Szkocja: potrzeby pacjentów większe niż możliwości
Szkoccy stomatolodzy ostrzegają, że wciąż niezbędne środki ochrony indywidualnej, które stosują w związku z pandemią COVID-19, mogą wpłynąć na ograniczenie liczby pacjentów, których będą w stanie leczyć w ramach Narodowej Służby Zdrowia (NHS).

Pełny zakres zabiegów dostępnych w gabinetach NHS na terenie Szkocji ma być przywrócony do poziomu sprzed pandemii 1 listopada. Jednocześnie zatrudnieni tam dentyści chcą, aby opinia publiczna była świadoma, że nadal pracują z uwzględnieniem ograniczeń i rekomendacji wprowadzonych w stomatologii przed kilkoma miesiącami.
Rząd szkocki poinformował, że z powodu obostrzeń związanych z COVID-19 liczba wizyt może być nieco zmniejszona, ale zarazem nalegał, aby stosowano wszystkie wytyczne. Stąd głosy, że mogą zdarzać się przypadki odsyłania pacjentów do leczenia w praktykach prywatnych.
Zbyt wielu pacjentów i za mało czasu na leczenie w gabinetach NHS
Dr James Craig, członek Szkockiego Towarzystwa Stomatologicznego (SDA), potwierdził w rozmowie z BBC, że dentyści pracują w trudnych i wyczerpujących warunkach, m.in. noszą ciasno dopasowane maski, których stosowanie przypomina oddychanie przez poduszkę.
Craig powiedział, że protokoły stosowane w okresie pandemii COVID-19 mogą sprawić, że gabinety dentystyczne NHS będą niewydolne, a ich funkcjonowanie nieopłacalne, ponieważ standardowo przyjmuje się w nich dużą liczbę pacjentów w krótkim czasie.
Koniec blokady – kurs na kolizję?
Z powodu pandemii COVID-19 praktyki dentystyczne w Szkocji zostały zamknięte w marcu na kolejne 3 miesiące. Po ponownym ich otwarciu liczba zabiegów wykonywanych przez dentystów w ramach pomocy NHS została ograniczona z około 600 do zaledwie 80. Powrót do wszystkich 600 procedur nastąpi 1 listopada.
Dr Craig, który jest również właścicielem kliniki Currie Dental Care w Edynburgu, powiedział: – „Taśmowe leczenie” w ramach stomatologii oferowanej przez NHS oznacza, że lekarze nie mają szans na zdjęcie masek pomiędzy pacjentami. Dodał, że obawia się, iż oczekiwania pacjentów będą nierealistycznie wysokie.
Dr Gillian Leslie, właścicielka gabinetu Bridge Dental Care w Tranent, wyraziła zadowolenie, że będzie mogła ponownie leczyć swoich pacjentów w ramach opieki NHS. Powiedziała jednak, że ma wrażenie, iż ona i jej koledzy po fachu zostali „wrzuceni pod autobus” informacją, że usługi NHS będą wznowione bez odpowiednich konsultacji z lekarzami.
– Zostaliśmy postawieni na linii ognia ze społeczeństwem, ponieważ poinformowano pacjentów, że wracamy do normalności. Ale my wiemy, że będzie to trudne, gdyż nadal musimy pracować stosując się do wszelkich ograniczeń. A te oznaczają, że nie jesteśmy w stanie obsłużyć takiej liczby pacjentów, jak wcześniej – powiedziała Gillian Leslie.
Ostrożność szkockiego rządu
Rząd szkocki nalegał, aby z pełnego lockdownu wychodzić ostrożne, etapami. Wyraził przy tym przekonanie, że dostępne są już niezbędne dowody i wytyczne, które pozwalają przywrócić pełny zakres leczenia pacjentom NHS.
Rzecznik rządu powiedział: – Było to dla nas jasne, że leczenie nie będzie wyglądało tak, jak wcześniej, ponieważ z powodu dystansu społecznego i ochrony przed zakażeniem gabinety dentystyczne mają każdego dnia mniej wizyt niż zwykle. Niemniej praktyki stomatologiczne będą nadal priorytetowo traktowały swoich pacjentów – zgodnie z ich potrzebami w zakresie zdrowia jamy ustnej.
Temat wymiany powietrza i technik dezynfekcji w gabinetach stomatologicznych w dobie pandemii jest szczególnie istotny. Wiele pytań podczas spotkania z Prezydium PTS dotyczyły kwestii ozonowania, wentylacji, wietrzenia i rekuperacji. Odpowiada prof. dr hab. n. med. Marzena Dominiak, prezydent Polskiego Towarzystwa Stomatologicznego.
T.H., źródło: www.dentistry.co.uk
Fot. Freepik.com
Przewiń, aby wideo odtworzyło się z dźwiękiem
Lazy loading aktywny – odtwarzanie rozpocznie się po pojawieniu się nagrania w kadrze





