Sytuacja w polskiej służbie zdrowia oczami Andrzeja Dudy
Sytuacja w polskiej służbie zdrowia nie jest tematem prostym – wzbudza wiele kontrowersji i emocji (niestety rzadko pozytywnych). Nic więc dziwnego, że staje się kartą przetargową wielu polityków i kandydatów na polityków, szczególnie, że jak wykazują ankiety – aż 39% badanych twierdzi, że to właśnie służba zdrowia powinna być tematem kampanii wyborczych. Tym razem temat podjął Andrzej Duda – kandydat na prezydenta.

Kandydat PiS przede wszystkim zarzuca polskiej służbie zdrowia, że nastawiła się na zysk – lekarze są zmuszeni, by „najpierw liczyć, a później leczyć”. Zdaniem Andrzeja Dudy – placówki medyczne stały się przedsiębiorstwami. Dlatego – powołując się na współpracę z prof. Zbigniewem Religą – nawołuje on do powrotu do służby zdrowia, która służy ludziom. Nie powinno być sytuacji, że leczenie ludzi przelicza się na pieniądze, a one nie powinny decydować o tym, czy lekarz może przyjąć jeszcze jednego pacjenta – jego zadaniem jest leczyć, a nie liczyć (zgodnie z przysięgą Hipokratesa) – twierdzi Andrzej Duda.
Zaznacza on też, że oszczędności nie wychodzą na dobre placówkom medycznym – m.in. personel medyczny niejednokrotnie pracuje ponad siły (przez co jakość pracy nie jest wystarczająco wysoka) oraz otrzymuje nieadekwatne do swej pracy wynagrodzenie – przez to często osoby te wolą pracować za granicą (głównie pielęgniarki).
A czy Andrzej Duda ma pomysł, jak tę sytuację zmienić na lepsze? Chciałby powołać Narodową Radę Rozwoju – specjaliści, którzy weszliby w jej skład, zajęliby się opracowywaniem strategii rozwoju kraju, w tym także ochrony zdrowia. Ale czy rzeczywiście zda ona egzamin i pozwoli lekarzom leczyć bez konieczności liczenia?
BZ
Źródło: TVN24





