisty,
– co najmniej trzyletnie doświadczenie zawodowe jako lekarz specjalista lub lekarz dentysta specjalista w danej dziedzinie,
– zaświadczenie od podmiotu wykonującego działalność leczniczą w Polsce, który planuje ją zatrudnić,
– posiadanie prawa pobytu.
Protesty NIL
Przeciwko zapisom ustawy ostro protestowała m.in. Naczelna Izba Lekarska. – Ustawa ta – której projekt został zgłoszony przez posłów partii rządzącej – forsuje rozwiązania nieprzemyślane, nieuzasadnione, a zarazem bardzo niebezpieczne dla polskiego systemu opieki zdrowotnej i przede wszystkim dla pacjentów. (…) Proponowanie obywatelom państw trzecich takiego uproszczonego dostępu do wykonywania w Polsce zawodu lekarza jest zerwaniem z dotychczasową polityką ścisłej weryfikacji wykształcenia i umiejętności osób, którym powierzamy tak cenne dobro jak zdrowie naszych pacjentów – podkreślano w komunikacie.
Środowisko medyczne – przeciw
Jeszcze przed świętami do prezydenta Andrzeja Dudy z apelem o niepodpisywanie ustawy zgłosiły się wszystkie samorządy lekarskie. – Zawarte w ustawie rozwiązania nie gwarantują rzeczywistej weryfikacji kwalifikacji osób dopuszczanych do wykonywania zawodów medycznych, aktualności posiadanej przez nich wiedzy medycznej ani nawet ich zdolności do komunikowania się z pacjentem w języku polskim. Tak szerokie i niekontrolowane otwarcie systemu ochrony zdrowia na osoby, które wykształcenie oraz kwalifikacje zawodowe zdobyły w krajach, w których systemy kształcenia w zawodach medycznych są istotnie różne od standardów przyjętych na obszarze Unii Europejskiej nie znajduje uzasadnienia nawet w trwającym obecnie stanie epidemii – podkreślano wówczas.
„Celem ustawy jest wsparcie systemu ochrony zdrowia”
Zupełni inaczej na ustawę patrzy obóz rządzący. Jak czytamy w komunikacie, jej celem jest wprowadzenie rozwiązań wspierających system ochrony zdrowia w przeciwdziałaniu epidemii COVID-19, w szczególności w zakresie wykonywania zawodów lekarza, lekarza dentysty, pielęgniarek, położnych i ratowników medycznych. Wśród szczegółowych rozwiązań wprowadzanych ustawą wymienia się m.in. uproszczenie zasad powrotu do zawodu medycznego osoby mające przerwę w wykonywaniu zawodu dłuższą niż 5 lat, rezygnację z wymogu posiadania prawa pobytu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej jako warunku wyrażenia zgody na wykonywanie zawodu lekarza albo lekarza dentysty osobie, która uzyskała kwalifikacje poza terytorium Unii Europejskiej czy umożliwienie, w okresie ogłoszenia stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii, udzielenia przez ministra zdrowia zgody na wykonywanie zawodu lekarza oraz lekarza dentysty oraz przyznania warunkowego prawo wykonywania zawodu.
Ustawa weszła w życie 30 grudnia.
O prawnych aspektach funkcjonowania gabinetów stomatologicznych w czasie pandemii rozmawiamy z mec. Ewą Mazur-Pawłowską, prawnikiem specjalizującym się w obsłudze gabinetów stomatologicznych. – Dokument, w którym pacjent zwalnia gabinet i lekarza z odpowiedzialności w kwestii ewentualnego zakażenia, może obrócić się przeciwko lekarzowi – przestrzega nasza rozmówczyni.
Źródła:
Przewiń, aby wideo odtworzyło się z dźwiękiem
Lazy loading aktywny – odtwarzanie rozpocznie się po pojawieniu się nagrania w kadrze






