UK: osoby urodzone przed 2009 r. nie kupią legalnie papierosów?
Z najnowszych danych statystycznych wynika, że liczba palących mieszkańców Wielkiej Brytanii cały czas spada. Co więcej, rząd Keira Starmera opracowuje plan, zgodnie z którym osoby urodzone przed 2009 r. nigdy nie kupią legalnie wyrobów tytoniowych. – Nasz kraj jest gotowy na wolność od dymu tytoniowego – twierdzą eksperci z organizacji charytatywnej Action on Smoking and Health.

Oficjalne dane dotyczące palenia opublikowane na początku października potwierdzają, że odsetek palących pełnoletnich mieszkańców Wielkiej Brytanii wynosi 11,6%, co odpowiada około 6 mln dorosłych osób. Jest to najlepszy wynik w historii Wielkiej Brytanii. Optymizmem może napawać fakt, że najszybszy postęp odnotowano w najmłodszej grupie wiekowej. W przypadku młodych dorosłych – osób w wieku od 18 do 24 lat – odsetek palaczy spadł z 25,7% w 2011 r. do 9,8% w 2023 r.
Wiadomość ta zbiegła się w czasie z informacją, że rząd Keira Starmera opracuje własną wersję planu Konserwatystów, który ma uniemożliwić następnemu pokoleniu dostęp do wyrobów tytoniowych. Jego założenie jest takie, aby osoby urodzone przed 2009 r. nigdy nie mogły legalnie kupić wyrobów tytoniowych.
– Dane te są kolejnym dowodem na to, że nasz kraj jest gotowy na wolność od dymu tytoniowego. Istnieje ponadpartyjne poparcie dla likwidacji sprzedaży tytoniu i stworzenia pokolenia wolnego od szkodliwych skutków palenia, dlatego rząd powinien jak najszybciej przedstawić projekt nowej ustawy – powiedziała Hazel Cheeseman, dyrektor naczelna organizacji charytatywnej Action on Smoking and Health (ASH), powołanej w celu eliminacji szkód powodowanych przez tytoń.
Należy pomóc sześciu milionom wciąż palących Brytyjczyków
Organizacja Action on Smoking and Health potwierdziła, że w całym kraju widać znaczny postęp w ograniczaniu palenia. Jednocześnie najwyższe wskaźniki palenia dotyczą osób z grup znajdujących się w najtrudniejszej sytuacji ekonomicznej, co przekłada się na znaczne nierówności w oczekiwanej średniej długości życia i obniżeniu środków, jakimi dysponują palacze. Ponadto częstość palenia wśród pracowników fizycznych jest 2,6 razy wyższa niż w przypadku osób zajmujących kierownicze stanowiska.
– Pomimo postępu, jest wciąż wiele do zrobienia. Najmniej zamożni członkowie naszej społeczności nadal płacą wysoką cenę za zyski firm tytoniowych, podobnie jak nasze usługi publiczne i cała gospodarka. Poza stworzeniem pokolenia wolnego od dymu tytoniowego, rząd musi utrzymać zobowiązanie poprzedniego gabinetu, by sześciu milionom osób, które obecnie palą, pomóc w rzuceniu palenia – dodała Hazel Cheeseman.
Jednym z najważniejszych czynników ryzyka rozwoju nowotworów obszaru szyi i głowy – w tym jamy ustnej – jest palenie papierosów. Dużą rolę w diagnozowaniu palaczy i zwracaniu uwagę na zwiększone ryzyko pojawienia się u nich raka odgrywają lekarze dentyści. – Lekarz dentysta jako jeden z pierwszych może podczas badania pacjenta zauważyć, że pali on papierosy. W takiej sytuacji warto wykonać tzw. minimalną interwencję, czyli wprost zapytać, czy pacjent pali, a jeśli uzyska się twierdzącą odpowiedź, dać mu kontakt np. do poradni leczenia uzależnień, gdzie otrzyma pomoc w walce z nałogiem – mówi dr n. med. Paweł Koczkodaj, ambasador Europejskiego Kodeksu Walki z Rakiem w Polsce.
Źródło: https://www.the-dentist.co.uk/
Przewiń, aby wideo odtworzyło się z dźwiękiem
Lazy loading aktywny – odtwarzanie rozpocznie się po pojawieniu się nagrania w kadrze





