Suchy zębodół i wysokie odszkodowanie dla pacjentki
Pacjentka gabinetu dentystycznego z miasta Hull (Wielka Brytania) uzyskała kwotę 13 000 funtów szterlingów (równowartość 72 000 złotych) zadośćuczynienia w ramach ugody pozasądowej po tym, jak stomatolog przeprowadzający u niej leczenie implantoprotetyczne pozostawił ją bez opieki, gdy zmagała się z silnymi dolegliwościami bólowymi.

Pacjentka Vivienne Dixon udała się do kliniki Castle Park Dental Care, gdzie dr Chris Branfield usunął kobiecie sześć zębów i założył cztery implanty. Podczas leczenia pacjentka została również zaopatrzona w tymczasowy most.
Powikłania po mnogiej ekstrakcji i implantacji
Po zabiegu 75-letnia pacjentka zaczęła odczuwać silne dolegliwości bólowe głowy. Wróciła do gabinetu, gdzie przepisano jej środki przeciwbólowe. Pacjentka uzyskała zapewniane, że ból po zabiegu nie jest niczym niepokojącym, ale dolegliwości – pomimo przyjęcia zaleconych leków – nie ustępowały.
W rozmowie z dziennikarzem lokalnej gazety „Hull Live” Vivienne Dixon powiedziała: – Zdecydowałam się pójść do lekarza na badanie kontrolne i zostałam poinformowana, że wystąpił u mnie suchy zębodół – powikłanie, w którym może, choć nie musi, tworzyć się skrzep krwi po usunięciu zęba. Kości i nerwy w mojej jamie ustnej były odsłonięte i to właśnie sprawiało mi tyle bólu. Założone implanty musiały zostać usunięte, ponieważ ból był tak silny, że nie byłam w stanie jeść. Wskutek tego cierpiałam i straciłam wiele na wadze.
Pomimo złych doświadczeń, emerytka z Hull kontynuowała leczenie w Castle Park Dental Care: – Około tydzień po tym, jak wprowadzony został implant, byłam na pogrzebie mojego najlepszego przyjaciela i bez powodu wystąpiło u mnie niekontrolowane krwawienie jamie ustnej. Natychmiast udałam się do praktyki i rozmawiałam ze współpracownikiem dr. Branfielda, który stwierdził, że wskazane jest ponowne usunięcie implantu. Cała procedura była znów niezwykle bolesna, dodatkowo martwiłam się, ile będą mnie kosztowały wszystkie te zabiegi – kontynuowała pacjentka.
Na późniejszej wizycie Vivienne została zaopatrzona w most tymczasowy: – Wydawało mi się, że mam więcej problemów z zębami od czasu rozpoczęcia leczenia z użyciem implantów, ale za każdym razem byłam zapewniana, że terapia, której byłam poddawana, była odpowiednia, dlatego zgodziłam się na założenie mostu – powiedziała Dixon.
Pomimo wszystkich tych zabiegów, Vivienne nadal odczuwała intensywny ból. Jednak następnym razem, gdy próbowała wrócić do gabinetu, dr Branfield nie chciał się z nią spotkać. – Czułam się tak, jakby umywał ręce, więc udałam się do innej praktyki, gdzie stwierdzono, że moja dieta zapewne nie była wystarczająco miękka. W tym momencie ostatecznie straciłam przekonanie o prawidłowości prowadzonego leczenia, ponieważ jadłam tylko zupę.
– Dwa miesiące później mój most zaczął pękać, a ja wysyłałam zdjęcia do praktyki, które były jednak ignorowane. Wszystko wskazywało na to, że nie chcą mieć ze mną już więcej do czynienia – powiedziała Vivienne. Ostatecznie chcąc zakończyć dolegliwości bólowe, pacjentka zwróciła się po wsparcie do innych specjalistów – została przez nich poinformowana o problemach z implantami i mostem.
Zaangażowanie prawników
Szukając pomocy prawnej, Vivienne Dixon zwróciła się o pomoc do Dental Law Partnership. Na podstawie udostępnionej dokumentacji stomatologicznej prawnicy wykazali, że stomatolog nie ocenił odpowiednio sytuacji w jamie ustnej pacjentki i nie odradził pani Dixon wszczepienia implantów ze względu na niedostateczną ilość kości w miejscach planowanych wszczepów. Prawnicy wykazali, że nieodpowiedni był również przygotowany dla pacjentki most.
W rozmowie z „Hull Live”, prawnik Tim Armitage z kancelarii Dental Law Partnership powiedział: – Niepokój i ból, którego doświadczyła nasza klientka, był całkowicie niepotrzebny. Gdyby dentysta przeprowadził odpowiednie leczenie, można by uniknąć problemów, z jakimi zmagała się pacjentka.
Sprawa Vivienne Dixon zakończyła się podpisaniem ugody pozasądowej – dr Chris Branfield przekazał na rzecz pacjentki kwotę 13 000 funtów szterlingów, ale nie zgadza się z twierdzeniem, że sytuacja ta została spowodowana przez błąd medyczny.
- Zdarzają się przypadki, że pacjenci wracają do gabinetu stomatologicznego z żądaniami zwrotu kosztów leczenia, twierdząc, że doszło do błędu lub powikłania. Przestrzegam przed negocjowaniem z pacjentem - mówi w rozmowie z Dentonetem mec. Paweł Strzelec.
T.H.
Przewiń, aby wideo odtworzyło się z dźwiękiem
Lazy loading aktywny – odtwarzanie rozpocznie się po pojawieniu się nagrania w kadrze






