„Tsunami” pacjentów z próchnicą zaleje gabinety?
Z powodu pandemii koronawirusa w wielu gabinetach drastycznie zmalała liczba pacjentów. Z wizyt rezygnują dorośli, rodzice nie przyprowadzają na kontrole swoich dzieci. Dentyści obawiają się, że po powrocie do całkowitej gospodarczej normalności, ich gabinety zaleje „tsunami” pacjentów z próchnicą – informuje „Dziennik Polski”.

Jak czytamy w „Dzienniku Polskim” najczęściej wizyty u stomatologa przekładają mieszkańcy wsi i małych miast, choć i w dużych ośrodkach miejskich sytuacja jest daleka od dobrej. Z wizyt rezygnują seniorzy, osoby dorosłe i młode, rodzice nie przyprowadzają na kontrole swoich dzieci.
Sytuacja najmłodszych pacjentów jest tym trudniejsza, że w przez ostatni rok właściwie nie funkcjonowały również szkolne gabinety stomatologiczne, gdzie mogłyby uzyskać choć podstawową pomoc. – Pomimo wielokrotnych apeli samorządu lekarskiego ani resort zdrowia ani NFZ nie przedstawił dotąd planu podtrzymania „przy życiu” tej części lecznictwa stomatologicznego – czytamy.
Lepiej nie będzie
Perspektyw poprawy sytuacji nie widać. W ostatnich dniach jeden z gabinetów stomatologicznych z Małopolski rozwiązał kontrakt z NFZ-em i – według ekspertów – trzeba się spodziewać, że takich decyzji będzie więcej. Nakłady Funduszu na publiczną stomatologię od 10 lat stoją bowiem w miejscu. – Podniesienie w tym roku wycen o 0,5% nie pokryje nawet wydatków na środki ochrony osobistej, które od początku pandemii wzrosły kilkakrotnie, nie mówiąc już o stale podnoszących się cenach materiałów stomatologicznych, prądu itp. – mówi w rozmowie z portalem dr Robert Stępień, prezes Okręgowej Izby Lekarskiej w Krakowie, lekarz dentysta.
Według danych Eurostatu, w 2020 r. ceny usług stomatologicznych w prywatnych gabinetach wzrosły o ponad 13%. Tymczasem w Małopolsce NFZ w 2021 r. przeznaczył na wszystkie świadczenia ogólnostomatologiczne dla dzieci 163,8 mln – tyle samo, co rok temu.
– Sytuacja nie jest prosta. Gabinety muszą ograniczyć liczbę przyjmowanych pacjentów, a przecież doskonale wiemy jaki olbrzymi problem mamy w naszym kraju, jeśli chodzi o zdrowie jamy ustnej dzieci. Jakie będą skutki zdrowotne tej pandemii? Nie ma profilaktyki, nie ma planowego leczenia – mówi prof. Dorota Olczak-Kowalczyk, krajowy konsultant ds. stomatologii dziecięcej.
Źródło: https://dziennikpolski24.pl/
Przewiń, aby wideo odtworzyło się z dźwiękiem
Lazy loading aktywny – odtwarzanie rozpocznie się po pojawieniu się nagrania w kadrze







