Trzecia dawka szczepienia przeciw COVID – dla wszystkich
Z wczorajszych słów premiera Mateusza Morawieckiego wynika, że w ciągu kilku tygodni mają się rozpocząć szczepienia przeciw COVID-19 trzecią dawką przypominającą dla wszystkich osób powyżej 18. roku życia. Warunkiem jest, by od drugiej dawki upłynęło co najmniej sześć miesięcy.

Decyzję podjęto po spotkaniu z ekspertami Rady Medycznej. – Wspólnie z szefem Ministerstwa Zdrowia Adamem Niedzielskim postanowiliśmy, że szczepienia będą mogły się rozpocząć w ciągu kilku tygodni – napisał w środę na Facebooku premier Mateusz Morawiecki. Kolejne dawki będą mogły przyjąć osoby powyżej 18. roku życia, u których od zakończenia podstawowego schematu szczepień upłynęło co najmniej 6 miesięcy.
– Dawka przypominająca szczepionki jest jak naprawa i podwyższanie wału zabezpieczającego przed powodzią. Wraz z upływem czasu ulega on jednak erozji, obniża się i jako podstawowe zabezpieczenie z czasem słabnie. Chociaż jeszcze przez jakiś czas może nas chronić przed podtopieniami, to nie uchroni przed wysoką wodą. Ale nawet wtedy będzie lepszym zabezpieczeniem niż brak jakiegokolwiek – przyznał w rozmowie z PAP prezes Polskiego Towarzystwa Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych, będący także członkiem Rady Medycznej przy premierze.
Jak dodał, badania kliniczne i obserwacje dowodzą, że do szóstego miesiąca od przyjęcia podstawowej dawki poziom przeciwciał jest wystarczający, ale wykazuje wyraźną tendencję do obniżania się. Przyznał jednak, że u niektórych osób może być już niewystarczający. Dlatego konieczne jest pobudzenie układu immunologicznego dawką przypominającą szczepionki.
Zdaniem eksperta wydaje się, że w przypadku wirusa SARS-CoV-2 podanie dawki przypominającej po 9-12 miesiącach u osób w podeszłym wieku i z chorobami, które zwiększają ryzyko ciężkiego przebiegu COVID-19 może być zbyt późne. Dlatego Rada Medyczna przy premierze zaleciła stosowanie dawki przypominającej u osób pełnoletnich po 6 miesiącach. – Jeżeli zrezygnujemy z dawki przypominającej, to posiadany poziom zabezpieczenia obroni nas przy przeciętnym narażeniu na zakażenie, ale jeśli na swej drodze spotkamy osobę wydychającą wirusy w dużej ilości, to taka odporność może nie być wystarczająca – ostrzegł.
– Nawyk mycia rąk przyczynił się do zmniejszenia częstości występowania tzw. chorób brudnych rąk – mówi dr Tomasz Dzieciątkowski, wirusolog, którego zapytaliśmy o to, co pandemia może zmienić w naszym życiu, kiedy już uda nam się ją skutecznie opanować.
Źródła: https://naukawpolsce.pap.pl/
Przewiń, aby wideo odtworzyło się z dźwiękiem
Lazy loading aktywny – odtwarzanie rozpocznie się po pojawieniu się nagrania w kadrze





