Wielka Brytania: ofiara śmiertelna stomatologii DIY
Brytyjskie media – nie tylko stomatologiczne – opisują przypadek śmierci zdesperowanego pacjenta, który nie mogąc uzyskać pomocy lekarza dentysty Narodowej Służby Zdrowia (NHS), samodzielnie przeprowadził „zabieg” dentystyczny. Wkrótce u 52-latka rozwinęła się sepsa, w wyniku której mężczyzna zmarł.
Jak podają media na Wyspach, 52-letni mężczyzna miał od dłuższego czasu problem z trzecim zębem trzonowym, ale nie był w stanie umówić się na wizytę w gabinecie Narodowej Służby Zdrowia (NHS) w celu jego usunięcia.
Fatalna w skutkach decyzja
Ostatecznie mężczyzna podjął decyzję o samodzielnym usunięciu zęba mądrości, używając do tego zardzewiałych kombinerek. W wyniku powikłań po ekstrakcji trzeciego trzonowca wykonanej w warunkach, które nie miały nic wspólnego z aseptyką i antyseptyką, u mężczyzny rozwinęła się sepsa, doprowadzając do śmierci 52-latka.
Natalie Bradley, konsultantka ds. stomatologii specjalnej, powiedziała: – Absolutnie można było temu zapobiec. To niezwykle smutne, że ktoś był na tyle zdesperowany, aby uciec się do takiego zabiegu i stracić życie. Można by pomyśleć, że to coś, co wydarzyło się w wiktoriańskiej Wielkiej Brytanii, a nie w XXI w.
Zdarzenie to skomentowały także władze Brytyjskiego Towarzystwa Stomatologicznego (British Dental Association, BDA). – Ta śmierć i inne podobne są wynikiem dekady obojętności wobec opieki zdrowotnej, od której zależy funkcjonowanie milionów Brytyjczyków. Rząd musi wziąć to na siebie. Każdego dnia wpływ decyzji podejmowanych na Downing Street widzimy w Departamencie Zdrowia i Skarbu – napisano.
Powrót do stomatologii z epoki wiktoriańskiej?
Wyrażony przez Brytyjskie Towarzystwo Stomatologiczne pogląd ma uzasadnienie w świetle wyników ankiety przeprowadzonej wśród 500 dentystów – członków Towarzystwa. Wykazano w niej, że więcej niż 8 na 10 uczestniczących lekarzy dentystów (82%) od czasu lockdownów wprowadzonych podczas pandemii COVID-19 leczyło pacjentów, którzy wcześniej poddali się „zabiegom” dentystycznym spod znaku „zrób to sam”. W związku z tym BDA ogłosiła, że stomatologia DIY stała się powszechna w całej Wielkiej Brytanii.
– Każdego dnia lekarze stomatolodzy w naszych szpitalach widzą sceny rodem z powieści Karola Dickensa. Rządzący muszą wreszcie wziąć na siebie odpowiedzialność, ponieważ dziś – w XXI w. – zamożny naród na ich oczach cofa się do epoki wiktoriańskiej – skomentował dr Eddie Crouch, przewodniczący Brytyjskiego Towarzystwa Stomatologicznego.
T.H.
Źródło: https://dentistry.co.uk/




