UK: stomatologia kosmetyczna popularna wśród młodych
W Wielkiej Brytanii rośnie popularność zabiegów mających na celu poprawę wyglądu zębów i całego uśmiechu. Zainteresowani są nimi szczególnie ludzie młodzi – zabiegowi z zakresu stomatologii kosmetycznej w ciągu ostatnich 12 miesięcy poddał się co trzeci Brytyjczyk poniżej 35. roku życia.

Według najnowszych badań, w ostatnim roku jedna trzecia mieszkańców Zjednoczonego Królestwa, którzy nie przekroczyli 35 lat, zdecydowała się na leczenie z zakresu stomatologii kosmetycznej. Średni koszt przypadający na pacjenta, który w ten sposób chciał uzyskać bardziej perfekcyjny uśmiech, wyniósł 3677 funtów szterlingów (prawie 19 000 złotych). Ale w grupie osób w wieku 25-34 lata co dziesiąta wydała na cel przynajmniej 25 000 funtów (ponad 128 000 złotych).
Są to kwoty spożytkowane wyłącznie na poprawę kosmetycznego wyglądu uzębienia. Dla porównania przeciętny Brytyjczyk przed 35. rokiem życia wydał w tym samym czasie zaledwie 417 funtów szterlingów (2150 złotych) na zabiegi stomatologiczne, wizyty kontrolne u dentysty lub produkty służące utrzymaniu zdrowia jamy ustnej.
Dodatkowo co piąty Brytyjczyk przed 35. rokiem życia poddał się zabiegowi przeprowadzonemu przez dentystę, a 17% wybrało zabiegi wykonywane w domu, takie jak samodzielne wybielanie zębów lub stosowanie nakładek na zęby, a 4% wykonywało obydwa te zabiegi.
Iniekcje z botoksu u dentysty
Ma to związek z tym, że prawie jeden na czterech lekarzy, którzy wykonują zastrzyki z substancji stosowanych w medycynie estetycznej (przede wszystkim toksyna botulinowa), to właśnie dentyści. Oceniając ofertę zamieszczoną na stronach internetowych gabinetów medycznych, naukowcy z University College London Londynu znaleźli 1224 kliniki oraz 3667 lekarzy, którzy wykonują iniekcje z substancji stosowanych w medycynie estetycznej, takich jak botoks. Wśród reprezentowanych zawodów 32% stanowili lekarze, 13% pielęgniarki, 24% lekarze dentyści, a 8% pielęgniarki dentystyczne. Spośród 1163 zidentyfikowanych lekarzy 41% stanowili specjaliści, a 19% lekarze pierwszego kontaktu.
Dużą część iniekcji wykonują osoby, które nie są lekarzami
W badaniu opublikowanym w „Journal of Plastic, Reconstructive & Aesthetic Surgery” przewiduje się, że do 2026 r. brytyjski rynek produktów do iniekcji botoksu osiągnie zawrotną wartość 11,7 miliarda funtów szterlingów.
Dr David Zargaran, chirurg plastyczny i główny autor badania pt. „Quantitative and qualitative analysis of individual experiences post botulinum toxin injection – United Kingdom Survey” powiedział: – Istnieją dobrze udokumentowane – ale do tej pory nierozwiązane – wyzwania stojące przed brytyjskim rynkiem zastrzyków kosmetycznych. Bez wiedzy na temat doświadczenia zawodowego praktyków, nie możemy odpowiednio regulować branży. Nasze badania podkreślają, że większość praktyków nie jest lekarzami. Należą do nich inni pracownicy służby zdrowia, a także osoby, które nie są pracownikami służby zdrowia, w tym kosmetyczki.
– Nie do końca zgadzam się z ogólnym uśrednieniem estetyki. Żyjemy w czasach optymalizacji naszej pracy, musimy dbać o płynność naszych praktyk, natomiast rykoszetem dostaje ogólny kanon piękna – mówi lek. dent. Dawid Pisuk, absolwent PUM, pasjonat stomatologii estetycznej zajmujący się w szczególności rekonstrukcjami kompozytowymi, autor licznych bezpreparacyjnych metamorfoz pacjentów, wykładowca z zakresu kompozytowej stomatologii odtwórczej. – To nie jest tak, że wszyscy pacjenci chcą mieć takie samo uzębienie, ale często nie znają innych możliwości i alternatyw. Pokazujmy je pacjentom, tłumaczmy różnice. Nie zamykajmy pacjentów tylko na jeden dostępny trend, dywersyfikujmy nasze umiejętności i pokazujmy wszystkie opcje lecznicze – dodaje.
T.H.
Źródła: https://dentistry.co.uk/






