Ustawa o jakości wróciła do Sejmu jako projekt poselski
We wtorek podczas posiedzenia sejmowej komisji zdrowia odbyło się pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o jakości w opiece zdrowotnej i bezpieczeństwie pacjenta. Jedną z najważniejszych zaproponowanych zmian jest to, że to podmiot leczniczy ma decydować, które dane będzie zbierać przy rejestrowaniu zdarzenia niepożądanego.

Przypomnijmy – pod koniec kwietnia Sejm nie zdołał odrzucić senackiego weta wobec tzw. ustawy o jakości, przygotowanej przez ministerstwo zdrowa. Zakładała ona m.in. obowiązkową autoryzację dla podmiotów udzielających świadczeń finansowanych ze środków publicznych oraz konieczność wdrożenia systemu monitorowania zdarzeń niepożądanych przez wszystkie podmioty lecznicze. Pisaliśmy o tym TUTAJ. Projekt od początku budził sprzeciw środowiska lekarskiego, które podnosiło, że nie ma ona nic wspólnego z prawdziwym systemem no-fault, a dodatkowo tworzy system donoszenia na siebie pracowników medycznych (więcej informacji TUTAJ).
Ustawa o jakości bez kwestii no-fault
Minister zdrowia Adam Niedzielski od razu zapowiedział, że zrobi wszystko, aby ustawa wróciła pod obrady Sejmu. Dodał, że kwestia systemu no-fault – czyli odpowiedzialności karnej lekarzy za błędy medyczne – zostanie oddzielona od ustawy o jakości.
I tak we wtorek 13 czerwca podczas posiedzenia sejmowej komisji zdrowia odbyło się pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o jakości. Obejmuje ona przede wszystkim aspekty wewnętrznego systemu zarządzania jakością i bezpieczeństwem, autoryzacji, akredytacji i rejestrów medycznych.
– W porównaniu do ustawy (projekt przygotowany przez ministerstwo zdrowia), którą odrzucił Sejm, poselski projekt jest mniej szczegółowy. Nie ma w nim chociażby szeregu regulacji wyznaczających kto, w jakim czasie i jakie dane (w tym wszystkich uczestników zdarzenia niepożądanego) ma podawać. Lekarze mówili o rządowym projekcie, że to system donoszenia na siebie personelu medycznego. Projekt poselski unika tych kontrowersji – czytamy w serwisie prawo.pl.
Jak zapewniał podczas posiedzenia komisji poseł PiS Czesław Hoc, ustawa ma wprowadzić obowiązek posiadania wewnętrznego systemu zarządzania jakością i bezpieczeństwem, usprawnić proces akredytacji w ochronie zdrowia z wydłużeniem okresu ważności akredytacji do 5 lat i utworzyć system monitorowania wniosków o udzielanie akredytacji.
System no-fault w innym dokumencie
Kwestia systemu no-fault ma zostać uregulowana poprzez nowelizację ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta. Główną zmianą ma być możliwość wypłaty rekompensaty dla pacjenta bez konieczności wykazywania winy lekarza.
– Z projektu usunięto zarówno szczegółowe wytyczne, dotyczące raportowania zdarzeń niepożądanych, jak i artykuł odnoszący się do Kodeksu karnego. Ten przepis miał umożliwiać nadzwyczajne złagodzenie kary przez sąd, jeśli wcześniej członek personelu medycznego zgłosił zdarzenie niepożądane ze swoim udziałem. Łączył więc raportowanie zdarzeń niepożądanych z odpowiedzialnością karną – dodano w serwisie prawo.pl.
– Obecnie mamy do czynienia z dużą intensyfikacją działań prokuratury związanych z kwestiami medycznymi – mówi w rozmowie z Dentonetem radca prawny Paweł Strzelec. Dodaje, że w prokuraturach powstały specjalne działy zajmujące się kwestią błędów medycznych.
Źródło: https://www.prawo.pl/
Przewiń, aby wideo odtworzyło się z dźwiękiem
Lazy loading aktywny – odtwarzanie rozpocznie się po pojawieniu się nagrania w kadrze





