Wielka Brytania: próchnica u dzieci to wciąż duży problem
Różnice w poziomie dochodów, a tym samym możliwościach finansowych Brytyjczyków przekładają się na ich stan zdrowia – również zdrowia jamy ustnej. Najnowsze, przeprowadzone w ostatnich miesiącach badanie dowodzi, że dzieci mieszkające na obszarach najbardziej spauperyzowanych są dwukrotnie bardziej narażone na rozwój próchnicy zębów w porównaniu z rówieśnikami z wiodących regionów Zjednoczonego Królestwa.
Dane dotyczące stanu zdrowia jamy ustnej brytyjskich szóstoklasistów potwierdzają, że młodsi nastolatkowie mieszkający w najbardziej ubogich regionach kraju są ponad dwukrotnie bardziej narażeni na próchnicę zębów (23%) niż dzieci mieszkające na obszarach o najniższym wskaźniku ubóstwa (10%).
Badanie wykazało też duże różnice we frekwencji próchnicy wśród przedstawicieli różnych grup etnicznych, zamieszkujących obszary miejskie. Występowanie próchnicy zębów jest znacznie powszechniejsze wśród osób z „innych” grup etnicznych (22%) oraz w populacji Brytyjczyków pochodzenia azjatyckiego (18%), w porównaniu z osobami o białym (16%) i czarnym (13%) kolorze skóry.
„Próchnica i deprywacja idą w parze”
W ostatnich dniach brytyjskie media obiegła wiadomość, że znaczne środki zostaną przeznaczone na rozwój praktyk dentystycznych na terenach wiejskich. Brytyjskie Towarzystwo Stomatologiczne (BDA) twierdzi jednak, że nie rozwiąże to problemu rosnących nierówności w miastach. Przykładowo, w ćwierćmilionowym Wolverhampton, gdzie odsetek dzieci z próchnicą, ubytkami lub wypełnieniami w zębach wynosi 42,7%, wsparcie kierowane na tereny wiejskie w niczym nie pomoże.
Przewodniczący Brytyjskiego Towarzystwa Stomatologicznego dr Eddie Crouch powiedział: – Przez całe pokolenie rządzący nie zrozumieli, że próchnica i deprywacja idą ze sobą w parze. Obecny rząd często mówi o zapobieganiu, ale niczego nie proponuje. Dostęp do leczenia obiecał wszystkim, ale wygląda na to, że finansowanie trafi tylko na wiejskie tereny Anglii. Cenę za to wciąż płacą nasi najmłodsi pacjenci.
Wkrótce nadzorowane szczotkowanie w każdej szkole?
Poglądom BDA bliższe jest zobowiązanie opozycyjnej Partii Pracy, która chce wdrożyć w całym kraju program nadzorowanego szczotkowania zębów podczas tzw. „klubów śniadaniowych”. Zapowiedź ta spotkała się jednak z ostrą reakcją środowiska nauczycielskiego, które obawia się, że projekt ten zakłóci przeprowadzanie lekcji. Nauczyciele przekonują też, że nie jest to ich rolą, aby sprawdzać, czy uczniowie szczotkują zęby.
Dlatego w styczniu laburzyści podali, że finansowany z budżetu państwa program nadzorowanego szczotkowania zębów w „klubach śniadaniowych” będzie realizowany poza godzinami lekcyjnymi. Politycy Partii Pracy mają nadzieję, że w ten sposób poprawią zdrowie jamy ustnej dzieci i zapewnią, by każde dziecko mogło otrzymać zdrowy posiłek na dobry początek dnia.
– Fluoryzacja wody jest prowadzona w wielu państwach i regionach w Europie i na świecie: w Wielkiej Brytanii, Stanach Zjednoczonych, Nowej Zelandii. Wyniki badań potwierdzają, że jest to korzystne dla zdrowia zębów, m.in. pod kątem przyrostu próchnicy u dzieci i młodzieży – mówi prof. dr hab. n. med. Dorota Olczak-Kowalczyk, dziekan Wydziału Lekarsko-Stomatologicznego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, konsultant krajowy ds. stomatologii dziecięcej, prezes Polskiego Towarzystwa Stomatologii Dziecięcej.
T.H.
Źródło: https://dentistry.co.uk/
Przewiń, aby wideo odtworzyło się z dźwiękiem
Lazy loading aktywny – odtwarzanie rozpocznie się po pojawieniu się nagrania w kadrze



