„To będzie początek nowego rozdania”. Protest w Warszawie
- Ten dzień będzie początkiem nowego rozdania. Wiemy, że naszą siłą jest wspólny front. Jest jeszcze wiele do zrobienia, wiele ran do zaleczenia, ale jesteśmy dobrej myśli. Udało się to, co jeszcze kilka miesięcy temu wydawało się abstrakcją - mówią przedstawiciele Porozumienia Chirurgów SKALPEL, jednego z głównych organizatorów dzisiejszej manifestacji pod Ministerstwem Zdrowia. Akcje wspiera m.in. samorząd lekarski.

Początek manifestacji zaplanowano na godzinę 12.
Na sobotniej manifestacji - zapowiadają organizatorzy - obowiązują dwie główne zasady bezpieczeństwa:
- wszyscy nosimy maseczki (dla zapominalskich będą rozdawane pod sceną na Miodowej)
- stoimy i poruszamy się w odstępach 1,5m (odległość wyciągniętych ramion)
Z pewnością na wielu zdjęciach nie będzie tego widać niestety, powstaną uwagi, że nie przestrzegamy wytycznych. Trudno: musimy to wziąć na klatę.
Choroby zakaźne zostawiamy w szpitalach!
Czego dotyczy protest?
Jednym z głównych postulatów będzie zwrócenie uwagi na zmianę art. 37a KK, który „zrównuje medyków do przestępców i zabiera pacjentom szansę na życie”. – Chcemy powrotu do stanu sprzed tarczy 4.0 – mówią organizatorzy protestu. Są to m.in. Stowarzyszenie Porozumienie Chirurgów SKALPEL, Porozumienie Rezydentów, Ogólnopolski Związek Zawodowy Ratowników Medycznych. O sprawie poinformowała Okręgowa Izba Lekarska w Łodzi, która prosi osoby zainteresowane udziałem w minfestacji o kontakt w sprawie wspólnego transportu. Akcję popiera m.in. Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej.
Za błąd medyczny do więzienia?
Naczelna Rada Lekarska już miesiąc temu sprzeciwiała się nowelizacji art. 37a Kodeksu karnego wprowadzonej na mocy tzw. tarczy antykryzysowej 4.0, która zakłada, że za błąd medyczny lekarza lub lekarza dentysty we właściwie każdym przypadku grozić będzie tylko kara więzienia, a nie np. kara grzywny. Według samorządu, znowelizowany przepis art. 37a kodeksu karnego jest próbą ukrytego zaostrzenia odpowiedzialności karnej lekarzy i lekarzy dentystów za tzw. błędy medyczne. – Zapisy tarczy antykryzysowej 4.0, zmieniającej między innymi art. 37a kodeksu karnego, wpływają bezpośrednio na zasady wymierzania przez sądy kar za nieumyślne spowodowanie śmierci (art. 155 k.k.) i narażenie na niebezpieczeństwo utraty życia czy ciężkiego uszczerbku na zdrowiu (art. 160 § 1 i 2 k.k.). Po zmianie art. 37a kodeksu karnego sąd będzie miał bardzo ograniczone możliwości wymierzania kary grzywny lub ograniczenia wolności zamiast kary pozbawienia wolności. Oznacza to, że w wielu sytuacjach sprawcy będzie groziła jedynie kara więzienia – czytamy. Więcej o tym TUTAJ.
W ostatnich dniach napływają głosy wsparcia dla środowiska lekarskiego w tej sprawie, m.in. o d Krajowej Rady Fizjoterapeutów – podjęto uchwałę, w której prezes KRF dr hab. n. med. Maciej Krawczyk podkreślił, że jest to wyraz solidarności fizjoterapeutów ze środowiskiem zawodów medycznych w zakresie braku zgody na zrównywanie osób wykonujących ciężki zawód zaufania publicznego z pospolitymi przestępcami.
Wszystkie postulaty (za porozumieniechirurgow.pl - cytujemy):
Walczymy o:
• minimum 6,8% przeznaczone na leczenie pacjentów, a nie błędy i marnotrawstwo ministerstwa.
• rozwiązania problemu kolejek i niedostępności świadczeń medycznych, które upokarzają pacjenta
• poważne zajęcie się przez polityków kryzysem w ochronie zdrowia – epidemia pokazała jak jest tragicznie
• jesteśmy oburzeni zmianą art. 37a KK, który zrównuje medyków do przestępców i zabiera pacjentom szansę na życie – chcemy powrotu do stanu sprzed tarczy 4.0
Manifestacja 8 sierpnia, w sobotę w Warszawie o godzinie 12:00 ruszająca spod Ministerstwa Zdrowia ma pokazać wyraźne veto i sprzeciw całego środowiska medycznego. Jest to wspólna inicjatywa lekarzy, pielęgniarek oraz ratowników i całej grupy medyków, bo problem dotyczy w równym stopniu nas wszystkich i tak jak na co dzień pracujemy razem, a tak i razem wyjdziemy na ulicę.




