Szkocja: wciąż duże różnice w stanie zdrowia jamy ustnej dzieci
Opublikowany pod koniec października raport National Dental Inspection Programme dotyczący zdrowia jamy ustnej najmłodszych mieszkańców Szkocji wskazuje na brak wyraźnej poprawy oraz wciąż utrzymujące się różnice pomiędzy dziećmi z obszarów najzamożniejszych i tych, które uznawane są za najuboższe.

Z raportu wynika, że na najbardziej zaniedbanych obszarach Szkocji od próchnicy wolnych było 68,1% dzieci w wieku 10 i 11 lat. Z kolei na terenach, gdzie potrzeby były najmniejsze, próchnicy nie miało 89,7% dzieci w tym samym wieku. Zatem różnica między nimi to 21,6% i jest ona wyższa w porównaniu z rokiem 2019, gdy wynosiła 20,1%.
Ponadto 71,9% dzieci w wieku 10 i 11 lat mieszkających na najbardziej ubogich obszarach nie ma widocznej próchnicy, a w najmniej zaniedbanych częściach kraju odsetek ten wzrasta do 88,0%. Mimo to można mówić o znaczącej poprawie: w 2009 roku odsetek ten wynosił 49,9% dzieci (obszary najbardziej ubogie) oraz 76,2% (najmniej zaniedbane obszary Szkocji).
Trzeba przy tym zaznaczyć, że nie jest to podział na regiony, ale znacznie mniejsze obszary, np. w obrębie jednego miasta może być kilka stref podzielonych zależnie od statusu społeczno-ekonomicznego jego mieszkańców.
„Nie ma miejsca na samozadowolenie”
Komentując wyniki raportu, Brytyjskie Towarzystwo Stomatologiczne (BDA) konkluduje, że „wyraźne i trwałe nierówności pogłębiają się”. Towarzystwo ostrzega, że dziesięciolecia postępu w zakresie zdrowia jamy ustnej dzieci mogą zostać zaprzepaszczone.
– Nasze dzieci płacą cenę za kryzys w stomatologii Narodowej Służby Zdrowia, a ciężko zdobyte zyski trafiają gdzie indziej. W Holyrood (szkocka rezydencja brytyjskich monarchów – przyp. red.) z pewnością nie ma miejsca na samozadowolenie. Przepaść w stanie zdrowia jamy ustnej pomiędzy zamożnymi i ubogimi prawie się nie zmniejsza. Dopiero za jakiś czas okaże się, czy nadchodzące reformy wystarczą, aby uchronić opiekę dentystyczną NHS przed upadkiem. Szkocki rząd nie może udawać, że misja naprawiania stomatologii NHS została zakończona – powiedział dr David McColl, przewodniczący Szkockiego Komitetu ds. Praktyk Stomatologicznych BDA.
„Czas położyć kres temu skandalowi”
O dramatycznym stanie stomatologii NHS mówiła ostatnio w szkockim parlamencie Jackie Baillie, wiceprzewodnicząca Szkockiej Partii Pracy (Scottish Labour Party): – Jesteśmy w środku kryzysu w stomatologii, a spadek dostępności usług Narodowej Służby Zdrowia prowadzi do gwałtownego wzrostu liczby osób oczekujących na leczenie. Byli u mnie wyborcy z całego Dumbarton, z Vale of Leven, Helensburgh oraz Lomond, którzy walczyli o to, by zarejestrować się u dentysty, a nawet, by zdobyć dostęp do podstawowej opieki.
– Ten upadek stomatologii Narodowej Służby Zdrowia wywiera presję na przeciążone szpitale i ma wpływ na pogorszenie stanu zdrowia jamy ustnej pacjentów. Szkocki parlament musi położyć kres temu skandalowi, wspierając opiekę stomatologiczną NHS oraz walcząc z chaosem w naszych szpitalach – dodała Jackie Baillie.
– W trakcie pandemii wiele gabinetów stomatologicznych było niedostępnych albo miało ograniczoną dostępność. W tym czasie dzieci przebywały w domach, bo szkoły były zamknięte, więc doszły do tego niekorzystne nawyki, takie jak oglądanie filmów, gry komputerowe i wieczne przekąski. Zauważyliśmy więc pogorszenie stanu zdrowia jamy ustnej u dzieci – mówi o wpływie pandemii COVID-19 na stan zdrowia jamy ustnej wśród polskich dzieci prof. dr hab. n. med. Dorota Olczak-Kowalczyk, dziekan Wydziału Lekarsko-Stomatologicznego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, konsultant krajowy ds. stomatologii dziecięcej, prezes Polskiego Towarzystwa Stomatologii Dziecięcej.
T.H.
Źródła: https://dentistry.co.uk/2023/10/31/sctotland-oral-health-inequalities-widening-report-shows/
https://publichealthscotland.scot/media/23131/2023-10-24-ndip-report.pdf
Przewiń, aby wideo odtworzyło się z dźwiękiem
Lazy loading aktywny – odtwarzanie rozpocznie się po pojawieniu się nagrania w kadrze







