Szkocja: dentyści NHS „chronieni” 10-letnimi maskami
Szkoccy stomatolodzy wyrażają poważne obawy w związku z otrzymaniem przeterminowanych środków ochrony indywidualnej (ŚOI). Ponieważ lokalny rząd nie przedstawił dowodów potwierdzających bezpieczeństwo maseczek dostarczonych przez tamtejszy NHS, Brytyjskie Stowarzyszenie Stomatologiczne (BDA) wezwało NHS Scotland do podjęcia innych działań w celu zapewnienia bezpieczeństwo dentystom.

Stowarzyszenie jednocześnie odradza stomatologom używania maseczek, których data ważności już minęła, ponieważ może to stanowić zagrożenie dla zdrowia samych użytkowników, jak również dla zdrowia ich zespołów oraz pacjentów.
Dentyści w całej Szkocji otrzymują maski, których termin ważności upłynął nawet dekadę temu, a dostawca masek – NHS National Services Scotland – nie był w stanie przedstawić wiarygodnych dowodów na to, że „odnowione” maski mogą być używane zgodnie z przeznaczeniem.
Przykładowo, BDA stwierdziło, że kopie testów dostarczonych przez szkocki NHS dla masek FPP3 typu 1863 nie spełniały wymagań, ponieważ żaden z elementów podlegających ocenie nie uzyskał pozytywnej opinii. Ponadto producent tych masek oświadczył, że nie testowała ich od momentu wyprodukowania i zalecił niestosowanie masek, których termin ważności upłynął. – Na początku pandemii dentyści chętnie przekazywali zgromadzone przez siebie środki ochrony indywidualnej hospicjom, aptekom i szpitalom. W zamian rząd szkocki zaoferował nam przeterminowane maski i nie ma żadnych dowodów na to, że można ich bezpiecznie używać – powiedział dr David McColl, przewodniczący Szkockiego Komitetu Praktyk Stomatologicznych BDA.
– Dopóki ministrowie nie przedstawią namacalnego dowodu, że dostarczony zestaw zapewnia odpowiednią ochronę zarówno personelowi, jak i pacjentom, żaden stomatolog nie powinien go używać – kontynuował McColl.
Brytyjskie Stowarzyszenie Stomatologiczne podkreśla, że korzystanie ze środków ochrony indywidualnej, których termin ważności już minął lub zostały „odnowione”, stało się poważniejszym problemem po 17 sierpnia, gdy dentyści zaczęli ponownie wykonywać procedury generujące aerozol.
Główny dentysta przy rządzie Szkocji, dr Tom Ferris, odniósł się do obaw związanych z używaniem masek 3M 1863 do zabiegów, podczas których generowane są duże ilości bioaerozolu. W swoim liście Ferris zapewnił klinicystów, że decyzja o dostarczeniu zestawu dentystom nie zostałaby podjęta, gdyby NHS nie był pewien, że jest on odpowiedni. Zauważył, że maski były już szeroko stosowane w wielu placówkach opieki zdrowotnej, w tym w nagłych wypadkach oraz w gabinetach doraźnej opieki stomatologicznej. – 2 września szkockie NHS udzieliło porad, które, mam nadzieję, przekonały, że maski te są bezpieczne. Zostały rygorystycznie przetestowane, udowodniono, że są bardzo skuteczne i pozwalają na bezpieczne stosowanie w procedurach generujących aerozol w twojej praktyce – czytamy w liście.
Podsumowując, dr Tom Ferris wyraził przekonanie, że dentyści powinni nadal używać (przeterminowanych) masek oraz innych środków ochrony osobistej pochodzących z centralnych zasobów NHS Scotland.
Temat wymiany powietrza i technik dezynfekcji w gabinetach stomatologicznych w dobie pandemii jest szczególnie istotny. Wiele pytań podczas spotkania z Prezydium PTS dotyczyły kwestii ozonowania, wentylacji, wietrzenia i rekuperacji. Odpowiada prof. dr hab. n. med. Marzena Dominiak, prezydent Polskiego Towarzystwa Stomatologicznego.
T.H., źródło: www.uk.dental-tribune.com
Fot. geralt, pixabay.com
Przewiń, aby wideo odtworzyło się z dźwiękiem
Lazy loading aktywny – odtwarzanie rozpocznie się po pojawieniu się nagrania w kadrze







