Sześć szkodliwych trendów „domowej stomatologii”
Okres pandemii, w którym dostęp do leczenia stomatologicznego był w wielu krajach utrudniony, a czasowo nawet niemożliwy, sprzyjał pojawieniu się wielu „porad” z zakresu stomatologii niepopartych wiedzą fachową, a nawet przeczących zdrowemu rozsądkowi. Amerykański serwis stomatologiczny DentistryIQ przygotował listę sześciu najgłośniejszych „zaleceń”, przed którymi warto ostrzegać naszych pacjentów.

Media społecznościowe na przestrzeni lat dały początek wielu trendom, zarówno tym dobrym, jak i jednoznacznie szkodliwym. Do tej drugiej kategorii należy zaliczyć stomatologię spod znaku „zrób to sam” (ang. do it yourself; DIY), rozpowszechnioną zwłaszcza w początkowym etapie pandemii COVID-19. Czego pacjenci powinni wystrzegać się w szczególności? Przedstawione w artykule „trendy” do (nie)stosowania w domu zostały zweryfikowane przez dr. Davida R. Rice’a, redaktora naczelnego portalu DentistryIQ.
1. Protezy z portali aukcyjnych
W popularnych serwisach aukcyjnych (także w Polsce) można bez problemu kupić gotowe zestawy protez. Ich cena rozpoczyna się od równowartości kilkunastu złotych (sklepy internetowe z Państwa Środka), co wiele tłumaczy. Za tę cenę klient otrzymuje uniwersalne (bo przecież nie dopasowane do sytuacji w jego jamie ustnej) „uzupełnienia protetyczne” o jakości adekwatnej do ceny. Użytkowanie takich protez wykonanych z materiałów nieznanego pochodzenia jest błędem nie tylko estetycznym – może powodować trudne do przewidzenia uszkodzenia i dolegliwości bólowe w jamie ustnej i stawach skroniowo-żuchwowych.
2. Domowe metody na prostowanie zębów
Gumowe opaski, nici dentystyczne, żyłki wędkarskie, spinacze biurowe – wszystkie te przedmioty mają swoje przeznaczenie, ale bez wątpienia nie jest nim uzyskiwanie prawidłowej okluzji i pięknego uśmiechu. Dlaczego nie? Ponieważ dentyści używają w tym celu bardzo precyzyjnej siły, w ściśle określonych miejscach, aby spowodować kontrolowane przesunięcie zęba w kości. Samodzielne próby osiągnięcia tego celu muszą zakończyć się porażką, dodatkowo prowadząc np. do złamania zębów, uszkodzenia tkanek miękkich jamy ustnej, a nawet utraty zębów.
3. Wybielanie zębów przy użyciu węgla drzewnego
Połączenie węgla drzewnego i sody oczyszczonej zyskało popularność jako „skuteczny środek wybielający zęby” do stosowania przez pacjentów w domu. Lekarze stomatolodzy nie rozumieją jednak, skąd wzięła się ta dość powszechna opinia: nie ma bowiem dowodów, które wskazywałyby na to, że węgiel drzewny jest skuteczny w wybielaniu, a tym bardziej bezpieczny dla naszych zębów.
4. Piłowanie zębów w celu zmiany ich kształtu
Na początku pandemii COVID-19 popularnym trendem na TikToku stało się „poprawianie” kształtu zębów przy użyciu (najczęściej) pilniczka do paznokci. Uzasadnieniem dla tego działania było stwierdzenie, że skoro tak wiele osób w trakcie pandemii zaczęło samodzielnie obcinać włosy, równie dobrze można stać się dla siebie dentystą. Co oczywiste, ingerencja w tkanki zęba przy pomocy pilniczka skutkuje uszkodzeniem szkliwa, zmianami w strukturze zęba, prowadząc do powstawania ubytków oraz uszkodzenia tkanek nerwowych.
5. Wybielanie zębów za pomocą Magic Eraser
Pocieranie zębów „magiczną gumką” brzmi raczej nieszkodliwie. Ale nie do końca takie jest, ponieważ gumki Magic Eraser (dostępne na amerykańskim rynku) są wykonane z pianki melaminowej (cyjanuramid). Ta natomiast zawiera substancje chemiczne, które pod wpływem wilgoci nabierają właściwości ściernych. Jeżeli ktokolwiek ma jeszcze wątpliwości co do tej praktyki, wystarczy przeczytać informacje zawarte na opakowaniu Magic Eraser. Ostrzeżenie producenta dotyczące zdrowia i bezpieczeństwa brzmi: „Nie używać na skórze lub innych częściach ciała”.
6. Płukanie jamy ustnej olejem
Praktyka przepłukiwania ust olejem (propagowana np. w medycynie ajurwedyjskiej) w celu eliminacji bakterii lub wybielania zębów nie jest niczym nowym – znana była już w czasach starożytnych. W przeciwieństwie do niektórych nowszych trendów, działanie to przynajmniej nie powoduje szkody dla naszego zdrowia. Ale też niekoniecznie ma sens: zdaniem Amerykańskiego Towarzystwa Stomatologicznego (ADA) nie ma żadnych wiarygodnych badań naukowych, które potwierdzałyby, że doustne stosowanie oleju wybiela zęby albo w inny sposób wywiera pozytywny wpływ na zdrowie zębów czy dziąseł.
- Światowa Federacja Dentystyczna wydała zalecenia, których konkluzją jest to, że wszystkie dzieci na całym świecie powinny czerpać z korzyści, jakie daje pasta z fluorem - mówi prof. dr hab. n. med. Dorota Olczak-Kowalczyk, prezydent Polskiego Towarzystwa Stomatologii Dziecięcej.
T.H.
Przewiń, aby wideo odtworzyło się z dźwiękiem
Lazy loading aktywny – odtwarzanie rozpocznie się po pojawieniu się nagrania w kadrze


