Szczepienia przeciw COVID-19 w Polsce zwalniają
Mimo wciąż powtarzanych zachęt ze strony środowiska medycznego, a także rządu, akcja szczepień w kraju zaczyna zwalniać. Dzieje się tak – w dużym stopniu – ze względu na obawy wielu rodaków (nierzadko podsycane przez tzw. „koronasceptyków”) przed konsekwencjami przyjęcia szczepionki przeciwko COVID-19. Potwierdzają to statystyki europejskie – wciąż pozostajemy w gronie unijnych „średniaków”, ale pozycja Polski nieznacznie się pogarsza.

Liczby bezwzględne mogą robić wrażenie, ponieważ przekroczyliśmy już 30 mln dawek, co oznacza, że przynajmniej jedną dawkę statystycznie przyjęło 79,2% mieszkańców naszego kraju (dane z dnia 3 lipca).
Nie jest źle, ale powinno być lepiej
To znacznie więcej niż w przypadku Ukrainy (6,6% zaszczepionych jedną dawką), Kosowa (9,3%), Białorusi (11,3%), Bośni i Hercegowiny (13,9%) oraz Mołdawii (18,3%). Daleko nam jednak do europejskiej czołówki – Malty (153,9%), Islandii (127,6%), Wielkiej Brytanii (115,7%) i Węgier (101,9%).
Jak podają media, miejscowości w Polsce, w których zaszczepił się największy odsetek mieszkańców to kolejno: 3-tysięczna Podkowa Leśna (zarazem najbogatsze miasto w kraju), Warszawa, Gdańsk oraz Wrocław. Z drugiej strony najgorsza sytuacja jest w Podhalu (tam w niektórych gminach na przyjęcie szczepionki zdecydowało się zaledwie 10% mieszkańców!), a szerzej – w Małopolsce i na Podkarpaciu.
Do szpitali trafiają prawie wyłącznie niezaszczepieni
Jak podkreślają specjaliści, nie dysponujemy obecnie skuteczniejszą ochroną przed ciężkim przebiegiem choroby COVID-19 niż szczepienia. Te zaś są skuteczne, co pokazuje przykład Wielkiej Brytanii, gdzie obiema dawkami zaszczepiono niemal 2/3 dorosłej populacji. W ostatnich dniach Zjednoczone Królestwo zmaga się z kolejną falą zachorowań, za którą odpowiada przede wszystkim wariant Delta („indyjski”). W dniu 4 lipca COVID-19 zdiagnozowano u ponad 24 000 Brytyjczyków, ale zmarło zaledwie 15 osób. Tego samego dnia w Rosji, gdzie w pełni zaszczepionych jest 17% ludności, było 24 700 nowych przypadków, a liczba zgonów wyniosła 650.
Dane napływające w kolejnych państw potwierdzają, że jeśli wirusem zakażają się osoby zaszczepione, przebieg choroby jest najczęściej łagodny. Jak podała gazeta „Algemeen Dagblad”, od 1 marca wśród 374 pacjentów przyjętych z koronawirusem od szpitala Uniwersytetu Erasmusa w Rotterdamie nie było ani jednej osoby, która przyjęła dwie dawki szczepionki przeciw COVID-19. Podobnie dr Anthony Fauci, amerykański ekspert ds. chorób zakaźnych poinformował w telewizji NBC, że obecnie w USA COVID-19 zbiera śmiertelne żniwo prawie wyłącznie wśród osób niezaszczepionych – stanowią one 99,2% ofiar pandemii.
T.H.
źródła: https://ourworldindata.org/covid-vaccinations?country=OWID_WRL







